Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Czy Księża powinni mieć prawo do posiadania żony i dzieci?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Jak w temacie...
Trochę źle postawione pytanie. Mam rozumieć, że miałoby się to stać obowiązkiem?
Tak powinien, bo to lepiej brzmi jak w pustym kościele oprócz księdza śpiewa również jego żona i teściowa Wink.
(2010-03-30 00:44)MacGyver napisał(a): [ -> ]Trochę źle postawione pytanie. Mam rozumieć, że miałoby się to stać obowiązkiem?

lepiej? Wink
(2010-03-30 01:18)bebe napisał(a): [ -> ]lepiej? Wink
Zdecydowanie lepiej Wink

Moim zdaniem- tak. Nie widzę powodu, dla którego zakazywać księżom małżeństwa i posiadania potomstwa.
W przeszłości celibat został wprowadzony po to, aby kościół nie musiał dzielić się pieniędzmi z rodzinami księży. Chociaż... Dziś w sumie chodzi o to samo.
Moim zdaniem zmniejszyłby się problem pedofilii wśród księży.
Oczywiście, że powinien. Albo lepiej - wg. mnie, ksiądz powinien mieć możliwość posiadania rodziny.
Ksiądz to też człowiek i dla mnie powinien być to zawód jak każdy inny.
Księża mówią ludziom jak mają żyć, jak powinna wyglądać rodzina - są przypadki, że zajęcia z przygotowania do życia w rodzinie prowadzi ksiądz. A niby na jakiej podstawie mówi on innym jak powinna wyglądać rodzina skoro sam jej nie ma? A nawet jeśli ma - bo przecież są księża, którzy mają dzieci, kobietę - to ta rodzina na pewno nie jest taka, jaka być powinna.
Witam. Nie wiem czy dla was w sprawach wiary jest autorytetem Biblia, ALE są tam takie słowa w związku z tym tematem.
Apostoł Paweł napisał w 1 liście do Tymoteusza rozdział 3 wersety od 1 do 9
cytuję:,,prawdziwa to mowa; kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie. Biskup zaś ma być nienaganny, Mąż jednej żony,trzeźwy, przyzwoity,gościnny, dobry nauczyciel, Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
Bo jeśli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać , jakże będzie mógł mieć na pieczy kościół Boży...itd...
.
takich i innych zasad dotyczących tych spraw jest więcej, ale hm...czy księża to znają i stosują.....?
Co to to nie, księża mogą mieć żony ale nie biskupi Tongue.
a dlaczegósz..nie?aby zostać biskupem trzeba być wpierw księdzem, no chyba,że ktoś ma znajomości , jak to było w średniowieczu...
...pamiętacie...?
No ale przecież nie miałoby być obowiązku posiadania przez księdza żony i dzieci. Mężczyzna żeniąc się wiedziałby że nie będzie miał możliwości zostania biskupem tak samo jak teraz wie że nie może zostać księdzem (prezbiterem) a co najwyżej diakonem stałym.
Episkopat to pełnia kapłaństwa i nie ma w nim miejsca na zonę i dzieci ;P. Już pomijam kwestie materialne które w przypadku żonatych biskupów z pewnością wywoływałyby burze Tongue.
Sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje. Możliwość posiadania przez księży normalnej rodziny zrodziła by problem związany z dziedziczeniem przez ich żony i ewentualne dzieci majątku po ich śmierci. Co z kolei prowadziłoby do pomniejszania majątku KK. Jest to więc problem nie tyle kwestii duchowej co materialnej...
Osobiście uważam, że księża jako osoby które swoim życiem i postawą powinny dawać przykład innym ludziom, powinni mieć także możliwość posiadania normalnej rodziny, ponieważ tylko dzięki temu mieliby by prawo stać się autorytetami w sprawach z tą rodziną związanych.
Niestety, możliwość posiadania przez księży rodziny musiałaby doprowadzić do głębokich zmian w całym kościele katolickim (opodatkowanie, utrata części przywilejów), na co kościół obecnie nie jest gotowy...
93

To czy księża - albo cała hierarchia kościelna w ogóle – winni mieć możliwość założenia rodziny lub posiadania żony to tak naprawdę wewnętrzna sprawa kościoła rzymskiego i cała ta dyskusja społeczna, w której uczestniczą w znacznej mierze parafianie, nie ma nic do rzeczy. Kościół rzymski tak naprawdę nigdy nie dokonywał zmian ze względu na głos parafian – mówię tutaj o faktycznych zmianach, a nie, na przykład, o interesownym przypodobaniu się. Osobiście nie rozumiem tej społecznej dyskusji katolików na ten temat.

Natomiast argument podniesiony przez Nomen Omen jakoby księża z racji posiadania rodziny mieliby prawo stać się autorytetami w sprawach rodzinnych uważam za chybiony, bo nie wystarczy mieć rodzinę aby być autorytetem w jej różnych aspektach. Nawet taki ksiądz, którego wolą byłoby mieć rodzinę może okazać się całkowicie nieodpowiedzialną osobą, kimś kto zupełnie do takiej roli się nie nadaje – tak jak to bywa często w życiu. Nie zapominajmy, że to tacy sami ludzie jak inni, posiadający swoje wady i zalety.

93 93/93
Pozdrawiam,
T.
(2010-04-17 13:59)Thelema et Agape napisał(a): [ -> ]93

To czy księża - albo cała hierarchia kościelna w ogóle – winni mieć możliwość założenia rodziny lub posiadania żony to tak naprawdę wewnętrzna sprawa kościoła rzymskiego i cała ta dyskusja społeczna, w której uczestniczą w znacznej mierze parafianie, nie ma nic do rzeczy. Kościół rzymski tak naprawdę nigdy nie dokonywał zmian ze względu na głos parafian – mówię tutaj o faktycznych zmianach, a nie, na przykład, o interesownym przypodobaniu się. Osobiście nie rozumiem tej społecznej dyskusji katolików na ten temat.

No tak, najlepiej, żeby zwykli parafianie zajmowali się czym innym niż krytyka Kościoła... A czy w pierwotnie Kościół nie był założony przez ludzi dla ludzi ? Jeżeli tak, to dlaczego obecnie tylko wąskie grono "wtajemniczonych" ma wpływ na to co się w nim i z nim dzieje, a reszcie odbiera się nawet prawo krytyki...?

Thelema et Agape napisał(a):Natomiast argument podniesiony przez Nomen Omen jakoby księża z racji posiadania rodziny mieliby prawo stać się autorytetami w sprawach rodzinnych uważam za chybiony, bo nie wystarczy mieć rodzinę aby być autorytetem w jej różnych aspektach. Nawet taki ksiądz, którego wolą byłoby mieć rodzinę może okazać się całkowicie nieodpowiedzialną osobą, kimś kto zupełnie do takiej roli się nie nadaje – tak jak to bywa często w życiu. Nie zapominajmy, że to tacy sami ludzie jak inni, posiadający swoje wady i zalety.

93 93/93
Pozdrawiam,
T.

Oczywiście, ludzie są tylko ludźmi. Nikt z nas nie jest pozbawiony wad. Jednak, czy to oznacza, że osoby, które z racji wykonywania określonego "zawodu" np. policjant, czy nauczyciel nie powinni stanowić wzoru zachowania dla zwykłych obywateli ?
Skoro bycie księdzem jest posługą a więc swoistym "zawodem" którego wykonywanie wymaga pewnych umiejętności i skierowane jest na to by nauczać i stanowić wzór dla parafian, to czy możliwość posiadania przez księży normalnej rodziny nie wpłynęłaby na zbliżenie ich do zwykłych parafian, którzy mogli by wtedy powiedzieć "tak on czynem i słowem pokazuje jak żyć należy...".
(2010-04-20 11:19)Nomen Omen napisał(a): [ -> ]No tak, najlepiej, żeby zwykli parafianie zajmowali się czym innym niż krytyka Kościoła...
A kto broni Ci wystąpić i założyć własny?
Stron: 1 2 3
Przekierowanie