Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Zerówka w szkołach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
(2010-07-01, 08:04)Max napisał(a): [ -> ]I każdy kto pisze że szkolna zerówka jest lepsze niż ta przedszkolna to chyba sam nie ma dziecka i na oczy przedszkola nie widział albo upał mu zaszkodził.

dorzucam kilka swoim groszy - za tą reformą i obowiązkowym wcieleniem do armii, znaczy się oświaty maluszków, są chyba tylko ministerialni urzędnicy

podczas spotkań i zebrań rad pedagogicznych, większośc nauczycieli była przeciwna tym zmianom

nie byliśmy przygotowani na oddzielenie szkół podstawowych i gimnazjów; nie jesteśmy przygotowani na włączenie 6-latków do systemu szkolnego

jako rodzic nie rozumiem w czym problem, by moje dziecko najpierw poznało świat oczyma maluszka, którzy przychodzi się bawić; poznawać przez zabawę; uczyć się przez zabawę;

ciekaw jestem gdzie są te wszystkie czekające pracownie, lepiej wyposażone niż przedszkolne; gdzie odpowiednie, przyjazne warunki dla zerówkowicza - która szkoła? kto wskaże?
(2010-07-01, 08:40)robak napisał(a): [ -> ]jako rodzic nie rozumiem w czym problem, by moje dziecko najpierw poznało świat oczyma maluszka, którzy przychodzi się bawić; poznawać przez zabawę; uczyć się przez zabawę;
Nie ma tu czego rozumieć. Sprawa jest niezwykle prosta i w niej nie chodzi o lepszą edukację naszych dzieci ale mięso dla ZUSu. Wszystko to wyjaśnił już minister Boni.

"Ale sześciolatki muszą iść do szkół. Bo chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. To element polityki rynku pracy, bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury".
minister Michał Boni
Gazeta Wyborcza, 24 listopada 2008
Mam dylemat, zapisałam dziecko (Rocznik 2006 czyli idące ZA ROK OBOWIĄZKOWO do 1 klasy ) kontynuujące naukę w przedszkolu na następny rok przedszkolny . W przedszkolu tym niema niestety zerówki. Zastanawiam się zatem czy przedszkole przygotuje moje dziecko do pójścia do szkoły, bo nie chcę wrzucać go od razu do "głębokiej wody" w przyszłym roku , gdy pójdzie do szkoly. Dlatego zastanawia mnie czy nie zapisać go do zerówki szkolnej. Przedszkole mam "pod nosem" a do zerówki musiałabym dojeżdzać by zawozić dziecko, pozatym za przedszkole trzeba płacić a zerówka szkolna jest bezpłatna. Dlatego nie wiem jeszcze na co się zdecydować, dużo czasu nie zostało, na składanie podań. W związku z czym mam pytanie- czy można zapisać dziecko w dwa miejsca? przedszkole...do którego jest pewne ,że się dostanie ze względu na kontynuację, oraz do zerówki szkolnej? czy nie robią problemów pod tym względem. Decyzję podjęłabym dopiero w sierpniu jeśli by się dziecko dostało do zerówki, w które miejsce je posłać.
Nie wiem jak wygląda sprawa zapisów, bo to wszystko czeka mnie dopiero (albo już) za rok, ale słyszałam, że dziecko w przedszkolu, które za rok obowiązkowo idzie do pierwszej klasy, jest "prowadzone" programem zerówkowym.
Ja w przyszłym roku zapiszę Pawła do zerówki szkolnej, bo tak jak mówisz - nie trzeba za nią płacić, a poza tym mam bliżej do szkoły niż do przedszkola Smile.
Ja zostawiam moją sześciolatkę w przedszkolu. Niewyobrażam sobie mojej chudziny z plecaczkiem. W przedszkolu mam pewnośc, że zje, a w szkole nikt nie będzie pilnował, żeby wyciągnęła kanapkę z plecaka.
(2011-04-26, 21:29)aniuszka napisał(a): [ -> ]Ja zostawiam moją sześciolatkę w przedszkolu. Niewyobrażam sobie mojej chudziny z plecaczkiem. W przedszkolu mam pewnośc, że zje, a w szkole nikt nie będzie pilnował, żeby wyciągnęła kanapkę z plecaka.
Twoja chudzinka jest chyba z rocznika 2005 skoro masz wybór, ja juz takiego wyboru nie mam, bo w wieku 6-ciu lat musi już isc do 1 klasy. A teraz pozostaje mi wybór między przedszkolem , a zerówką Dodgy Jak dla mnie głupota, ale co zrobić.Confused
Siedem lat temu posłałam mojego syna do zerówki szkolnej (SP nr. 10) z powodów finansowych. Był wtedy jedynakiem, więc nie miałam problemu by monitorować jego pobyt w szkole (wtedy można było wejść na jadalnie z zerówkowiczem na obiad-nie wiem jak jest teraz, odebrać go wcześniej itd). Dzwonki nie dotyczyły dzieciaków z zerówki, więc wyjścia na przerwę miały w godzinach lekcyjnych pod okiem swojej pani, wyprawy na siusiu także oraz czas w klasie na drugie śniadanie (jednak były to luźne godziny i głodomorki mogły zjeść w każdej prawie chwili). Kontakt z panią był również telefoniczny w razie ewentualnych awarii. Bardzo sobie chwalę tą decyzję i dlatego w tym roku posyłam tam również moją córkę. Zmieniły się od tamtej pory toalety, które są tylko dla maluchów i sale oraz wyposażenie.
Szkoda, że teraz nie mam wyboru i moja pięciolatka musi iść do zerówki, ale jeśli już musi, to pójdzie do szkoły.
Moje obawy związane są właśnie z tym, że te 5-cio latki są tak bezbronne ,że mogą być stłamszone przez "starszaków" w szkole, bo w końcu czas w przerwach zapewne spędzają na wspólnym korytarzu. dziękuję Niunia, uspokoiłaś mnie Rolleyes
Dzieci w zerówkach nie wychodzą na przerwy razem ze starszakami. Nie masz się również obawiać o posiłki, bo przeważnie jest na to przeznaczony specjalny czas i dzieci jedzą razem.
Stron: 1 2