Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: o kościołach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Karolina napisał(a):zabijmy miasto dechami, dorzucmy progow zwalniajacych, rond i swiatel Smile
wtedy jeszcze wypudowac wiecej szkol
I kościoły! Ale najpierw plebanie, duuużo plebanii Smile
Zwróćcie uwagę od czego zaczęto budowę kościoła pod wezw.Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata na Suchostrzygach:
od plebanii z bodajże trzema garażami
MacGyver napisał(a):I kościoły! Ale najpierw plebanie, duuużo plebanii
i nagle magicznym sposobem zwiekszy sie ilosc samotnych matek w okolicy Tongue
"chce byc ksiedzem jak moj ojciec"

hautameki

Ej ja chce być księdzem, wiec trochę szacunku, jednak muszę wam przyznać, ze jest w tym trochę racji, MONEY, MONEY,MONEY.

cat-eye

Życzę siły, mądrości i wytrwałości w realizowaniu swojego powołania bracie. Wink
amen Tongue
eh materialisci... hehe

hautameki

Dzięki, jeszcze tylko rok i matura, i do seminarium.

wracajmy do rozmowy Smile)
a nie lepiej zostać pastorem, żonę można mieć a kasa też dobra he he i miej roboty jak ksiądz....bo wiernych mniej....
e tam...po co żony,w Polsce to nie przejdzie,"wiara"patrzy.

Homoseksualizm i księża to cisi kochankowie...ale ciiiicho ! Wink

tczewik84

Ja w rodzinie mam misjonarza ale na całe jego szczęście siedzi za granicą.
Tam wszystko wygląda zupełnie inaczej. Inna mentalność ludzi, zupełnie inne podejście do wiary niż to się powszechnie utarło choć religia ta sama i problemy te same. Jednak jak się chce to można... choćby na własną rękę. Mogę powiedzieć że ludzie tam faktycznie wierzą i chodzą do kościoła na nabożeństwa bo to dla nich warzne. A nie jak to u nas modne, na odpier*** byleby mieć to z głowy i żeby sasiedzni zobaczyli.

A kościół to sam w sobie
przecież tylko budynek nadający się albo na zdjęcie albo do zgruzowania :twisted:
Bez ludzi nie istnieje...

(szkoda ze nie ma emotki :zuooo: ) ;/

hautameki

hehe pewnie wszyscy nie wiecie ale ksiądz, do chyba XIII w mógł mieć żonę i dzieci, ale to zniesiono bo księża przekazywali majątki kościoła rodzinom, tylko dlatego ze tak się działo, wprowadzono CELIBAT.

Ja tez nigdy nie myślałem zbytnio o tym aby pójść do seminarium, dopiero od pół roku już wiem ze pójdę.


KowaL

Homoseksualistą nie jestem, podobają mi się dziewczyny Smile i to cholernie, ale czuje, ze mam wybrać inny kierunek jakim jest Kapłaństwo.

cat-eye

hautameki napisał(a):pewnie wszyscy nie wiecie ale ksiądz, do chyba XIII w mógł mieć żonę i dzieci
Aktualnie też może mieć. I to w Kościele Katolickim. Tyle, że obrządku wschodniego. Mam znajomych księży, którzy mają żony i dzieci - zgodnie z prawem kanonicznym i niczemu to nie przeszkadza. Wink
I ksiądz se zarucha to się nie spaczy Wink

Celibat godzi w elementarne potrzeby.Jest sobie odżywianie,wydalanie,oddychanie i na równi z tym jest rozmnażanie.Jakiś czas temu czytałem ciekawy artykuł Lwa Starowicza na temat człowieka,jego potrzeb i zdrowego funkcjonowania...w skrócie - popęd można zatrzymać albo farmakologicznie co jest niewskazane,albo poprzez zaspokojenie w normalny tradycyjny sposób,o.

cat-eye

KowaL napisał(a):I ksiądz se zarucha to się nie spaczy Wink
KowaL, wydaje mi się, że komentarz raczej nie na miejscu...

Każdy ma prawo mieć własne zdanie, ale jeśli obraża nim inne osoby to niech publicznie go nie wyraża. Nie zamierzam Cię nawracać, ale chciałbym tylko trochę szacunku dla innych.

KowaL napisał(a):Celibat godzi w elementarne potrzeby.
Nikt nikogo nie zmusza do celibatu, jest to dobrowolny wybór osoby, która się na to decyduje.

tczewiak45 napisał(a):a nie lepiej zostać pastorem, żonę można mieć a kasa też dobra he he i miej roboty jak ksiądz....bo wiernych mniej....
Sądzisz, że jeśli mniej wiernych to mniej obowiązków? Niestety, wiem z praktyki, że tak nie jest. Jak wiernych mało to pracy dużo. Uwierz mi.
Tegoroczną Wielkanoc obchodziłem w parafii liczącej 14 wiernych (osób - nie tysięcy). Ksiądz służy w 5 parafiach, każda z podobną ilością wiernych. W Niedzielę Wielkanocną Liturgia w każdej parafii, począwszy od godz. 5:30 w pierwszej miejscowości żeby starczyło dnia na odprawienie w każdej parafii. Do tego jest kapelanem wojska i straży granicznej. I ma obowiązki w postaci rodziny - żona i dzieci.
Pieniądze? Utrzymuje się z datków z tych kilku parafii liczących po kilkanaście wiernych...
I co? Mniej pracy?

hautameki

tczewiak45 napisał(a):a nie lepiej zostać pastorem, żonę można mieć a kasa też dobra he he i miej roboty jak ksiądz....bo wiernych mniej....

Powiem Tobie tak, ze ja nie chce iść na księdza dla pieniędzy, tylko dla tego aby ludziom głosić Ewangelie(jest jedna, napisana przez 4 ewangelistów, a nie 12 czy 4), pomagać im słowem pokazywać im jak żyć, modlić się za tych którzy tak jak Wy "maja mieszane uczucia co do własnej wiary".

A co do żony i dzieci, każdy chciałby mieć Smile), ale ja czuje ze moim powołaniem nie jest małżeństwo a kapłaństwo, ciężko byłoby pogodzić rodzinę z kościołem.
Stron: 1 2 3