Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Zawód: 514903 - wróżka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

cat-eye

http://kultura.wiara.pl/index.php?grupa=...90105&katg=

Andrzejki z wróżką, wróżka Ewa wskaże drogę – to tylko niektóre ogłoszenia z wrocławskich dzienników. Do tego ponad 50 000 odnośników po wpisaniu w przeglądarce internetowej haseł: wróżka, Wrocław. Czy możemy już mówić o przemyśle magii?

Zasada ekonomiczna jest prosta – jeśli na dany produkt rośnie popyt, trzeba także zwiększyć podaż. Skoro jest zapotrzebowanie na usługi wróżbiarskie – trudno się dziwić, że znalezienie wróżki nie stanowi dziś żadnego problemu. Szacuje się, że w Polsce mamy około 100 tysięcy zawodowych wróżbitów. Dziwić natomiast może fakt, że zawód ten znajduje się na liście zawodów zarejestrowanych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, posiada swój kod (514903), a nawet jasno określone zadania stawiane osobom, które go wykonują. Są to: przepowiadanie przyszłości, ujawnianie przeszłości, udzielanie porad dotyczących osób zaginionych, wyjaśnianie podłoża zjawisk określanych jako niezwykłe. Dziwić może także fakt, że to wszystko dzieje się w XXI wieku w kraju, w którym mimo wszystko większość uważa siebie za katolików.

Wink
(2009-12-01, 02:05)Chrystofor napisał(a): [ -> ]Dziwić może także fakt, że to wszystko dzieje się w XXI wieku w kraju, w którym mimo wszystko większość uważa siebie za katolików.[/b]
Ortodoksyjni katolicy oprócz wróżek, powinni wystrzegać się m.in. sztuk walki, medycyny niekonwencjonalnej, jogi, medytacji Big Grin
Zapomniałaś dodać antykoncepcji Wink

cat-eye

(2009-12-01, 18:09)aga_piet napisał(a): [ -> ]Ortodoksyjni katolicy oprócz wróżek, powinni wystrzegać się m.in. sztuk walki, medycyny niekonwencjonalnej, jogi, medytacji Big Grin

I jeszcze forum.tcz.pl bo to samo złooo! Big Grin

A dlaczegóż akurat medytacji? Medytacja jak najbardziej jest polecana przez Kościół Katolicki, jest rodzajem modlitwy, przynosi wiele korzyści, łącznie z korzyściami dla zdrowia psychicznego jak i fizycznego. Praktykuje się ją zwłaszcza w Katolickich Kościołach Wschodnich (np. poprzez powtarzanie do kilkuset razy dziennie "Господи Ісусе Христе, Сину Божий, помилуй мене грішного" - Hospody Isuse Chryste, Synu Bożyj, pomyluj mene hrisznoho), używając do tego "czotki":

[Obrazek: 180px-Chotki_vervitsa.jpg]

W kościołach zachodnich nie jest może rozpowszechnioną praktyką, ale tak samo można uznać również różaniec za pewien rodzaj medytacji.
Po co tworzyć fikcję jak z burdelami których w oficjalnym nazewnictwie nie nazywa sie po imieniu ? Przecież samo wykreślenie z jakiegoś tam nawet arcyważnego rejestru nie spowoduje likwidacji 'instytucji' wróżki czy jasnowidza. Co najwyżej takie osoby rejestrowałyby się jako analityk jakiśtam albo co bardziej prawdopodobne zeszły do szarej strefy Tongue.
(2009-12-01, 18:49)Chrystofor napisał(a): [ -> ]A dlaczegóż akurat medytacji? Medytacja jak najbardziej jest polecana przez Kościół Katolicki, jest rodzajem modlitwy, przynosi wiele korzyści, łącznie z korzyściami dla zdrowia psychicznego jak i fizycznego. Praktykuje się ją zwłaszcza w Katolickich Kościołach Wschodnich (np. poprzez powtarzanie do kilkuset razy dziennie "Господи Ісусе Христе, Сину Божий, помилуй мене грішного" - Hospody Isuse Chryste, Synu Bożyj, pomyluj mene hrisznoho), używając do tego "czotki":

W kościołach zachodnich nie jest może rozpowszechnioną praktyką, ale tak samo można uznać również różaniec za pewien rodzaj medytacji.

Oj kochany... nazewnictwo wbrew pozorom jest ważne.
Różaniec, to różaniec (litania zresztą opiera się na podobnej zasadzie). A medytacja albo mantra (tfu!) to naleciałości z innych religii Wink
Tak samo może razić nazywanie wewnętrznego głosu intuicją zamiast "głosem Anioła Stróża" (ewentualnie Ducha Świętego). Wink *

*aby uniknąć ewentualnego pieniactwa w gorącym temacie, jakim bywa religia, przypomniam, że w poście zostały użyte emotki, które w realnej rozmowie miałyby odpowiednik w postaci uśmiechu, puszczenia oczka, wzruszenia ramion, lub zrobienia głupiej miny.
(2009-12-01, 18:49)Chrystofor napisał(a): [ -> ]I jeszcze forum.tcz.pl bo to samo złooo! Big Grin

Zło pisane przez "u" jest bardziej złe od zła pisanego przez "ł". Wink
A więc nie "złooo" tylko "zuooo" Smile

cat-eye

(2009-12-01, 21:31)aga_piet napisał(a): [ -> ]Oj kochany... nazewnictwo wbrew pozorom jest ważne.
Różaniec, to różaniec (litania zresztą opiera się na podobnej zasadzie). A medytacja albo mantra (tfu!) to naleciałości z innych religii Wink

Wiem, że nazewnictwo jest ważne dlatego celowo napisałem o różańcu będącym formą medytacji, bo taka jest prawda. Polecam następujący tekst:

http://liturgia.wiara.pl/?grupa=6&art=11...1128123576

Cytat:Medytacja nie należy u nas do popularnych praktyk. Niektórzy twierdzą, że nieszczęśliwie kojarzy się z sektami i przez to zyskuje niewielką uwagę, a przez niektórych jest nawet zwalczana. Tymczasem, jak wyjaśnia o. Jan Bereza, autor wielu opracowań na temat duchowości, jest ona formą modlitwy. Dawni chrześcijanie nazywali ją nawet czystą modlitwą.

Cytat:Formą medytacji jest Różaniec. Pomocą w jego zrozumieniu jest ciekawa analogia: rytmiczne odmawianie Różańca ma takie samo znaczenie, jak systematyczne uderzanie kijem po wzburzonej kałuży, które stopniowo przywraca falom harmonię. Człowiek dzięki medytacji odzyskuje spokój i wewnętrzny ład.

Cytat:Jeśli ktoś uczestniczył w Liturgii Godzin, odmawianej przez zakonników czy księży, mógł się wsłuchiwać w melodię recytacji. Duchowni najczęściej odmawiają brewiarz na wysokim tonie. Nie stosują akcentów logicznych i gramatycznych, bo treść zawarta w psalmach nie jest jedyną wartością takiej modlitwy. Jej uczestnikom chodzi o wyciszenie i kontemplację. Chyba nie jest przypadkiem, że w czasach średniowiecznych brewiarz zastępowano Różańcem. Kiedy zakonnicy nieznający łaciny, albo w ogóle niepotrafiący czytać, chcieli kontemplować tajemnice wiary, zamiast po psałterz sięgali po Różaniec. Również dzisiaj starsi kapłani mający problemy ze wzrokiem mogą zamieniać brewiarzowy obowiązek na obowiązek odmawiania Różańca. Znamienne jest także, że 150 „Zdrowaś Maryjo”, powtarzanych podczas tej modlitwy, kojarzy się ze 150 psalmami w Psałterzu Dawida. Tak jak w kościołach malowano sceny biblijne na sklepieniach, by w ten sposób udostępnić także biednym Słowo Boże, docierające do nich za pomocą obrazu (Biblia pauperum), tak można powiedzieć, że Różaniec jest rodzajem powszechnego brewiarza. Zapowiedź tajemnicy ma uruchomić wyobraźnię, a dzięki kontemplacji człowiek zanurza się w tym, co jest jej przedmiotem.

Swoją drogą ciekawe czy ktokolwiek z "młodego pokolenia" kojarzy w ogóle Liturgię Godzin, brewiarz i czy kiedykolwiek uczestniczył?

Jan Paweł II powiedział:

Cytat:"Różaniec należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej. Rozwinięty na Zachodzie, jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd »modlitwie serca« czy »modlitwie Jezusowej«, która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu".

Sam jestem katolikiem, ale wschodnim, i często zdarza mi się medytować. Co innego medytacja transcendentalna, tai chi, qigong czy medytacja zen, a co innego medytacja chrześcijańska w Kościele Katolickim.

Polecam jeszcze dwa teksty:

http://www.grekat.stalwol.pl/praktyka.html

http://www.grekat.stalwol.pl/palamas.html
(2009-12-01, 22:46)Chrystofor napisał(a): [ -> ]Sam jestem katolikiem, ale wschodnim, i często zdarza mi się medytować. Co innego medytacja transcendentalna, tai chi, qigong czy medytacja zen, a co innego medytacja chrześcijańska w Kościele Katolickim.

No sam widzisz różnicę, prawda? "Zuem" wg. KK jest medytacja kojarząca się z filozofią wschodu. Dlatego napisałam również o jodze, sztukach walki, medycynie alternatywnej.
O ile w kwestii wróżek (bo o tym traktuje temat) Katechizm Kościoła Katolickiego jest jednoznacznie przeciwny (KKK 2117), to inne wymienione przeze mnie dziedziny są już sporne. Często wrzuca się je do jednego wora zwanego New Age ale ziołolecznictwo, akupunktura, homeopatia w jednych źródłach są negowane, w innych zaś dopuszczalne.

Podoba mi się trzeźwe i wyważone podejście do tematu, jakie znalazłam w leciwym dość artykule Tygodnika Powszechnego. Tam w opisie ruchu Nowej Ery jest m.in. o "egzotycznych ruchach terapeutycznych (medycyna chińska, ziołolecznictwo, homeopatia, psychologia transpersonalna, „Ruch Ludzkiego Potencjału”).
Skoro omówiliśmy już jako OT słowo "medytacja", to ja przyczepię się do ziołolecznictwa. Skoro zostało tu wymienione w kontekście new age, to czymże jest np. ziołolecznictwo Ojców Bonifratrów lub Klimuszki?
Że już nie wspomnę o popularności ziołolecznictwa w kościele prawosławnym, ba! tam to i znachorki legalnie funkcjonują! Big Grin

SWAT

(2009-12-01, 18:09)aga_piet napisał(a): [ -> ]Ortodoksyjni katolicy oprócz wróżek, powinni wystrzegać się m.in. sztuk walki, medycyny niekonwencjonalnej, jogi, medytacji Big Grin

Nie wiem co się tak uczepiłaś tych sztuk walki Wink
To nie ja! To ONI Big Grin
Medytacja ma na celu wyciszenie się. Nie ma nic wspólnego z religiami. Tylko upośledzeni (niekoniecznie umysłowo) mogą uważać ją za "zło". Tutaj przodują muzułmanie, a zaraz za nimi katolicy.
Medytacja zaś może przyjmować przeróżne formy. Medytacją również jest naparzanie się po gębach przez pseudokibiców. Wszystko co pozwala na "wyłączenie" myślenia i zrelaksowanie się.
Jako ciekawostkę podam, iż formą medytacji dla graczy jest granie w klasyczne, nie wymagające myślenia gierki.

Marco_Tcz

"Dziwić natomiast może fakt, że zawód ten znajduje się na liście zawodów zarejestrowanych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, posiada swój kod (514903), a nawet jasno określone zadania stawiane osobom, które go wykonują."

Powiem szczerze, że we mnie zupełnie nie budzi to zdziwienia, zważywszy na fakt, że na wspomnianej liście znajdują się również takie zawody, jak duchowny czy katecheta, którzy też poniekąd zajmują się sferą hmmm... irracjonalną. Smile

Polecam ciekawy tekścik: http://piotr.mikolajski.net/2009/02/list...nie-rozumu

Są to: przepowiadanie przyszłości, ujawnianie przeszłości, udzielanie porad dotyczących osób zaginionych, wyjaśnianie podłoża zjawisk określanych jako niezwykłe. Dziwić może także fakt, że to wszystko dzieje się w XXI wieku w kraju, w którym mimo wszystko większość uważa siebie za katolików.

Z tego co wiem również niejaki o. Andrzej Klimuszko parał się podobnymi rzeczami, a nawet powszechnie mówiono o nim, iż posiada tego typu zdolności. Oczywiście ten katolicki zakonnik nie posługiwał się nimi dla celów wróżbiarskich. Zdaje się, że podobne "nadnaturalne" umiejętności przypisywano także ojcu Pio.

A co do medytacji... warto dodać, że słowo "meditation" oznacza w wielu językach obcych po prostu "rozmyślania, czuwanie itp."

Pozdr.
W sumie jeżeli czepiamy się wróżek i jasnowidzów, to tym bardziej powinniśmy się czepiać 'poważnych' gości występujących w roli tzw. ekspertów w kanałach typu TVN CNBC Biznes. Wszak przez ostatnie kilkanaście miesięcy okazali się mniej skuteczni w przewidywaniu przyszłości niż wróżki Tongue.
a mamy w Tczewie jakąś wróżkę?
Stron: 1 2