Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Msza dziecięca w parafii sw. Józefa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
...a w zasadzie to jej brak.
Bo mszą dla dzieci na pewno nie można nazwać taką na której ks.proboszcz w trakcie kazania wygłasza para-filozoficzny wykłady z teologii uniwersyteckiej.
Zagłębia się w odnośniki greki, staro-aramejskiego drążąc ich pierwotne teologiczne znaczenie. Rozstrzyga filozoficzne kwestie natury istnienia, rozumienia bytu i rzeczywistości w aspekcie Trójcy Świętej dość często gubiąc i zmieniając wątki.
Osobiście uznaję się za dojrzałego w wierze chrześcijanina ale z tych wywodów wziętych z sal seminaryjnych nie jestem w stanie nic zrozumieć nie wspominając tu o dzieciach dla których ta msza powinna być.
Dziwi mnie za tym także irytacja księży którzy starają się przywołać porządek i ciszę wśród dzieci które nadzwyczajnej w świecie podczas tych wykładów się nudzą.
Chciałem zatem was zapytać czy macie podobnie obserwacje z tych mszy i czy nie uważacie że można to zrobić tak jak to powinno wyglądać. Bo przecież Pismo Święte jest naprawdę bardzo ciekawe ale opowiadając o nim w ten sposób naprawdę można zniechęcić w wierze dzieci i nie tylko ich.
Trafne spostrzeżenia, Max.
Bardzo cenię ks. Dunajskiego, jest niezwykle ciekawym, światłym człowiekiem, świetnie się z nim rozmawia BEZPOŚREDNIO. Sama jednak ongiś doszłam do wniosku, że średnio mu wychodzi mówienie do MAS. To co jest atutem w bezpośredniej rozmowie, niekoniecznie jest nim podczas kazań.
Nie wiem jak jest teraz w św. Józefie, od 3 lat należę do innej parafii ale kiedyś były całkiem fajne Msze o 11.00. Były dla dzieci i nikogo nie raziło, że dzieci chodzą wte i wewte, że jest głośniej.
Jednak swego czasu przeżyliśmy niemiłą przygodę, gdy na takiej właśnie Mszy nasze 2-letnie wówczas dziecię zostało napiętnowane przez biskupa Szlagę, który gościnnie brał udział w Mszy dla dzieci, bo godzinę później miał udzielać sakramentu Bierzmowania starszakom. Nasza córka usiadła sobie na schodach, co wywołało jego oburzenie Smile Kilkakrotnie byliśmy przywoływani do porządku przez biskupa Smile
Okazało się, że zachowanie biskupa wywołało z kolei oburzenie ludzi, bo wielokrotnie zagadywali nas obcy ludzie z wyrazami solidarności Wink
Lekko urażeni (mimo że wiedzieliśmy że to nie księża z parafii winni) próbowaliśmy przenieść się na Msze dla dzieci na Suchostrzygi. Tam jednak było przegięcie w drugą stronę - taki hałas Smile Wróciliśmy do Józefa.

Teraz mieszkam na Starym Mieście i tu polecam Msze dla dzieci w kościele "szkolnym" (obok Fary) o 12.30. Jest krótko i na temat, dzieci czują się u siebie, jest nowy ksiądz, który nie boi się zaprosić ich dookoła ołtarza. Kazania również przygotowywane są "pod dzieci".
można? można!
szkoda, że nie wszędzie
że dla wielu księzy to wielki problem
bash.org.pl napisał(a):<sacrum_profanum> k**wa jak pomysle ze mam wstawac w niedziele o 6 rano to ch** mnie strzela normalnie
<Ja> a po co tak rano?
<sacrum_profanum> do roboty k**wa
<Ja> a gdzie pracujesz?
<sacrum_profanum> ksiedzem jestem

marti

McG - pojechałeś po bandzie.

Max - chbya obecnie najlepsze msze dla dzieci są w parafii św. Krzyża. W MK to jeden wielki hałas i harmider - brakuje tylko bazaru. Na mszy jest więcej osób dorosłych niż dzieci, nad którymi w ścisku i tłoku trudno zapanować. Zupełnie zatracono sens tej mszy mając idealne możliwości (drugi kościół do mszy dla dorosłych). A wystarczyłoby, gdyby uprzejmie kierować osoby dorosłe na górę, ławki pozostawić do dyspozycji dzieci (dorośli niech stoją z tyłu) lub rodzin z małymi dziećmi. No i brakuje scholi z prawdziwego zdarzenia (jedna dziewczyna z gitarą to zdecydowanie za mało). Na moje pytanie podczas kolędy, dlaczego tak to wygląda padła odpowiedź: "bo dzieci nie wytrzymają dłużej". Z mojej obserwacji wynika, że one są już znudzone po 5 minutach. Msza dla dzieci powinna bardziej przypominać te widziane na filmach gospel, niż długie recytatywy i kazania bez pomysłu. Mi też brakuje dawnych mszy dla dzieci, w których sam kiedyś brałem udział - teraz, dla moich dzieci.
Przejdźcie się teraz na Mszę dla dzieci na godzinę 11.00, trochę się ostatnio pozmieniało, zdecydowanie na lepsze.

Jusi

Zgadzam się,
ksiądz Sebastian ma podejście do dzieci i głowę pełną pomysłów, by urozmaicić mszę przeznaczoną dla nich.
Tak trzymać!