Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Sekty religijne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
(2010-02-02, 09:22)rosalinda napisał(a): [ -> ]A Swiadkowie Jehowy, to niby gorsi od np. Katolikow, Protestantow, Babtystow, Adwentystow czy innych wyznan? Kazdy niech sobie wierzy w co chce i wyznaje wiare jaka chce.
Świadkowie Jehowy to sekta religijna. Nie będę robił wykładu, po czym poznać sektę, można zapewne znaleźć to w necie jak ktoś chce. Smile

rosalinda

(2010-02-02, 17:19)Fla napisał(a): [ -> ]
(2010-02-02, 09:22)rosalinda napisał(a): [ -> ]A Swiadkowie Jehowy, to niby gorsi od np. Katolikow, Protestantow, Babtystow, Adwentystow czy innych wyznan? Kazdy niech sobie wierzy w co chce i wyznaje wiare jaka chce.
Świadkowie Jehowy to sekta religijna. Nie będę robił wykładu, po czym poznać sektę, można zapewne znaleźć to w necie jak ktoś chce. Smile

Fla a zrobisz dobry uczynek i poszukasz mi czegos na ten temat?WinkTongue chetnie poczytam.
http://www.google.pl/ Proszę tam wpisz odpowiednie pytanie i masz mnóstwo odpowiedzi. Taka jesteś leniwa że mam Ci link podać?Big Grin

rosalinda

(2010-02-02, 20:17)Fla napisał(a): [ -> ]http://www.google.pl/ Proszę tam wpisz odpowiednie pytanie i masz mnóstwo odpowiedzi. Taka jesteś leniwa że mam Ci link podać?Big Grin

no troche jestem Tongue myslalam, ze sie uda bez szukania ale widze, ze dobre uczynki sa Tobie obce Big GrinTongue
Wyręczanie kogoś, bo jest leniwy nie jest dobrym uczynkiem tylko złym, bo pomagasz tkwić komuś w grzechu, zamiast mu pomóc z niego się uwolnić. (Ale pojechałem doktrynalnie)Big Grin
Ps. Stosuj zasady polskiej pisowni (kropki, duże litery na początku zdania, ą ę nie gryzie)
A wypowiedź wygląda zdecydowanie ładniej.
Pozdrawiam

rosalinda

(2010-02-02, 20:31)Fla napisał(a): [ -> ]Wyręczanie kogoś, bo jest leniwy nie jest dobrym uczynkiem tylko złym, bo pomagasz tkwić komuś w grzechu, zamiast mu pomóc z niego się uwolnić. (Ale pojechałem doktrynalnie)Big Grin
Ps. Stosuj zasady polskiej pisowni (kropki, duże litery na początku zdania, ą ę nie gryzie)
A wypowiedź wygląda zdecydowanie ładniej.
Pozdrawiam
Szperam, szperam ale konkretów nie znajduję. Jedyną konkretną informacją jaką znalazłam, to taka, że sąd Francji uznał ŚJ za sektę.
co do pisowni - lepiej? faktycznie nic mnie nie pogryzło Big Grin
co do lenistwa - trzeba czasemi mieć się z czego przed Bogiem wyspowiadać Big Grin
Wpisz w Google, po czym poznać sektę.
http://www.gim1-rybnik.oswiata.org.pl/sekty/sekty.htm
Pierwszy link z długiej listy wyplutej przez przeglądarkę.

rosalinda

(2010-02-02, 21:00)Fla napisał(a): [ -> ]Wpisz w Google, po czym poznać sektę.
http://www.gim1-rybnik.oswiata.org.pl/sekty/sekty.htm
Pierwszy link z długiej listy wyplutej przez przeglądarkę.

Dziękuję Smile
Jakbym czytał o katolicyźmie. Smile
Manif jesteś strasznie uprzedzony, masz takie prawo Tongue
Nie jestem fanatykiem religijnym, ale na katolików nie dam pluć. Bo nie dam się opluwać. W takiej wierze zostałem wychowany i w takiej trwam. Mam własny rozum i nie jestem ślepo posłusznym pachołkiem kleru. Smile
Nikogo nie nagabuje , nie terroryzuje jak na prawdziwego sekciarza przystało.Big Grin
No jestem uprzedzony, fakt. Wink

Jednak dla mnie ta wizja 'sekty' jest czysto katolicka. Nie, żebym bronił ŚJ, bo z dwojga złego wolę katolicyzm (głównie z uwagi na mniej radykalne poglądy i brak notorycznej chęci zbawienia mojej partnerki Smile), ale takie 'warunki' jak:
- oderwanie od dotychczasowego kościoła,
- pewność swoich racji,
- przywódca religijny,
- obiecanie raju,
- tworzenie pewnego światopoglądu,
to cechy praktycznie KAŻDEJ religii (a już na pewno chrześcijaństwa). A to właśnie te cechy były wymieniane jako główne. To nie jest z mojej strony atak na katolicyzm, ani tym bardziej obrona ŚJ, ale wskazanie idiotyzmu subiektywności takiego podziału - bo patrząc przez te same kryteria z innego punktu widzenia można czasami dojść do dokładnie odwrotnych wniosków, niż te które sugerował autor. Smile

Przypomniał mi się aż artykuł, który czytałem ostatnio na kiblu - o tym jak John Travolta wykorzystuje bezbronnych mieszkańców Haiti oferując wraz z kilkoma scjentologami pomoc materialną pod przykrywką szerzenia swojej sekty. Bo przecież tylko katolicy niosą pomoc z bożego miłosierdzia, right? Smile
Dorzucę kilka swoich uwag na temat sekt...
Dla mnie osobiście jako wierzącego człowieka, podstawą do takich rozważań jest Boże słowo czyli Biblia. I większość chrześcijan powinna powiedzieć to samo, ale niestety tak nie jest... czasami ta Biblia służy tylko po to by zacząć rozmowę o Bogu i sprawach duchowych. A potem w podstępny sposób mówi się wiesz ,żeby lepiej to czy tamto z niej zrozumieć trzeba doczytać coś np ze strażnicy,lub innej broszury. bo ,, niewolnik wierny i rozumny" lepiej to tłumaczy he he tak mówią ŚJ... I po jakimś czasie ten jedyny autorytet (Biblia)nie jest taki ważny bo....ciało kierownicze (tak nazywają swych przywódców śj) wie lepiej, a ty MUSISZ być posłuszny bezwzględnie im... bo jak nie to won z organizacji....
Jeśli chodzi o sekciarski sposób myślenia to takie zagrożenie znaleźć można w wielu różnych kościołach, denominacjach, zborach czy różnych grupach religijnych. Wszędzie tam gdzie ludzie chcą podobać się Bogu i być Mu posłuszni chce wkraść się duch zwiedzenia, duch manipulacji, duch dominacji nad innymi. Nazywam to duchem , ale można to nazwać po prostu bycie cwaniakiem...czyli żądza władzy i panowania nad innymi z jakiś tam powodów..też materialnych...lub chęci władzy...
Znacie to chyba z obserwacji, może i własnych doświadczeń...
W sekcie lub grupie o myśleniu sekciarskim, nie można mieć własnego zdania, zawsze jest ten guru , ksiądz czy pastor, stojący na czele...który ma zawsze rację...i biada temu , kto mu się postawi...a potrafią manipulować, oj potrafią....
nie podważam tu autorytetu ''przywódcy duchowego '' nie lubię tego słowa, raczej wolałbym słowo określające taką osobę jako przykładny sługa -uczeń Jezusa Chrystusa.., któremu zależy -by inni mieli powodzenie,rozwój duchowy, zbawienie, szczęście czy jak by to nazwać upodabnianie się do Chrystusa. ale gdzie takowego znaleźć...?

A przecież Pan Jezus Chrystus nauczał ,, Kto chce z was być pierwszy niech stanie się ostatni, czyli przez swoją postawę i życie i służbę pokaże jak wierzy i w co wierzy...oczywiście zgodnie z Biblią ,dlatego trzeba czytać tę księgę by umieć rozróżniać fałsz od prawdy...
osobiście trochę w swym życiu doświadczyłem.. interesowałem się tym, znam kilka środowisk: katolickich, świadków jehowy czy tczewskich zielonoświątkowych...i innych protestanckich....


Dzisiaj mam daleko posunięty dystans do niektórych cwaniaków , mówiących w imieniu boga , głośno krzyczących czy klaszczących...
--nie bądźcie naiwni--
Tak zachęcam do trzeźwego myślenia, ale przede wszystkim do czytania księgi zwanej biblią, a zobaczycie kto ma rację....
(2010-02-02, 22:51)Manif napisał(a): [ -> ]Jednak dla mnie ta wizja 'sekty' jest czysto katolicka.

Jak tak czytam definicję na Wikipedii to wychodzi mi że Kosciół Katolicki do sekt zalicza wszystkie związki chrześcijańskie u których nie uznaje sukcesji apostolskiej, no może poza kalwinistami.
Manif tak najprościej tłumacząc. W niedzielę zdecydowałeś się nie uczestniczyć w mszy świętej i pięć minut po rozpoczęciu się jej miałbyś dzwonek do drzwi, a tam twój znajomy z zapytaniem, dlaczego Cię nie ma w kościele. Po stwierdzeniu, że jesteś zdrowy strzeliłby Ci wykład o wielkiej potrzebie uczestnictwa i o tym, jaką wielką krzywdę sobie i wspólnocie czynisz swoją nie obecnością, to zgodnie z moimi poglądami powiedziałbym tak kościół katolicki jest sektą.
Mój skrajnie uproszczony schemat sekty.
Wódz- osoba nie omylna, tylko ona wie, co Bóg mówi reszta go słuch.
Pomocnicy wodza, pilnują owieczek, aby nie pobłądziły.
Szara owieczka, osoba w pełni kontrolowana przez wodza.
Sekty powstają przez wypaczone postrzeganie Boga.
W moim odczuciu kościół katolicki wyhodował jedną sektę. Jej wodzem jest pewien grzyb Big Grin
(2010-02-03, 20:17)Fla napisał(a): [ -> ]Manif tak najprościej tłumacząc. W niedzielę zdecydowałeś się nie uczestniczyć w mszy świętej i pięć minut po rozpoczęciu się jej miałbyś dzwonek do drzwi, a tam twój znajomy z zapytaniem, dlaczego Cię nie ma w kościele. Po stwierdzeniu, że jesteś zdrowy strzeliłby Ci wykład o wielkiej potrzebie uczestnictwa i o tym, jaką wielką krzywdę sobie i wspólnocie czynisz swoją nie obecnością, to zgodnie z moimi poglądami powiedziałbym tak kościół katolicki jest sektą.
Po pierwsze - skoro wg Ciebie głównym wyznacznikiem sekciarstwa jest chodzenie po domach i nawracanie, to po co wklejałeś linka w którym tych wyznaczników było więcej (i w sumie były inne - bo jak się ma nachodzenie ŚJ do izolacji, która ponoć jest jednym z głównych wyznaczników?).
Po drugie - nawet zakładając powyższy schemat - to, o czym piszesz, już niejednokrotnie słyszałem od praktykujących z KK. Praktycznie cała moja rodzina jest związana z KK i uwierz mi, że teksty w stylu "sam sobie krzywdę robisz" już przerabiałem..

Cytat:Mój skrajnie uproszczony schemat sekty.
Wódz- osoba nie omylna, tylko ona wie, co Bóg mówi reszta go słuch.
Papież. Zgodnie z prawem katolickim - nieomylny.

Cytat:Pomocnicy wodza, pilnują owieczek, aby nie pobłądziły.
Księża.

Cytat:Szara owieczka, osoba w pełni kontrolowana przez wodza.
Niejednokrotnie gorliwość katolików w głoszeniu "jedynej słusznej prawdy" przewyższa ŚJ...
Stron: 1 2 3 4 5 6 7