Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Spotkanie koła thelemickiego - kwiecień
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Thelema et Agape

Pozdrowienia i szacunek:

Do wszystkich zainteresowanych

93

Kolejne spotkanie jest planowane na 24 kwietnia w Gdańsku. Miejscem spotkania będzie klubo-kawiarnia EX LIBRIS ( http://www.exlibriscafe.pl ) przy ulicy Garbary 6 - boczna od ul Długiej.

W programie:

"Egzegetyczna tradycja Liber AL vel Legis. Wprowadzenie do komentarzy w klasie A, B i C."

Prelekcja ma za zadanie przybliżyć problematykę różnych klas komentarzy do Księgi Prawa, przedstawić ich zastosowanie i objaśnić jakie są między nimi różnice".

Prelekcję poprowadzi Janusz Niedźwiecki. Tłumacz współpracujący z Wydawnictwem 418.

Po prelekcji przewidziane jest konwersatorium poświęcone komentarzom do pierwszych pięciu wersów Liber AL. ( dyskusja otwarta )


Dzień: 24 kwietnia sobota godzina 17:30
Miejsce : Ex LIBRIS ul. Garbary 6

Proszę o potwierdzenie obecności w mailu zwrotnym w celu potwierdzenia rezerwacji miejsca.

93 93/93
Pozdrawiam,
T.

Rajowa

(2010-04-14, 12:58)Thelema et Agape napisał(a): [ -> ]Pozdrowienia i szacunek:

Do wszystkich zainteresowanych

93

Kolejne spotkanie jest planowane na 24 kwietnia w Gdańsku. Miejscem spotkania będzie klubo-kawiarnia EX LIBRIS ( http://www.exlibriscafe.pl ) przy ulicy Garbary 6 - boczna od ul Długiej.

W programie:

"Egzegetyczna tradycja Liber AL vel Legis. Wprowadzenie do komentarzy w klasie A, B i C."

Prelekcja ma za zadanie przybliżyć problematykę różnych klas komentarzy do Księgi Prawa, przedstawić ich zastosowanie i objaśnić jakie są między nimi różnice".

Prelekcję poprowadzi Janusz Niedźwiecki. Tłumacz współpracujący z Wydawnictwem 418.

Po prelekcji przewidziane jest konwersatorium poświęcone komentarzom do pierwszych pięciu wersów Liber AL. ( dyskusja otwarta )


Dzień: 24 kwietnia sobota godzina 17:30
Miejsce : Ex LIBRIS ul. Garbary 6

Proszę o potwierdzenie obecności w mailu zwrotnym w celu potwierdzenia rezerwacji miejsca.

93 93/93
Pozdrawiam,
T.


Rajowa:
A co jest według Was "miłością" ?
Co to jest ta "Księga Prawa" ?
Czy to wiedza tajemna, szatańska?
ROTFL!!!!

Thelema et Agape

R.,

93

(2010-07-06, 07:50)Rajowa napisał(a): [ -> ]A co jest według Was "miłością" ?
Co to jest ta "Księga Prawa" ?
Czy to wiedza tajemna, szatańska?

Nie sądzę, aby ta wiedza do czegokolwiek się Tobie przydała i nie uważam też abyś cokolwiek z tego zrozumiała, co mógłbym ewentualnie napisać na ten temat, bo najzwyczajniej w świecie nie posiadasz za grosz dobrej woli, aby cokolwiek zrozumieć.

Zatem wybacz, że zachowam się podobnie jak Ty i nie odpowiem na to pytanie.

93 93/93
T.
Widocznie wyrażenie "Księga Prawa" nie wyskakuje w jedynie słusznej wyszukiwarce http://www.watchtower.com Smile

Thelema et Agape

A.,

93

(2010-07-06, 19:40)aga_piet napisał(a): [ -> ]Widocznie wyrażenie "Księga Prawa" nie wyskakuje w jedynie słusznej wyszukiwarce http://www.watchtower.com Smile

Pewnie masz rację, ale być może wkrótce się pojawiSmile

93 93/93
T.
Pewnie umieszczą ją pod hasłem 'diabelstwo'. Wink

Swoją drogą, TeA, jak natknąłeś się na tę organizację / zakon?
I jak bycie członkiem OTO (bo domniemywam, że nim jesteś) wpłynęło na ścieżkę życia, którą wybrałeś? Czy gdybym Cię kiedyś przypadkiem spotkał i zamienił kilka zdań nie wiedząc nic o Twoich obrządkach / wierzeniach / filozofii (wybacz - nie do końca wiem, jak się do tego odnosić), to czy zauważyłbym Twoją 'inność' na pierwszy rzut oka, czy wręcz przeciwnie - prowadzisz zupełnie normalny tryb życia, a Thelema jest jedynie dodatkiem, kierunkowskazem?

Mam nadzieję, że pytania nie są zbyt osobiste.

Thelema et Agape

M,

93

(2010-07-06, 21:49)Manif napisał(a): [ -> ]Swoją drogą, TeA, jak natknąłeś się na tę organizację / zakon?

Po raz pierwszy poprzez literaturę, a potem, bardziej namacalnie, dzięki przyjacielowi.

(2010-07-06, 21:49)Manif napisał(a): [ -> ]I jak bycie członkiem OTO (bo domniemywam, że nim jesteś) wpłynęło na ścieżkę życia, którą wybrałeś?

Zanim przyłączyłem się do O.T.O. moje życie w kontekście filozoficzno-magicznym było już ukształtowane i sam fakt przyłączenia się do Zakonu nie wywołał jakiejś szczególnej rewolucji. Oczywiście pojawiły się nowe elementy na ścieżce indywiduacji, ale służą one pogłębianiu zrozumienia i poszerzaniu swojego wszechświata o kolejne doświadczenia.


(2010-07-06, 21:49)Manif napisał(a): [ -> ]Czy gdybym Cię kiedyś przypadkiem spotkał i zamienił kilka zdań nie wiedząc nic o Twoich obrządkach / wierzeniach / filozofii (wybacz - nie do końca wiem, jak się do tego odnosić), to czy zauważyłbym Twoją 'inność' na pierwszy rzut oka, czy wręcz przeciwnie - prowadzisz zupełnie normalny tryb życia, a Thelema jest jedynie dodatkiem, kierunkowskazem?

To zależy na jaki temat zamienilibyśmy zdanieSmile Gdybyśmy stojąc w kolejce do kasy rozmawiali na temat wyższości Pepsi nad Coca-colą lub odwrotnie, to pewnie nic niezwykłego byś nie zauważył w moich słowach. Natomiast gdybyśmy poruszali jakiś głębszy temat, np. dotyczący zagadnień systemowo-filozoficznych to może, coś wyróżniającego się w moich słowach byś dostrzegł.

Nie wiem, co masz na myśli pisząc "normalny tryb życia", ale dla mnie moje życie jest całkiem "normalne" i to właśnie ze względu na to, że jest takie, a nie inneSmile

93 93/93
T.
"Normalny tryb życia", tj. wiesz - rodzina, przyjaciele, życie towarzyskie, normalna praca, czyli przeciwieństwo chodzenia w czarnej pelerynie, z czarnym kotem na ramieniu, podpierając się sękatą laską i żywiąc leśnymi jagodami. Wink Przejaskrawiam, ale myślę, że wiesz co mam na myśli. Smile

Thelema et Agape

M.,

93

(2010-07-06, 23:06)Manif napisał(a): [ -> ]"Normalny tryb życia", tj. wiesz - rodzina, przyjaciele, życie towarzyskie, normalna praca

To również stanowi element mojego życiaSmile

93 93/93
T.

Rajowa

(2010-07-06, 17:51)Thelema et Agape napisał(a): [ -> ]R.,

93

(2010-07-06, 07:50)Rajowa napisał(a): [ -> ]A co jest według Was "miłością" ?
Co to jest ta "Księga Prawa" ?
Czy to wiedza tajemna, szatańska?

Nie sądzę, aby ta wiedza do czegokolwiek się Tobie przydała i nie uważam też abyś cokolwiek z tego zrozumiała, co mógłbym ewentualnie napisać na ten temat, bo najzwyczajniej w świecie nie posiadasz za grosz dobrej woli, aby cokolwiek zrozumieć.

Zatem wybacz, że zachowam się podobnie jak Ty i nie odpowiem na to pytanie.

93 93/93
T.
:
Ja odpowiadam na twoje pytania. Masz zresztą wyczerpujące źródło informacji, z którego możesz dowiedzieć się o Organizacji Świadków Jehowy, a mianowicie oficjalna stronę internetową : http://www.watchtower.org/
Natomiast Ty masz widocznie coś do ukrycia, skoro wykręcasz się od podania prostych informacji o swojej organizacji. Nie wiem, co to jest za związek? Koło zainteresowań, religia czy może...szkoła czarownic?
Wbrew twoim osądom wiele rozumiem. Ale demonizm - okultyzm, spirytyzm, wróżbiarstwo, satanizm, new age i inne tym podobne szatańskie praktyki - odrzucam, jako bardzo niebezpieczne, zakazane przez Stwórcę, prowadzące do zagłady tych, którzy są w nie uwikłani. Ktoś tutaj zakpił sobie z poszukiwania w wyszukiwarce. Dobry pomysł, chociaż nie wpadłoby mi do głowy, że to możliwe aby magia byłą już tak popularna... Skorzystałam z rady i oto co znalazłam na stronie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Liber_AL_vel_Legis :

"Liber AL vel Legis, zwana także Księgą Prawa, to główny tekst filozoficzno-magicznego nurtu zwanego Thelema, którego fundamenty zostały ustanowione przez Aleistera Crowleya.
Crowley spisał tę księgę w trzech sesjach, pomiędzy godzinami 12 a 13 w dniach 8, 9 i 10 kwietnia roku 1904 w Kairze, które stanowią jej trzy rozdziały. Crowley twierdził, iż pisał pod dyktando głosu, który wydawał się dobiegać zza jego ramienia i nazywał się Aiwass (w późniejszych jego pracach pojawia się również imię Aiwazz lub Aiwaz). Mówił także, iż miał wrażenie, że Aiwazz stoi w rogu pokoju gdzieś za nim, wyglądając przezroczysto jak mglista zasłona, ale także jak wysoki, mroczny mężczyzna z zakrytymi oczyma (by nie zniszczyć tego, na co patrzył).
W tamtym czasie, jak pisał, uznawał tę osobę za anioła, takiego jakie często widział w swych wizjach, istotę czysto astralną. W późniejszym okresie znacznie zmienił swoje zdanie w tej sprawie."

A więc Księgę Prawa podyktował autorowi - magowi i okultyście -
DEMON O IMIENIU AIWAZ.
Demony - w świetle wiedzy biblijnej - to anioły Szatana Diabła, które przed potopem wbrew paru Bożemu - zeszły na Ziemię i płodziły olbrzymów z kobietami ziemskimi. W potopie utraciły możliwość ucieleśniania się i wróciły do nieba, natomiast ich synowie zwani Nefilim, lub "bohaterami" (jak Herakles) zginęły bez możliwości zmartwychwstania. A w 1914 roku demony zostały wraz z Szatanem Diabłem zrzucone przez Jezusa w okolice Ziemi. Są (jak Diabeł) skazane na zagładę, a teraz bardzo intensywnie wprowadzają w błąd wielu ludzi, bo mało mają czasu do Armagedonu, w którym będą ubezwłasnowolnione, a następnie zgładzone.
Losem zwolenników takiej "religii-filozofii" - jest także w końcu zagłada, jeśli wcześniej nie porzucą tych szatańskich praktyk.
TeA, wspomniałeś coś o magii. Możesz przybliżyć, jak wygląda ona w wykonaniu Thelemity? Do czego byś ją przyrównał?
Czy to coś w stylu próśb o łaskę i pomoc w życiu doczesnym, niczym w chrześcijańskiej modlitwie?
Czy to spoglądanie w przyszłość, jak w tarocie?
Czy to samoprogramowanie sie na sukces, analogicznie do metod Silvy?
Czy to bardziej fizyczne, niż mentalne zmiany, które można odczuć bezpośrednio w trakcie praktyk?
A może nic / wszystko z powyższych?

Rajowa

(2010-07-07, 08:36)Manif napisał(a): [ -> ]TeA, wspomniałeś coś o magii. Możesz przybliżyć, jak wygląda ona w wykonaniu Thelemity? Do czego byś ją przyrównał?
Czy to coś w stylu próśb o łaskę i pomoc w życiu doczesnym, niczym w chrześcijańskiej modlitwie?
Czy to spoglądanie w przyszłość, jak w tarocie?
Czy to samoprogramowanie sie na sukces, analogicznie do metod Silvy?
Czy to bardziej fizyczne, niż mentalne zmiany, które można odczuć bezpośrednio w trakcie praktyk?
A może nic / wszystko z powyższych?
:
Myślę, że nie uzyskasz jasnej, wyczerpującej odpowiedzi, bo zwolennicy tej magii mają trzymać te wiadomości w tajemnicy. Tajemnica przyciąga naiwnych, ciekawskich ludzi. A kiedy się juz uwikłają w to bagno, to trudno im porzucić te praktyki, bo dają złudzenie władzy, inteligencji i mądrości...
Akurat TeA, w przeciwieństwie do NIEKTÓRYCH, wyraża się bardzo jasno, klarownie, bez unikania odpowiedzi i co ważniejsze - odpowiada sam, a nie odsyła ciągle do wątpliwych opracowań. Dlatego z łaski swojej nie zaśmiecaj kolejnego wątku, wcinając swoje zbędne i nic nie wnoszące docinki o diable i jedynej słusznej religii.

Thelema et Agape

R.,

93

(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Ja odpowiadam na twoje pytania.

No właśnie rzecz w tym, że nie odpowiadasz na pytania, gdybyś to robiła to nie napisałbym tych wcześniejszych słów. Przyczyny mogą być dwie:

a) Cokolwiek byś nie napisała uważasz to za odpowiedź - nawet, jeśli nie ma to nic wspólnego z zadanym wcześniej pytaniem.
b) Piszesz tyle postów, że już nie pamiętasz, co, gdzie i komu odpisujesz.


(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Masz zresztą wyczerpujące źródło informacji, z którego możesz dowiedzieć się o Organizacji Świadków Jehowy, a mianowicie oficjalna stronę internetową : http://www.watchtower.org/

Rozumiem, że czasami można posiłkować się jakimiś materiałami, nawet stroną internetową organizacji, ale nie chcesz mi chyba powiedzieć, że zawiera ona wszystkie Twoje potencjalne odpowiedzi na pytania, które kiedykolwiek i ktokolwiek mógłby Tobie zadaćSmile

Nie sądzę abym mógł znaleźć na owej stronie odpowiedź na pytanie: "z jakimi tekstami hebrajskimi i greckimi się zapoznałaś?" lub "z jakich poziomów egzegezy korzystasz, gdy zagłębiasz się w treść natchnionych pism?", a które wcześniej zadałem i właśnie pozostały bez Twojej odpowiedzi. Nie wspominając już o bardziej banalnych pytaniach typu: "jakiego koloru bieliznę masz dzisiaj ubraną" (zaznaczam, że to nic osobistego, ma jedynie pomóc Tobie uchwyć istotę problemu).

(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Natomiast Ty masz widocznie coś do ukrycia,

Nic, co by nie mogło zostać odkryte.

(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]skoro wykręcasz się od podania prostych informacji o swojej organizacji.

O ile potrafię czytać ze zrozumieniem to nie przypominam sobie abyś pytała mnie o jakąś organizację. Twoje pytania, które skierowałaś do mnie to:

A co jest według Was "miłością" ?
Co to jest ta "Księga Prawa" ?
Czy to wiedza tajemna, szatańska?

No i nie widzę tutaj pytania o jakąkolwiek organizację.


(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Nie wiem, co to jest za związek? Koło zainteresowań, religia czy może...szkoła czarownic?

Zamieszczone tutaj ogłoszenie dotyczyło spotkań ludzi, którzy chcą po prostu rozmawiać, toczyć dyskurs na rozmaite tematy związane z tak zwanym duchowym rozwojem. Przychodzić mógł każdy, kto był zainteresowany. Technicznie spotkania te nazwano "Spotkaniami koła thelemickiego'. To tyle.


(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Wbrew twoim osądom wiele rozumiem.

Tak, wielu ludziom wydaje się, że coś rozumieją, ale w wielu przypadkach jest to ich własna pułapka na swój temat.

(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]Ale demonizm - okultyzm, spirytyzm, wróżbiarstwo, satanizm, new age i inne tym podobne szatańskie praktyki - odrzucam, jako bardzo niebezpieczne, zakazane przez Stwórcę, prowadzące do zagłady tych, którzy są w nie uwikłani.

Masz do tego całkowite prawo i jestem ostatnim, który mógłby Ci te prawo ograniczać.

(2010-07-07, 08:13)Rajowa napisał(a): [ -> ]A więc Księgę Prawa podyktował autorowi - magowi i okultyście -
DEMON O IMIENIU AIWAZ.
Demony - w świetle wiedzy biblijnej - to anioły Szatana Diabła, które przed potopem wbrew paru Bożemu - zeszły na Ziemię i płodziły olbrzymów z kobietami ziemskimi. W potopie utraciły możliwość ucieleśniania się i wróciły do nieba, natomiast ich synowie zwani Nefilim, lub "bohaterami" (jak Herakles) zginęły bez możliwości zmartwychwstania. A w 1914 roku demony zostały wraz z Szatanem Diabłem zrzucone przez Jezusa w okolice Ziemi. Są (jak Diabeł) skazane na zagładę, a teraz bardzo intensywnie wprowadzają w błąd wielu ludzi, bo mało mają czasu do Armagedonu, w którym będą ubezwłasnowolnione, a następnie zgładzone.
Losem zwolenników takiej "religii-filozofii" - jest także w końcu zagłada, jeśli wcześniej nie porzucą tych szatańskich praktyk.

Widzisz, na całe szczęście są to jedynie Twoje własne, albo i nie, wynurzenia umysłu na dany temat. I nie każdego dotyczą, ale jedynie tych, którzy tkwią w danym systemie. Twoje powyższe słowa nie przerażą ani mnie, ani buddysty, ani hindusa, ani taoisty, ani szamana z lasów Amazonii, ani gnostyków, ani okultystów itd., itd., a co najwyżej mogą nastraszyć podobnych Tobie.

Jeśli już poruszyłaś temat "demonów". Nie wiem czy wiesz, ale słowo "demon" pochodzi od greckiego słowa dajmon, które oznacza ni mniej, ni więcej jak "ducha". Dajmon to jakikolwiek duch, czy to boski, dobry, czy też zwykły. Określenia tego używano, by opisać wszelkiego rodzaju duchy natury oraz boskie byty. W starożytnej teurgii często używano tego słowa, by określić, lub opisać, czyjąś Wyższą Jaźń. To pośrednik, opiekuńczy duch, który spełnia funkcję doradcy pomiędzy ludzkimi istotami a bogiem. Powiada się, że Sokrates był kierowany przez swego dajmona. Według Platona, dajmon to nous lub boski umysł w każdym człowieku. W późniejszych czasach, głownie za sprawą chrześcijaństwa z pierwotnego słowa dajmon powstało słowo "demon", którego zaczęto używać na określenie złego ducha. W religiach monoteistycznych przyjęto taka taktykę, iż pierwotne bóstwa politeistyczne przekuwano na "demony", na co mamy wiele dowodów w historiozofii religii, niechaj za przykład posłuży zdegradowanie do roli "demona" kananejskiego boga Baala w Starym Testamencie.

Dla kontrastu, jako ciekawostkę, przytoczę słowa S. Jedynaka z "Małej encyklopedii filozofii" na temat dajmona: Istota natury duchowej, usytuowana między człowiekiem a bóstwem (demon). Symbolizuje intuicyjną wrażliwość, swoisty głos sumienia, wyrażający poprzez milczenie swoją aprobatę zaś ujawniający się poprzez ostrzeżenie przed możliwością niewłaściwego moralnie postępowania.

Jeśli zaś chodzi o Aiwassa to w historiozofii thelemy przyjmuje on postać posłańca bogów, jest istotą, która w 1904 roku przekazała Crowleyowi w Kairze Księgę Prawa. W innym znaczeniu "zbawiciel świata", jako wysłannik Harpokratesa (Hoor-paar-Kraata), Wyższej Jaźni, Świętego Anioła Stróża.

To tyleSmile

93 93/93
T
M.,

93

(2010-07-07, 08:36)Manif napisał(a): [ -> ]TeA, wspomniałeś coś o magii. Możesz przybliżyć, jak wygląda ona w wykonaniu Thelemity? Do czego byś ją przyrównał?
Czy to coś w stylu próśb o łaskę i pomoc w życiu doczesnym, niczym w chrześcijańskiej modlitwie?
Czy to spoglądanie w przyszłość, jak w tarocie?
Czy to samoprogramowanie sie na sukces, analogicznie do metod Silvy?
Czy to bardziej fizyczne, niż mentalne zmiany, które można odczuć bezpośrednio w trakcie praktyk?
A może nic / wszystko z powyższych?

Zacznę może od początkuSmile Główny problem polega na tym, że otrzymujemy same błędne informacje na temat magii, a to za sprawą kultury chrześcijańskiej i ciągnie się to już od ładnych paru wieków. Aby zrozumieć jej istotę musimy najpierw zrozumieć, czym ona jest.

Na pewno nie ma nic wspólnego z nagimi zboczeńcami biegającymi wokół ołtarza, na którym znajduje się naga dziewica. Nie ma też nic wspólnego z odprawianiem głupich ceremonii przez tych, którzy chcą w ten sposób polepszyć poziom swojego nędznego życia oraz dowartościować swoje ego. Nie ma także nic wspólnego z samozwańczymi guru, którzy tylko czyhają jak złapać w pułapkę tajemnicy, wiedzy i mocy przeciętnego człowieka. Nie ma też nic wspólnego z ucieczką w świat marzeń i wyobraźni o skrzydlatych aniołach. Nie jest też ucieczką przed egzystencją w zwykłym życiu.

Osobiście podzielam opinię A. Crowleya, że magia jest "nauką i sztuką powodowania zmian zgodnie z własną wolą". Na tym właśnie polega istota magii, na kreowaniu wszechświata zgodnie ze swoją wolą. A sposób, w jaki to osiągamy, czyli jakie metody zastosujemy, jest li tylko naszą indywidualną sprawą.

Tak na marginesie dodam, że pod koniec sierpnia odbędzie się trzecia konferencja wydawnictwa Lashtal Press, które tworzę wraz dwójką przyjaciół, na której przedstawię wykład na temat thelemy.

93 93/93
T.
Stron: 1 2