Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: [split] Bracie, dokąd zmierzasz?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zadam pytanie wszystkim tutaj dyskutującym..
Skąd wiesz czy właściwie wierzysz, czy teraz gdzie jesteś to dobre miejsce(przynależność do wyznania, grupy , denominacji czy jak tam zwał społeczności), lub inaczej co jest podstawą twojego bezpieczeństwa duchowego w wierze aktualnie...
jestem ciekawy odpowiedzi....proszę o szczere i prawdziwe odpowiedzi....
do tego to chyba potrzeba nowego watku bo tu by raczej wychodzilo ze pytasz tych nalezacych do SJ

Rajowa

(2010-07-06, 21:39)tczewiak45 napisał(a): [ -> ]Zadam pytanie wszystkim tutaj dyskutującym..
Skąd wiesz czy właściwie wierzysz, czy teraz gdzie jesteś to dobre miejsce(przynależność do wyznania, grupy , denominacji czy jak tam zwał społeczności), lub inaczej co jest podstawą twojego bezpieczeństwa duchowego w wierze aktualnie...
jestem ciekawy odpowiedzi....proszę o szczere i prawdziwe odpowiedzi....
Rajowa:
Będąc na studiach poszukiwałam prawdziwej wiary i religii, bo katolicka nie odpowiadała mi z powodu obłudy i pychy jej hierarchów i z powodu niespójności wierzeń katolickich z Biblią. Co prawda czytałam wówczas tylko Pisma greckie, zwane "Nowym Testamentem" i Psalmy, ale z tej okrojonej Biblii także biła Prawda o Bogu, której nie dostrzegłam w moim wówczas Kościele Katolickim. Księża przypominali mi raczej "groby pobielane", jak nazywał Jezus faryzeuszy, a nie "duszpasterzy" za jakich się sami uważają. Mimo niechęci do religii, w której się urodziłam nie znalazłam żadnej innej, lepszej alternatywnej religii, która byłaby zgodna z Biblią. Wiele lat czytałam sama Biblię i złościłam się bezsilnie na obłudę, pijaństwo, chciwość i rozpustę znanych mi księży. Nawet wzięłam ślub kościelny na żądanie męża i "ochrzciłam" dzieci (trudno mi chrztem nazywać pokropienie główki noworodka). Dopiero wówczas pierwszy raz porozmawiałam pierwszy raz z Świadkami Jehowy i przyjęłam literaturę omawiającą Prawdę Biblii. Od razu uderzyła mnie prostota wywodów i ich zgodność z Biblią, która czytałam często sama od wielu lat. Sama wprosiłam się na zebranie aby poznać czy są to szczere osoby prawdziwie służące Bogu. I znalazłam tak jedyną, prawdziwą wiarę. A sumienne, kilkumiesięczne studium Biblii polegające na czytaniu Słowa Bożego i rozważaniu znaczenia proroctw w nim zawartych - zwiększyło moją wiarę i wiedzę o Stwórcy. Biblia i jej mądrość pomaga w życiu, daje mądre rady na każdą okazję, pomaga dobrze wychować dzieci i dać im nadzieję na szczęśliwe życie w Raju, który miał być na początku, a który został zaprzepaszczony przez pierwszych ludzi, ale który w końcu zagości na naszej planecie dzięki okupowi naszego pana Jezusa Chrystusa - Syna Jehowy Boga. Tak w wielkim skrócie wyglądało znalezienie przeze mnie Prawdy. Od lat upewniam się, że jest to jedyna prawdziwa religia.
Lepszej nie znalazłam i wiem, że nie znajdę.
Jak religia przekłada się na Wasze postępowanie w życiu? Chodzi mi o stosunek do bliźniego, uczciwość, szeroko pojętą miłość.
Co z tego, że będę pięknie mówić o Bogu, cytować Biblię i recytować przykazania, jeśli na co dzień okażę się zwykłym bucem?
Co Waszym zdaniem Pan Bóg ceni bardziej - teorię, czy praktykę?
Czy zbawi "analfabetę" nieznającego Pism jeśli ten będzie prawym człowiekiem?

Jaki sens ma wyścig na cytaty biblijne nie poparty dobrymi czynami?

Rajowa

Do Agi_Piet.:
Oczywiście, jak mówi Pismo - wiara bez uczynków jest martwa. Każdy z nas jest grzeszny i popełnia błędy, za które wciąż na nowo przepraszamy Boga - w imię i przez zasługi Jezusa. Ale prawdziwie wierzący różni się tym od niewierzącego, że ze wszystkich sił stara się zachowywać w sposób prawy i czysty. Nie grzeszy świadomie i z premedytacją nie łamie zasad Bożych. Organizacja Boża musi być czysta, więc grzeszników upomina się i jeśli trwają w grzechu - wyklucza się ich. Wielu wraca po zmianie postępowania gdy okazują skruchę(Jak syn marnotrawny z przypowieści Jezusa).
Ja poznałam Prawdę nie tylko z powodów światopoglądowych, ale także praktycznych - aby wzmocnić swą wiarę i mieć siły do moralnego życia i wychowywania w wierze moich dzieci.
Wielu ludzi (np. z różnych plemion w Afryce) od misjonarzy Świadków Jehowy poznało Prawdę. Zostali oni nauczeni pisania i czytania, aby samodzielnie mogli czytać Biblię i głosić dobrą nowinę o Królestwie na wzór Jezusa. Nie chodzi o żaden "wyścig na cytaty", ale o ratowanie życia ludziom w tym ginącym systemie rzeczy. Zresztą ja całkiem świadomie nie podaję tu dużej ilości cytatów, chyba, że jest to koniecznie potrzebne aby udowodnić jakąś zasadę wiary. Każdy ma Biblię i może ją sobie czytać samodzielnie.
(2010-07-07, 11:21)Rajowa napisał(a): [ -> ]Nie chodzi o żaden "wyścig na cytaty", ale o ratowanie życia ludziom w tym ginącym systemie rzeczy.

Pisałam o wyścigu na cytaty i jak to się ma do naszego postępowania na co dzień. Na ile przekonujące są cytaty odarte z praktycznych przykładów. Jak ważne jest to W JAKI SPOSÓB są przekazywane. Nie dotyczy to oczywiście tylko sposobu szerzenia wiedzy przez ŚJ. Mam na myśli zarówno "klepanie z ambony", zaczepianie przez "sympatyczne" panie na ulicy, jak i "nawiedzone gadki jakiegośtam zakonnika" Wink
Nie bierzcie tego do siebie.
Uważam, że dobrzy, fajni, szlachetni ludzie mogą mieć więcej magnetyzmu niż anonimowy teoretyk w necie.
Ciekawe jak uczestnicy dyskusji w tym dziale dogadaliby się w realu Big Grin
Ja już nie mogę czytać tych wątków gdzie wypowiada się Rajowa. Na początku sądziłem, że wywiąże się z tego poważna dyskusja, potem doszły aspekty śmiechu, a kończy się na tym, że Rajowa każdą odpowiedzią odsyła do Biblii nie potrafiąc się ustosunkować do wielu rzeczy pisanych na tym forum. Rzekłbym, że szkoda mi osób, które przelewały tutaj mądre słowa i nie doczekały się kontry usera Rajowa.

Rajowa

(2010-07-07, 13:52)ProxX napisał(a): [ -> ]Ja już nie mogę czytać tych wątków gdzie wypowiada się Rajowa. Na początku sądziłem, że wywiąże się z tego poważna dyskusja, potem doszły aspekty śmiechu, a kończy się na tym, że Rajowa każdą odpowiedzią odsyła do Biblii nie potrafiąc się ustosunkować do wielu rzeczy pisanych na tym forum. Rzekłbym, że szkoda mi osób, które przelewały tutaj mądre słowa i nie doczekały się kontry usera Rajowa.

Rajowa: To było skierowane do mnie drogi pisarzu?
Czy raczej tak: "pro publiko bono"?
Jeśli do mnie, to proszę o konkretne zarzuty na temat poszczególnych postów! To co napisałeś - nijak się ma do faktów.
(2010-07-07, 16:27)Rajowa napisał(a): [ -> ]To było skierowane do mnie drogi pisarzu?
Czy raczej tak: "pro publiko bono"?
Jeśli do mnie, to proszę o konkretne zarzuty na temat poszczególnych postów! To co napisałeś - nijak się ma do faktów.

Czy Ty w ogóle potrafisz czytać w języku polskim? Jakie zarzuty? Dlaczego wciąż wietrzysz jakieś teorie spiskowe w stosunku do swojej osoby?

Twoje wypowiedzi na tym forum odnoszą przeciwny skutek do zamierzonego... Zamilknij lepiej, bo polemika prowadzona w taki sposób jest antyreklamą dla organizacji Świadków.

Rajowa

(2010-07-07, 17:30)MacGyver napisał(a): [ -> ]
(2010-07-07, 16:27)Rajowa napisał(a): [ -> ]To było skierowane do mnie drogi pisarzu?
Czy raczej tak: "pro publiko bono"?
Jeśli do mnie, to proszę o konkretne zarzuty na temat poszczególnych postów! To co napisałeś - nijak się ma do faktów.

Czy Ty w ogóle potrafisz czytać w języku polskim? Jakie zarzuty? Dlaczego wciąż wietrzysz jakieś teorie spiskowe w stosunku do swojej osoby?

Twoje wypowiedzi na tym forum odnoszą przeciwny skutek do zamierzonego... Zamilknij lepiej, bo polemika prowadzona w taki sposób jest antyreklamą dla organizacji Świadków.

Ja nikogo nie reklamuję. Skąd wiesz jaki ja mam, "zamierzony cel"?
Ty masz prawo mnie osądzać? A ja twoim zdaniem nie mam prawa tego niesprawiedliwego osądu odeprzeć?
Jakie Ty masz poczucie sprawiedliwości?
I po co znów uogólniasz?
Ja po prostu piszę o swoich przekonaniach i odnoszę się do różnych tematów. Mam do tego prawo. Nie łamię regulaminu. Ale takie osoby jak Ty od razu czują się w obowiązku zjechać moją osobę, bo jestem Świadkiem Jehowy...

Karmat

(2010-07-07, 18:34)Rajowa napisał(a): [ -> ]Ty od razu czują się w obowiązku zjechać moją osobę, bo jestem Świadkiem Jehowy . Czyż to nie dziwne?

Nie martw się nie jesteś sama, na mnie też jadą i nie lubią, tylko dlatego, że jestem czarny Big Grin

Rajowa

(2010-07-07, 21:31)Karmat napisał(a): [ -> ]
(2010-07-07, 18:34)Rajowa napisał(a): [ -> ]Ty od razu czują się w obowiązku zjechać moją osobę, bo jestem Świadkiem Jehowy . Czyż to nie dziwne?

Nie martw się nie jesteś sama, na mnie też jadą i nie lubią, tylko dlatego, że jestem czarny Big Grin

Czarne jest piękne. Nie trzeba się opalać.
(2010-07-06, 21:39)tczewiak45 napisał(a): [ -> ]Skąd wiesz czy właściwie wierzysz, czy teraz gdzie jesteś to dobre miejsce(przynależność do wyznania, grupy , denominacji czy jak tam zwał społeczności), lub inaczej co jest podstawą twojego bezpieczeństwa duchowego w wierze aktualnie...
jestem ciekawy odpowiedzi....proszę o szczere i prawdziwe odpowiedzi....

No to ja zadam retoryczne Wink pytanie pomocnicze skąd założenie że ja wiem że właściwie wierze ?
Moja odpowiedź co prawda niepełna ale w przedstawionym zakresie szczera.
W przypadku Kościołów chrześcijańskich mających podstawy aby twierdzić że są święte, powszechne i apostolskie nie mam zamiaru odmawiać im tych przymiotów.
W przypadku religii nazywającyh Boga inaczej niż JHWH odpowiedź jest za trudna.
W przypadku sekt religijnych (co jest pojęciem absurdalnym o czym za chwilę) nie mogę o nich mówić w kontekście religii bo tam nie ma wiary tylko ślepe posłuszeństwo jednostce (czyli człowiekowi lub grupie ludzi, nie znalazłem dowodów aby zwierzęta lub złote cielce świadomie manipulowały dla osiągnięcia osobistych korzyści) połączone z przekonaniem że polecenia wykonuje się dobrowolnie w zgodzie z własnymi przekonaniami.