Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Jakiej knajpy/baru potrzeba naszemu miastu? Piszcie bo chcę otworzyć swój biznes
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Oj do takiej to bym sobie poszła. Ale to chyba tylko marzenia niestety ;(.
Ale gdyby... i gdyby jeszcze trunki były w odpowiedniej cenie...
(2010-08-10, 10:10)szefu napisał(a): [ -> ]Tak czy inaczej, Tczew jest narazie zbyt ubogi, żeby zapłacić za piwo 7zł czy nawet więcej, jak to ma miejsce w Trójmieście.

Skoro posopolite piwo za 7PLN to dlaczego nie doner za 20PLN ? Wszak 'wykwintność' obu 'potraw' jest na podobnym poziomie i skoro obecność piwa nie razi to i kebap nie powinien przeszkadzać Big Grin. Ja osobiście nie odczuwam potrzeby spożywania piwa z czołówki najlepiej się sprzedających w 'luksusowym' lokalu, więc pewnie się nie znam Tongue.

(2010-08-09, 22:59)kazik napisał(a): [ -> ]ZAKAZ PALENIA

Otóż to, a nie jakieś 'wydzielone' stoliki czy 'sale' z kiepska wentylacją.
stara prawda jest taka ze jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego, czyli lepiej troche zawezic roznorodnosc muzyki, bo klubow z umpa umpa multum a chodzenie w kolko do Tromby nudzi z czasem i ciasno tam troche, ale przytulnie
tylko ze problem z miejscem jest tak zeby bylo wygodnie i przyjemnie wszystkim, klientom, pracownikom i sasiadom
no i jesli juz imprezy taneczne to jeden klub z dzialajaca klimatyzacja i dobra wentylacja chyba bym pokochala, bo gdziekolwiek nie pojdziesz, zakrecisz chwile nozka i juz jest zdecydowanie za goraco

hana34

Podpisuję się pod tym co napisał lukeeSmile Mam już dosyć nijakich knajpek czy barów bez duszy. Najtrudniejszym zadaniem jest utrzymanie jakości przez cały czas.A często widzimy jak właściciele lokali odpuszczają sobie i idą na łatwiznę.Drugą jak dla mnie ważną rzeczą jest miła obsługa i uśmiech.Pomyśl co lubisz i pokaż nam swoją osobowość w swoim lokaluWink
(2010-08-10, 17:40)Maxx napisał(a): [ -> ]
(2010-08-10, 10:10)szefu napisał(a): [ -> ]Tak czy inaczej, Tczew jest narazie zbyt ubogi, żeby zapłacić za piwo 7zł czy nawet więcej, jak to ma miejsce w Trójmieście.

Skoro posopolite piwo za 7PLN to dlaczego nie doner za 20PLN ? Wszak 'wykwintność' obu 'potraw' jest na podobnym poziomie i skoro obecność piwa nie razi to i kebap nie powinien przeszkadzać Big Grin. Ja osobiście nie odczuwam potrzeby spożywania piwa z czołówki najlepiej się sprzedających w 'luksusowym' lokalu, więc pewnie się nie znam Tongue.

(2010-08-09, 22:59)kazik napisał(a): [ -> ]ZAKAZ PALENIA


Otóż to, a nie jakieś 'wydzielone' stoliki czy 'sale' z kiepska wentylacją.

O!!! I juz mnie przestało interesować! Bez fajek? Faje są ekologiczne!!!!

Cinek

hana34 - dobrze piszesz Smile Uśmiech na twarzy obsługujących, to podstawa. Jeżeli wpadam na bro i widzę kogoś za barem, kto ma minę jakby siedział tam, za karę to wybacz ale odpadam. Smile Może za dużo wymagam, ale nie znoszę smutasów, w knajpkach, barach i w sklepach. Moim skromnym zdaniem, te osoby tworzą wizytówkę " firmy" więc powinny być uśmiechnięte.

mropenvitamine

A jaką ma mieć minę jak pracodawca płaci 1319 brutto i jeszcze spóźnia się z wypłatą? Chcielibyście uśmiechniętego barmana w eleganckiej knajpce, znającego się na swoim fachu i mającego psychologiczne podejście do klientów. Takiego, któremu można się wyżalić, że żony nas biją, zabierają pieniądze i wyzywają od fajtłapów Big Grin
Primo: tacy barmani są tylko w filmach, często po wyższej szkole filmowej Wink , a w tczewskich realiach to mają zazwyczaj zawodówke: specjalizacja kelner lub barman.
Secundo: skąd tczewski barman czerpie wiedzę o wyśmienitych trunkach, skoro słabo zarabia, a szefostwo na wszystkim oszczędza? Mniemam, że na zapleczu podpija drinki i ich składniki. A do takiego barmana tracę zaufanie.
Tercio: zdarza sie inteligentny, oczytany barman - erudyta. Ma on jednak w dupie swoich klientów. Ponieważ na codzień studiuje na PG Smile a z chamstwem styka sie tylko w lokalu Big Grin
całość tej wypowiedzi to totalne bzdury.

Cytat:Primo: tacy barmani są tylko w filmach, często po wyższej szkole filmowej Wink
Widać jak duże doświadczenie na ten temat posiadasz Wink
Cytat:a w tczewskich realiach to mają zazwyczaj zawodówke: specjalizacja kelner lub barman.
po części zgoda, ale zawodówki o specjalizacji barman nie widziałem.
Cytat:Secundo: skąd tczewski barman czerpie wiedzę o wyśmienitych trunkach, skoro słabo zarabia, a szefostwo na wszystkim oszczędza?
jaki procent Polaków nie ma w domu internetu? poza tym warto inwestować w siebie i robić kursy, chodzić na różne szkolenia, degustacje.
Cytat:Mniemam, że na zapleczu podpija drinki i ich składniki. A do takiego barmana tracę zaufanie.
tracisz zaufanie do barmana, który potrafiłby Ci doradzić jaki koktajl będzie dla Ciebie najodpowiedniejszy? Podstawą pracy na barze jest znajomość alkoholi, ich smaków itd. musimy wiedzieć co gościowi można polecić a czego nie jeżeli poznamy po krótkiej rozmowie jego gust.
Cytat:Tercio: zdarza sie inteligentny, oczytany barman - erudyta. Ma on jednak w dupie swoich klientów. Ponieważ na codzień studiuje na PG Smile a z chamstwem styka sie tylko w lokalu Big Grin
kolejna bzdura, bo jak barman ma wiedzę i umiejętności, to raczej w miarę możliwości czasowych stara się przekazać swoje informacje gościowi. Szczerze mówiąc nie poznałem jeszcze barmana, który studiowałby całkiem co innego niż gastronomia czy hotelarstwo. Zazwyczaj barmani w klubach i pubach nie są w ogóle studentami.

mropenvitamine

Zgadzam sie to totalne bzdury, moje dywagacje wyssałem z dużego palca prawej nogi. I choć bardzo pragne, nie mam poczucia winy za wyzej popelniony txt.
W latach 80 uczylismy sie obsługi komputerów na "sucho" czyli z podrecznikiem, choc bez komputera. Skoro Syefu twierdzi, ze barmani czerpia wiedze o trunkach z internetu to szczerze gratuluje poczucia humoru i wspolczuje zarazem.
A tak szczerze ilu barmanow poznales?
Szefu jest barmanem /facepalm.
Lata 80te minęły 30 lat temu.
Cytat:Skoro Syefu twierdzi, ze barmani czerpia wiedze o trunkach z internetu to szczerze gratuluje poczucia humoru i wspolczuje zarazem.
nie twierdzę, że czerpie, ale twierdzę, że może czerpać jeśli nie ma innych możliwości doszkolenia itp. Wiadomości o alkoholach itp., które można znaleźć w Internecie nikt nigdy nie wciśnie do żadnej książki. Niestety, takie są teraz realia.

Ilu poznałem barmanów? Mnóstwo, przypuszczam, że więcej niż Ty osób o zawodzie takim jak Twój - no chyba, że jesteś nauczycielem Wink Chociaż ostatnio prawda jest taka, że barmani z prawdziwego zdarzenia albo wyjeżdżają albo psycha im siada i kończą karierę, ale w chwili obecnej barmanów z prawdziwego zdarzenia w Tczewie to raczej nie spotkasz.

W Quadrat'cie chłopaki kończyli kurs barmański, chociaż po samym kursie jeszcze wiele potrzeba, żeby coś tam osiągnąć i nie stanąć w miejscu.

Żeby nie było - nie uważam się za barmana z klasą, jeszcze dużo mi brakuje, ale jeśli psychicznie wytrzymam, to osiągnę zamierzony cel. Dlaczego psychicznie jest ciężko wytrzymać? Jeśli nie wiesz, to powinieneś iść na 2 lata do hotelarstwa/gastronomii.
To coraz cięższy orzech do zgryzienia, nasze społeczeństwo w dużej mierze to buraki z kasą, którzy myślą, że wszystko mogą, arogancja, zgryźliwość to ich cechy. Oczywiście nie wszyscy. Ja pracując w 5gwiazdkowym hotelu nie mogę gościowi pocisnąć, ale jakbym pracował gdzieś w Tczewie i ktoś byłby dla mnie w jakiś sposób arogancki czy niemiły - nie szczędziłbym słów Wink

sorki za zamieszanie w temacie. kończę OT.

n0000ne

(2010-08-16, 12:00)szefu napisał(a): [ -> ]
Cytat:Skoro Syefu twierdzi, ze barmani czerpia wiedze o trunkach z internetu to szczerze gratuluje poczucia humoru i wspolczuje zarazem.
nie twierdzę, że czerpie, ale twierdzę, że może czerpać jeśli nie ma innych możliwości doszkolenia itp. Wiadomości o alkoholach itp., które można znaleźć w Internecie nikt nigdy nie wciśnie do żadnej książki. Niestety, takie są teraz realia.

Ilu poznałem barmanów? Mnóstwo, przypuszczam, że więcej niż Ty osób o zawodzie takim jak Twój - no chyba, że jesteś nauczycielem Wink Chociaż ostatnio prawda jest taka, że barmani z prawdziwego zdarzenia albo wyjeżdżają albo psycha im siada i kończą karierę, ale w chwili obecnej barmanów z prawdziwego zdarzenia w Tczewie to raczej nie spotkasz.

W Quadrat'cie chłopaki kończyli kurs barmański, chociaż po samym kursie jeszcze wiele potrzeba, żeby coś tam
osiągnąć i nie stanąć w miejscu.
Żeby nie było - nie uważam się za barmana z klasą, jeszcze dużo mi brakuje, ale jeśli psychicznie wytrzymam, to osiągnę zamierzony cel. Dlaczego psychicznie jest ciężko wytrzymać? Jeśli nie wiesz, to powinieneś iść na 2 lata do hotelarstwa/gastronomii.
To coraz cięższy orzech do zgryzienia, nasze społeczeństwo w dużej mierze to buraki z kasą, którzy myślą, że wszystko mogą, arogancja, zgryźliwość to ich cechy. Oczywiście nie wszyscy. Ja pracując w 5gwiazdkowym hotelu nie mogę gościowi pocisnąć, ale jakbym pracował gdzieś w Tczewie i ktoś byłby dla mnie w jakiś sposób arogancki czy niemiły - nie szczędziłbym słów Wink

sorki za zamieszanie w temacie. kończę OT.

ile lat barman może pracować w zawodzie lub do jakiego wieku? przecież nie ma dziadków barmanów Smile
W Grandzie czy Sheratonie pracujesz?
Nie ma ograniczeń, może pracować tak długo, na ile wystarczy mu zdrowia i psychiki Wink widziałem w hotelach także barmanów w wieku 40-50 lat, ale jak wiadomo są to raczej wyjątki. Chociaż jak już taki dziadek straci pracę, to raczej ciężko dostać nową. Mój kolega, bezpośredni przełożony w pracy - kierownik baru - ma 31 lat, od 10 lat w Gastronomii i szczerze rzyga już pracą. Pracuję w Grandzie, chociaż szczerze mówiąc sam nie wiem jak długo jeszcze, jak coś ciekawszego wpadnie w oko, to może ucieknę. Wszystko przez to, że ludzie stali się bardzo problematyczni, zadają durne pytania i są złośliwi, kiedyś tak nie było.

Wyobraź sobie, że jesteś 8 godzinę w pracy, dzień jest ciężki, siada parka przy barze, Ty kręcisz jakieś zamówienie dla kogo innego, w tym Mojito, kładziesz na tacy, a laska do Ciebie z pytaniem: przepraszam, jest mojito? to tak jakby wejść do budki z lodami i spytać czy są lody... To tylko głupi przykład.
Ostatnio mam coraz więcej groteskowych sytuacji, przez które zęby zaciskać muszę...
Nie można również zapomnieć o plusach pracy za barem w hotelu, bo też jest ich kilka i tak naprawdę po zamknięciu baru stwierdzasz, że to był ciężki dzień, ale było warto.

książkę można napisać i chyba kiedyś to zrobię, tylko muszę zacząć pisać pamiętnik takich sytuacji Wink

PS. jak myślicie, ile lat ma barman w Pod Orłem? Przecież ten Pan to już ikona tego lokalu Wink

n0000ne

(2010-08-16, 13:48)szefu napisał(a): [ -> ]Nie ma ograniczeń, może pracować tak długo, na ile wystarczy mu zdrowia i psychiki Wink widziałem w hotelach także barmanów w wieku 40-50 lat, ale jak wiadomo są to raczej wyjątki. Chociaż jak już taki dziadek straci pracę, to raczej ciężko dostać nową. Mój kolega, bezpośredni przełożony w pracy - kierownik baru - ma 31 lat, od 10 lat w Gastronomii i szczerze rzyga już pracą. Pracuję w Grandzie, chociaż szczerze mówiąc sam nie wiem jak długo jeszcze, jak coś ciekawszego wpadnie w oko, to może ucieknę. Wszystko przez to, że ludzie stali się bardzo problematyczni, zadają durne pytania i są złośliwi, kiedyś tak nie było.

Wyobraź sobie, że jesteś 8 godzinę w pracy, dzień jest ciężki, siada parka przy barze, Ty kręcisz jakieś zamówienie dla kogo innego, w tym Mojito, kładziesz na tacy, a laska do Ciebie z pytaniem: przepraszam, jest mojito? to tak jakby wejść do budki z lodami i spytać czy są lody... To tylko głupi przykład.
Ostatnio mam coraz więcej groteskowych sytuacji, przez które zęby zaciskać muszę...
Nie można również zapomnieć o plusach pracy za barem w hotelu, bo też jest ich kilka i tak naprawdę po zamknięciu baru stwierdzasz, że to był ciężki dzień, ale było warto.

książkę można napisać i chyba kiedyś to zrobię, tylko muszę zacząć pisać pamiętnik takich sytuacji Wink

PS. jak myślicie, ile lat ma barman w Pod Orłem? Przecież ten Pan to już ikona tego lokalu Wink
a niezłe dają napiwki w Grandzie?

sorry za off-topa
Lukee "wymoderuj" jeszcze troszkę : "Jakiej knajpy/baru potrzeba naszemu miastu? Piszcie bo chcę odworzyć swój biznes ". Razi w oczy Smile
Stron: 1 2 3 4