Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: dermatolog zmiany skórne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
witam, czy jest moze ktos w stamie polecic mi dobrego dermatologa? mianowicie mam problem ze skóra, barrdzo duzo plam na ciele. wydaje mi sie ze z kazdym dniem nasilaja sie :/ z miesiac temu zaczely sie pojawiac ale nie zwrocilam na to zbytnio uwagi. w koncu poszlam do lekarza i przepisala mi babeczka leki twierdzac ze to zmiany grzybicze. bralam leki regularnie i niestety przez dwa tyg zadnego efektu nie zauwazylam wrecz nasilily sie te plamy i mam ich bardzo duzo. poszlam do kolejnego lekarza i ta doktor stwierdzila ze to nie sa zmiany grzybicze ale wyskoczylo mi to na skutek uczulenia, ze niby cos musialam zjesc. co lekarz to inna opinia. lekow nie wykupilam bo stwierdzilam ze to bez sensu. po dwoch tyg mi to nie zniknie i co dalej mam kombinowac? zatem prosze was o polecenie godnego zaufania dermatologa? a moze ktos z was tez mial taki problem ze skora? na calym tulowiu jestem kompletnie wysypana. plamy z dnia na dzien sie powiekszaja.
Nikt, nawet sam lekarz, nie podejmie się diagnozy na odległość i to z takim kiepskim opisem. Daj fotkę, opisz, gdzie te zmiany występują. Jaki mają kolor, czy mają wyraźne, czy rozlane granice. Czy są w miejscach narażonych na słońce, czy na ocieranie, ciepło, pot? Czy swędzą, bolą, łuszczą się?
Na moje - masz atopowe zapalenie skóryRolleyes
na poczatku sa to male krosteczki. z kazdym dniem stopniowo sie powiekszaja.w srodku sa biale i maja obwodke czerwona i zluszczona. najwiecej mam ich na brzuchu, plecach, pod piersiami i w okolicach pach. teraz juz zaczely sie pojawiac na rekach i nogach. nie swedza, obojetnie czy jest goraco czy zimno wygladaja tak samo. po kapieli rowniez nie zauwazam zmian aby cos innego sie z nimi dzialo. obawiam sie ze leczenie moze trwac dlugo a lato sie zbliza i nie fajnie to wyglada. zarejestrowalam sie do dermatologa A. Wiczek ale niesety dopiero w przyszlym tyg mam wizyte... :/ chyba ze polecicie mi innego specjaliste bo za bardzo sie nie orientuje kto jest dobry. nigdy nie mialam problemow ze skora.
plamki nie zlewaja sie, nie bola, nie swedza, wlasciwie tylko sa i sie pojawiaja, w niczym nie przeszkadzaja tyle ze paskudnie wygladaja
(2011-05-12, 21:51)karo napisał(a): [ -> ]Na moje - masz atopowe zapalenie skóryRolleyes

Raczej na pewno nie Smile

Pisz dalej goscik, wyleczymy Cię Tongue
ja bym sie za bardzo nie sklaniala ku atopowemu zapaleniu skory... czytalam juz troszke o tym i objawy nie koniecznie sie zgadzaja bo mi wlasciwie oprocz plam to nic nie dolega. objawy ktore opisuja nie dotycza mnie poza tym troszke wizualnie to inaczej wyglada.
Atopowe zapalenie skóry raczej to nie jest. Wiele ułatwiłyby wyraźne zdjęcia poszczególnych stadiów zmian.

Wypadałoby wziąć jakieś fragmenty naskórka i dać do histopatologa. Ale cieżko będzie znaleźć dermatologa, który wypisze na to skierowanie. Sugerując się swoją praktyką będzie zapewne starać się wstrzelić z lekiem.

Przyczyn zmian na Twojej skórze może być wiele, zaczynając od dosyć mało prawdopodobnej grzybicy, przez również mało prawdopodobne bakterie i wirusy, a kończąc na bardziej prawdopodobnych: alergii pokarmowej, kontaktowej z ubraniami, roztoczami, chemikaliami, polekowej; problemami z wątrobą, hormonami (ile masz lat?), a czasami nawet emocjami i stresem.

Zanim pójdziesz do dermatologa zastanów się nad tym wszystkim, co zmieniło się w Twoim życiu od chwili, gdy krostki zaczęły się pojawiać. Na wstępie sugerowałbym badania krwi z rozmazem, enzymów wątroby, może hormonów tarczycy. Sprawdzą one Twój ogólny stan zdrowia i wyeliminują część przyczyn.
oj.....do histopatologa od razu wysyłacie??
z opisu napewno nie jest to atopwe zapalenie skóry.
bez pacjenta oraz po tak krótkim opisie podejrzewam jednak łupież pstry, który jest wywoływany przez grzyba. miałeś leczenie p/grzybicze więc lekarz w dobrym kierunku prawdopodobnie cię leczył. a to że nie zawsze pomaga - niestety często tak bywa.
poza tym rozumiem, że leczyłeś się u lekarza rodzinnego??
diagnostyka i terapia składa się z leczenia i KONTROLI!!! więc, jeżeli leczenie nie pomaga to nie pisze się na forum (myślisz, że jest tu więcej doświadczonych lekarzy niż w twojej przychodni??), tylko wraca do tego lekarza i mówi się, że nie ma poprawy. dlaczego zapytasz...bo leczenie często składa się z wykluczania jednostek chorobowych a nie z trafienia za pierwszym razem...
to jest największy problem służby zdrowia...pacjent nie trafaia z powrotem, nawet jak nie pomogło - tylko na mieście już wszyscy wiedzą że leczenie nie pomogło....i lepiej do niego nie chodzić....
w polsce wszyscy leczą się wikipedią......
Po co Wam zdjęcia i opis tych zmian?
Nie krzywdźcie jej swoimi diagnozami, tylko skierujcie do dobrego lekarza, jeśli takiego znacie. Dociekanie na odległość 'co to może być' pomoże chyba jedynie ciekawskim.. w zaspokojeniu ciekawości.

Ja niestety żadnego nie jestem w stanie polecić, może Dredziata będzie wiedziała coś więcej, bo z paroma już miała do czynienia - w Tczewie i Gdańsku. Widzę, że tu się nie odzywa, więc napastuj ją na privie. Smile
Manif, dobrze wiesz, że napastowanie mnie na privie nic nie da, bo ja NIE ZNAM DOBREGO DERMATOLOGA. Nie mogę z czystym sumieniem polecić ŻADNEGO, u którego byłam, a sam wiesz, że kilku ich było i to za niemałe pieniądze.
Ostatnio jedynie Wilczek trafił z Davercinem (z tego co mówił, to najprostszy lek), a wcześniej chciał mi wcisnąć bardzo drogą i niebezpieczną kurację Izotekiem. I po co? Davercin i zmiana kosmetyków pielęgnacyjnych wystarczyły.
Przypuszczam, że jak będę miała problem to pójdę do niego, bo blisko i za dojazd nie trzeba płacić, ale jego opinię i zalecenia będę traktować z dystansem.
Po ciąży wybiorę się po prostu do dobrej kosmetyczki (nie takiej po kursie, która wie mniej niż ja), ale takiej po szkole medycznej, która nie pogorszy tego, co już jest źle.
(2011-05-13, 08:08)acid napisał(a): [ -> ]oj.....do histopatologa od razu wysyłacie??
(...)
bo leczenie często składa się z wykluczania jednostek chorobowych a nie z trafienia za pierwszym razem...

I tu nie mogę się zgodzić. W cywilizowanych służbach zdrowia, zamiast strzelać lekami, przeprowadza się porządną diagnostykę. Bada się wycinki, fragmenty, wymazy. Sprawdza się, czy przyczyna tkwi w bakteriach, jeśli tak, to w jakich, by nie osłabiać organizmu antybiotykami, które mogą nie zadziałać. Prawdziwe leczenie rzeczywiście składa się z wykluczania jednostek chorobowych, ale nie kosztem pacjenta i nie kosztem eksperymentowania na nim, chyba że taka jest konieczność. Takie zasady stosują na przykład niemieckie kliniki, w których kilku moich znajomych miało praktyki, ale to już inny świat i inna kultura leczenia. U nas ciągle jest za mało kasy i lekarze wolą ten koszt w postaci leków przerzucić na pacjenta, mając nadzieję, że kiedyś trafią - najwyżej za 4. razem...

(2011-05-13, 08:11)Manif napisał(a): [ -> ]Dociekanie na odległość 'co to może być' pomoże chyba jedynie ciekawskim.. w zaspokojeniu ciekawości.

Faktem jest, że nie leczy się na odległość. Ale takie porady mogą w pewien sposób nakierować pacjenta, ułatwić rozmowę z lekarzem, a czasami nawet do niej przekonać, gdy sam zainteresowany nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu. Dlatego zapytania przez internet są jak najbardziej wskazane, ale też wskazane jest umiejętne korzystanie z odpowiedzi i rozsądna reakcja na swój problem. Goscik nie tylko pyta na forum, pyta jednocześnie czekając na umówioną już wizytę, a to chyba nic złego?

A fotka jakiegokolwiek fragmentu zmiany i określenie wieku przydałoby się właśnie w celu eliminacji tego dosyć upierdliwego łupieżu pstrego...
kiedy byłeś ostatnio lekarzem, że zlecasz diagnostykę...??
to co napisałeś to są mądre słowa, lecz nie zawsze....
znajdź sobie hasło "symptomatologia" oraz "badania dodatkowe"....zobacz, co jest pierwsze w łańcuchu. to jest medycyna, a nie leczenie wyników...
większość chorób ma tak charakterystyczne objawy, że nie potrzeba ŻADNYCH badań dodatkowych do postawienia prawidłowej diagnozy.

z drugiej strony etiopatologia chorób jest dużo bardziej skomplikowana niż prosty podział bakterie, wirusy lub "coś innego" - po to się lekarz tyle uczy...jakby miało to przełożenie tylko na ilość i jakość badań dodatkowych to komputery by nas leczyły.

no chyba, że jesteś lekarzem lub studentem...wtedy to co napisałem powinieneś wiedzieć...a jak będziesz pracować w zawodzie to będziesz się śmiał z tego co napisałeś....

PS. no i oczywiście truizmy typu...źle jest w polskiej służbie zdrowia a w niemieckiej lepiej...popatrz najpierw na finansowanie a później się wypowiadaj.

pozdro
Stron: 1 2 3