Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Wypadek J. Wałęsy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5

łowca

[Obrazek: 11902203.jpeg]
Zdjęcie mi się nie wyświetla Sad

edit:nie wiem, jak tego dokonujesz, ale adresu również nie widać..

edit2: łowco, pomogę Ci Tongue
[Obrazek: 11902203.jpeg]
zdaje się, że nie potrzebnie w adresie obrazka wpisałeś dwa razy http

edit 3 Big Grin :
szybka wskazówka na przyszłość- jeśli klikasz "Wprowadź obrazek" wyświetla Ci się okienko, w którym jest już napisane "http://", chcąc wrzucić obrazek kasujesz ten napis i wrzucasz pełny adres do strony z obrazkiem. tak, żeby w adresie tylko raz występowało "http://"
łowca naucz się obrazki wklejać... [img]adres[/img]...

łowca

(2011-09-03, 12:02)rudy napisał(a): [ -> ]łowca naucz się obrazki wklejać... [img]adres[/img]...

Spróbuję. Miał pod obrazkiem być jeszcze ten tekst:
"Z wstępnych ustaleń wynika, że na poboczu pasa drogi, którym jechał Wałęsa (prawdopodobnie z dużą prędkością) stał tir, jednakże przed nim stała przodem toyota (której prawdopodobnie kierowca hondy nie widział). Motocyklista rozpoczął omijanie ciężarówki, a w tym samym czasie toyota wysunęła się zza tira. Kierowca hondy nie zdołał wyhamować i wjechał w auto.
Według Rafała Sułeckiego z Mazowieckiej Komendy Policji, wypadek spowodował kierowca toyoty. Miał wymusić pierwszeństwo podczas włączania się do ruchu w tym samym kierunku"

Jakie widzicie sprzeczności pomiędzy tym co na zdjęciu a tym co w opisie "okoliczności"?
Tekst wklejony z mediów
Przepióra, dzięki za błyskawiczną pomoc. z tym obrazkiem wykonywałem wszystkie czynności jak zawsze i za Chiny nie chciał wejść.

łowca

Jeszcze jedno zdjęcie -tytułem próby i dla ułatwienia odpowiedzi na zadane pytanie o niezgodności podanych okoliczności wypadku z rzeczywistością wynikającą ze zdjęć.
[Obrazek: 11902202.jpeg]
Chyba się udałoBig Grin
Nie mogę sobie tego jakoś wyobrazić. Przód auta zniszczony, podobno jechali w jednym kierunku to logicznie powinien wbić się w jego bagażnik.

Z drugiej strony zniszczenia przodu nie wyglądają jak od uderzenia motocyklu. Jeżeli ktoś oglądał wypadki na borgu albo na sadisticu to wie o czym pisze.

Może toyota zawracała?
widać nie wszyscy mają wyobraźnię przestrzenną Big Grin
wydaje mi się , że tak to wyglądało
[Obrazek: asdfghe.th.png]
przy tak silnym uderzeniu widocznie auto się obróciło

łowca

A co my widziem na tem obrazku (Rudego) proszę wycieczki?
No, teraz działa Smile

ale coś mi się nie zgadza. ja się tam na jeżdżeniu nie znam, ale czy przypadkiem jak oni znajdują się na jednym pasie to nie powinni jechać w tym samym kierunku? Tongue
Mógł chcieć wyjechać na przeciwny pas.
dokładnie.
najprostsze wyjasnienie - wyjeżdzał zza tira i nie widział nadjeżdżającego motocykla.
skierowanie kół pokazuje, że jechał w lewo czyli tak jak mowi kamilus

łowca

(2011-09-03, 12:34)ProxX napisał(a): [ -> ]Nie mogę sobie tego jakoś wyobrazić. Przód auta zniszczony, podobno jechali w jednym kierunku to logicznie powinien wbić się w jego bagażnik.

Z drugiej strony zniszczenia przodu nie wyglądają jak od uderzenia motocyklu. Jeżeli ktoś oglądał wypadki na borgu albo na sadisticu to wie o czym pisze.

Może toyota zawracała?

Dostała by bardziej z boku. Uszkodzenie toyoty wskazywało by raczej, że motocykl był już "położony". No i dlaczego z "przodu", skoro w "tym samym kierunku"?
Mnie się wydaje, że toyota stała przodem do przodu TIRa (o czym zresztą piszą media), po lewej (dla toyoty) stronie. Wyjechała przodem w kierunku nadjeżdżającego motocykla czyli w kierunku przeciwnym. Zderzenie było czołowe a motocykl nie był juz w pozycji pionowej ,tylko "położony" (motocykliści wiedzą o czym piszę). Zakładam, że TIR miał awarię (podniesiona kabina) a toyota stała tam również w związku z awarią TIRa. Pobocza oddzielone linią ciągłą - to zakaz zatrzymywania się.
Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych to mógłbym powiedzieć- klasyczna pułapka. Prosta droga, stojący duży samochód, za nim schowany mały, który wyjeżdża w "odpowiednim momencie".
No ale kto by tam chciał pozbawiać życia syna L.Wałęsy. Nawet jego(LW)wystąpienie w "kropce nad i",31 sierpnia, w którym powiedział, że zagłosuje na "mniejsze zło", jakim jest PO nie tłumaczy takich chorobliwych skojarzeń. Tfu,tfu. Precz szatanie. Tym bardziej, że policja natychmiast stwierdziła o winie pilot...jakich tam pilotów- kierowcy toyoty, który był trzeźwy i włączył się do ruchu "w tym samym kierunku". Poza tym sam pan premier Tusk "odwiedził" (nieprzytomną) ofiarę wypadku w szpitalu. Po TAKIEJ wizycie możemy być pewni, że Jarosław Wałęsa wyzdrowieje.
(2011-09-03, 13:12)rudy napisał(a): [ -> ]dokładnie.
najprostsze wyjasnienie - wyjeżdzał zza tira i nie widział nadjeżdżającego motocykla.
skierowanie kół pokazuje, że jechał w lewo czyli tak jak mowi kamilus

Czyli w przeciwną stronę a nie "w tym samym kierunku"?
ale uderzenie nastąpiło jak samochód był na lewym pasie, czyli teoretycznie jechali w tym samym kierunku przez kilka sekund...

łowca

(2011-09-03, 13:50)rudy napisał(a): [ -> ]ale uderzenie nastąpiło jak samochód był na lewym pasie, czyli teoretycznie jechali w tym samym kierunku przez kilka sekund...

Tak jest. Tyle, że toyota jechała tyłemBig Grin
To ja dodam od siebie prozaiczne życzenia szybkiego dojścia do zdrowia dla J. Wałęsy.

Co do teorii spiskowych hehe łowco, rozbawiłeś mnie, robisz czarną robotę za zwolenników obcej Ci opcji, im by nie wypadało Wink
Stron: 1 2 3 4 5