Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Tczew - Starogard i młodzi sportwcy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Chciałam podjąć temat na temat dzieci i sportu, że w zalążku trzeba wychwytywać talenty i je doskonalić.

Mianowicie podam przykład:
Mam siostrę, która chodzi poszła do 5 klasy.
Rodzice przenieśli się do Starogardu w tym roku, a ona tam zaczęła szkołę..
Tu chodziła do 11-stki.

Pierwsza lekcja wf-u w nowej szkole. Grali w ręczną. Nauczyciel od razu wychwycił, że ma smykałkę. Zaproponował wstąpienie do drużyny szkolnej..
Tydzień później zebranie rodziców. Już czekało dwóch trenerów i zaproponowało wstąpienie do reprezentacji Starogardu..

Tak sobie myślę, może dzieciakowi się uda, może osiągnie coś w tym sporcie jeśli będzie chciała. Jeśli tak, to jaką szansę straciłaby w Tczewie, gdzie nikt nie zwróci na to uwagi?
Jest wiele utalentowanych dzieci, ale ci nauczyciele wf-u, nie umieją, nie chcą, wisi im to... alby je odpowiednio poprowadzić
Nawet nie chodzi o to czy się uda czy nie. Dla dzieciaka to wspaniałą zabawa, rywalizacja i rozwój fizyczny oraz psychiczny. Dziecko może zyska pasje, będzie jeździć na mecze, na zgrupowania, na wyjazdy integracyjne w wakacje, no i brak zajęć nie będzie narzekać. Dla rodzica są to spore wydatki, bo obuwie, strój, składki, wyjazdy, obozy itd. no i mniej czasu na naukę niestety. Smile Ale fajnie, że chociaż w stg się coś dzieje dla dzieci.
Nie wiem jak w SP 11 ale mam wrażenie, że w innych szkołach są wyłapywane talenty. Na pewno w SP 5 - dzieci jeżdżą na zawody lekkoatletyczne, koszykarskie. Wiem że w SP 12 i 10 są prężnie działające drużyny piłki ręcznej.
Może wszystko zależy od zaangażowania nauczycieli od WF?
W naszym kraju jest złe podejście do dzieci jeśli chodzi o sport. Na poczatku to musi byc dla dzicka zabawa (obojętnie w jakiej dyscyplinie i druzynie), pozniej technika i tak dalej. W szkołach to jest zazwyczaj tak, że nauczyciel na w-f rzuci piłke i sobie grajcie, ewentualnie po jakimś sprawdzianie sprawnościowym wyslą kogos na zawody. I to tyle. Oczywiście nie mówie, że tak jest w każdym przypadku ale bardzo często niestety tak jest.
Też wydaje mi się, że wszystko zależy od nauczyciela, jak bardzo mu się chce.
Młoda przyszła z treningu i dzwoni do mnie, że trener powiedział, że chce jej autograf, bo tak świetnie gra. I już się podbudowała, zmotywowała do tej jak na razie zabawy.
No i dobrze, że ją zachęca. Narazie niech traktuje to jako dobrą zabawe, a potem może rzeczywiście będzie czas na poważne treningi i jakiś poważniejszy sukcesSmile
Pożyjemy - zobaczymy, Julkka.
Pierwsze słyszę o niewyłapanych talentach w Tczewie, naprawdę. 11 - to głównie lekkoatletyka, 12 ręczna, 10 lekka, 2 ręczna i pływanie itd.
Kupa dzieciaków bawi się w sport, na róznych poziomach. Nie przesadzajmy.
Z tego co wiem, to sport młodziezowy w stg nie stoi na jakimś rewelacyjnym poziomie.

k00rba

karo ma rację z tymi talentami. Nie przegapiają.
Ważny jednak jest trener co by zapał nie znikł zbyt szybko, niestety w codzienności się zdarza.
Znam z autopsji, własnej, mężowej, dzieciowej ...
Oby młoda trafiła na trenerski ideał. Smile
Sukcesów i radości rodzince życzę.
To masz tak bogate doświadczenia jak ja.Wink
To prawda, że trenerzy bywają czasami.... różni. Bardziej wrażliwych potrafią zniechęcić, ale tak bywa wszędzie.
Reczną trenowałas czy pływałaś? Bo tak jakoś obstawiam...Smile

k00rba

noł, mąż i dziecię pływali, ja lekka - byłam. Big Grin
Ale kulą nie pchałaś?Big Grin

k00rba

Nie, za drobna byłam Tongue
Znaczy pchałam, ale tylko treningowo, nie startowałam w tej dyscyplinie. Ogólnie - nie miotacz. Big Grin
To można się ciebie nie baćSmile

k00rba

Tego nie wiem, sucz wredna ze mnie, ale siłowo ...
Bądź spokojne, nie skrzywdzę. Tongue
W podstawówce byłem w klasie sportowej, pełno zawodów, powiedziałbym, że 1 miesiąc w roku szkolnym mnie nie było w szkole, potem gimnazjum, już nie poszedłem do kl. sportowej, wolałem się za naukę zabrać. i wtedy wyszło jakie miałem zaległości. W gimnazjum rzadko na zawody jeździłem. a w Liceum tylko szkolne i to 1-2 na 3 lata nauki.
(o lekkoatletyce piszę)

Inne dyscypliny były często i gęsto.
Stron: 1 2