Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Rap Chrześcijański
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Dla mnie bomba!

W większości przypadków byłoby to ryzykowne posunięcie Smile
Ksiądz czuje tę muzykę, co nie zawsze wystarcza. Jest zgrabny bit, dobry flow no i fajny głos. Aaaa! No i tekst całkiem, całkiem - nieprzegadane toto, przyjemnie zrymowane.
W sumie to jestem zaskoczona Smile
Mnie również bardzo się podoba, jestem pozytywnie zaskoczona, nawet w Teleexpresie było o tym głośno. Smile A tutaj trochę o historii tego Księdza: http://kosciol.wiara.pl/doc/1303109.Hiph...rone-nieba
Na msze do niego bym poszedł ;]
Zginął na jabłuszku ? :|
Rap (hip-hop) nie jest odpowiednim gatunkiem to prezentowania takich treści. Wiem że celem autora jest dotarcie do określonej grupy odbiorców, ale cel nie powinien uświęcać środków.

Liczne badania udowadniają, że określone gatunki muzyki wpływają na nastrój i zachowanie. Np. amerykańskim żołnierzom przygotowującym się do walki odtwarza się heavy-metal, natomiast country u fanów tej muzyki może wzmagać poczucie odosobnienia, inne gatunki muzyki odtwarzane są na zajęciach fitness, ponieważ motywują do ćwiczeń, jeszcze inne wykorzystywane są w muzykoterapii, czy jodze, dzięki ich kojącemu wpływowi na mózg. Specjaliści marketingu wykorzystują ten mechanizm odtwarzając odpowiednią muzykę w sklepach.

Muzyka rap kojarzona jest z buntem i niezależnością. Słowa są ,,śpiewane" w pretensjonalny sposób. Osoby które ją tworzą i jej słuchają często odzwierciedlają to w swoim wyglądzie (np. ubierając sprzecznie z przyjętym zwyczajem - np. spodnie z krokiem na wysokości kolan) i wulgarnym żargonie (typu ,,Je*** Policję", ,,śmierć konfidentom"). W żadnym innym gatunku nie ma tyle wulgaryzmów i niemoralności.

Takie ,,cywilizowanie" tej muzyki bardzo mi się nie podoba. Rapowanie o Jezusie to dla mnie profanacja. Nauczanie powinno przebiegać w odpowiedniej atmosferze nacechowanej szacunkiem. Nauczyciel nie mówi przecież o własnych poglądach, ale o Słowie Bożym.
Zamykanie kultury hip-hopu w stereotypowym stylu ubierania się i tekstach antypolicyjnych to bardzo duże uproszczenie. Co z tego, że w żadnym innym gatunku nie ma tyle wulgaryzmów i niemoralności? W żadnym innym gatunku, jak ludzkim, nie ma tylu morderstw i pobić - i co z tego?
no to z tego wynika, że zespoły typu 2tm2,3 też nie mają sensu bo koledze nie podoba się stylistyka....dramat...
2tm2,3 jeszcze od biedy ujdzie (przecież utwory rockowe raczej nie zawężały się do konkretnego przesłania), ale co powiesz np. na twory typu un-black metal? Przecież to się kupy nie trzyma, stąd też rozumiem punkt widzenia Ariela.
Jezus też miał dość niekonwencjonalne metody nauczania. Bardzo zależało mu na tej jednej zagubionej owcy Wink
(2012-12-27, 15:29)aga_piet napisał(a): [ -> ]Jezus też miał dość niekonwencjonalne metody nauczania. Bardzo zależało mu na tej jednej zagubionej owcy Wink

Zgadzam się w 100 % i moim zdaniem każdy sposób jest dobry, aby przyciągnąć większą ilość ludzi, w tym wypadku głównie młodych, do kościoła. Ten ksiądz pokazuje nam, że w takim rodzaju muzyki też można dostrzec Boga. A wydaje mi się, że też w tym kierunku zmierza, bądź będzie zmierzała Nowa Ewangelizacja.

Muzyka Chrześcijańska nie musi się zamykać na pieśniach, które są śpiewane w kościele, ale może też iść w innym kierunku, właśnie jak nasz wyżej wymieniony ksiądz, 2 Tm 2,3, Armia, Full Power Spirit, czy Luxtorpeda. Dla mnie ich muzyka nie jest profanacją, ale ich drogą do Boga, którą się dzielą w taki sposób z innymi.
Wpuść do kościoła chór śpiewający gospel i pozwól młodzieży przy tym tańczyć przy ołtarze, a większość księży i "starej wiary" też będą mówić, że to profanacja Big Grin
Hm... to chyba do innego kościoła chodzę bo zdarzało mi się widzieć brykające chóry Smile
A choćby nasze tczewskie chóry Juventus, czy Niebieska Schola, są troszkę "brykające" i jakoś ludzie chętnie ich słuchają, a księża też jakoś nie mają przeciwwskazań, z tego co się orientuję Smile
Szczerze to nie wiem, co mam o tym sądzić. Moim zdaniem nie powinno przekładać się tematyki kościoła na rap. Z drugiej strony myślę, że fajnie, że taki ksiądz ma jakąś pasje poza powołaniem. W tym przypadku jestem jak najbardziej za, bo cenie sobie ludzi oryginalnych. Tylko może mógłby rapować o czymś innym?
a niech tam są skaczą , pląsają, drżą , byle było zgodnie z biblią. I oby to wypływało ze szczerej wiary a nie manipulacji tych cwaniaków z koloratkami, co każą sobie dawać 10%, płacić za usługi itd itp
Stron: 1 2