Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Remont ulicy Gdańskiej a sprawa planowanych przystanków...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W ostatnim czasie w mediach przewija się temat planowanego remontu ulicy Gdańskiej - która w sumie nie jest w tak strasznym stanie aby mymagała natychmiastowego remonu (są ulice w mieście w znacznie gorszym stanie), ale wracając do tematu, remont powinien ucieszyć mieszkańców miasta, natomiast po przedstawieniu projektu zaopiniowanego przez prezydenta (ciekawe dlaczego prezydent decyduje o wszystkim w tym mieście - po co rada miasta?). Projekt "prezydencki" zakłada likwidację przystanku na ul.Gdańskiej (obok byłego Amet-u) a budowę nowych czterech przystanków (po dwa na ul.Sobieskiego oraz na ul.Gdańskiej obok sali "Unii").  Sprawa jest bulwersująca, ponieważ "ktoś" zdecydował za wszystkich że pracownicy strefy (ponad 5 tys. osób) oraz os.Staszica (3 tys. osób) zostaną pominięci w "rozmachu przystankowym prezydenta" i będa musieli jak do tej pory nadrabiać kilometrów z węzła PKP w rejon nowego miasta. Sprawa ta nie bulwersowałaby tak bardzo gdyby nie projektowano nowych przystanków ale skoro mają powstać aż cztery nowe to dlaczego nie uwzględniono w projekcie najbardziej obleganej przez pasażerów linii numer "4"? Czy interes jednego czy drugiego pana który zna osobiście bardziej lub mniej  "decydujacego o wszystkim w tym mieście" musi stać ponad zdrowym rozsądkiem i gospodarnością?
(2015-06-17, 11:07)taki-jeden napisał(a): [ -> ]W ostatnim czasie w mediach przewija się temat planowanego remontu ulicy Gdańskiej - która w sumie nie jest w tak strasznym stanie aby mymagała natychmiastowego remonu (są ulice w mieście w znacznie gorszym stanie), ale wracając do tematu, remont powinien ucieszyć mieszkańców miasta, natomiast po przedstawieniu projektu zaopiniowanego przez prezydenta (ciekawe dlaczego prezydent decyduje o wszystkim w tym mieście - po co rada miasta?). Projekt "prezydencki" zakłada likwidację przystanku na ul.Gdańskiej (obok byłego Amet-u) a budowę nowych czterech przystanków (po dwa na ul.Sobieskiego oraz na ul.Gdańskiej obok sali "Unii").  Sprawa jest bulwersująca, ponieważ "ktoś" zdecydował za wszystkich że pracownicy strefy (ponad 5 tys. osób) oraz os.Staszica (3 tys. osób) zostaną pominięci w "rozmachu przystankowym prezydenta" i będa musieli jak do tej pory nadrabiać kilometrów z węzła PKP w rejon nowego miasta. Sprawa ta nie bulwersowałaby tak bardzo gdyby nie projektowano nowych przystanków ale skoro mają powstać aż cztery nowe to dlaczego nie uwzględniono w projekcie najbardziej obleganej przez pasażerów linii numer "4"? Czy interes jednego czy drugiego pana który zna osobiście bardziej lub mniej  "decydujacego o wszystkim w tym mieście" musi stać ponad zdrowym rozsądkiem i gospodarnością?

To się nazywa arogancja władzy.