Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne

Pełna wersja: Szczekający pies sąsiadów.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć wszystkim.

Szukam porady, wskazówki... 
Mieszkam w kawalerce, w bloku. Nade mną, podobne mieszkanie zajmują matka z dwójką dzieci i dwoma psami. 
Kiedy psy zostają same, jeden z nich zaczyna ujadać. Wycie, szczekanie, drapanie, warczenie potrafi trwać 3, 4 godziny, kilka razy w tygodniu. Sytuacja ma miejsce od ponad roku. Podejrzewam, że większy, szczekający pies jest zamykany w łazience na czas kiedy nie ma właścicieli (najgłośniej słychać go właśnie w mojej łazience, pod sąsiadami). Pies wyje wyłącznie pod nieobecność właścicieli.
Zastanawiam się co można zrobić w tej sprawie. Wierzcie mi lub nie, ale hałas jest tak paskudny, że potrafi spieprzyć pół dnia. Podejrzewam też, że pies który tak się zachowuje może cierpieć.

Zgłosiłam już sprawę do Spółdzielni Mieszkaniowej, która z kolei zawiadomiła Straż Miejską i Środowisko Ochrony nad Zwierzętami. Niestety, żadnych efektów nie widać.

Może ktoś z Was przechodził podobne piekło i chciałby podzielić się informacją jak z tej sytuacji wybrnąć? 

Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.


PS Podczas rejestracji na forum musiałam odpowiedzieć na pytanie: "Jaka jest teraz pora roku?" Prawidłową odpowiedzią była wiosna ; ))))
(2016-01-04, 16:56)karmelova napisał(a): [ -> ]PS Podczas rejestracji na forum musiałam odpowiedzieć na pytanie: "Jaka jest teraz pora roku?" Prawidłową odpowiedzią była wiosna ; ))))

Widocznie wiosną zamieszczali to pytanie.
Zgłoś na policji naruszenie miru domowego
A co ma wspólnego naruszenie miru domowego ze szczekaniem psa u sąsiadów? Co ma piernik do wiatraka? Możesz mi to wyjaśnić maaat
Porozmawiaj z dzielnicowym, on powinien pójść do sąsiadów i wyjaśnić sprawę.
(2016-01-05, 16:39)maaat napisał(a): [ -> ]Zgłoś na policji naruszenie miru domowego

Naruszenie miru to wejście bez zgody do lokalu lub jego nieopuszczenie.
Dzięki śliczne za rady.

Pozdrawiam serdecznie.
Wszystko ładnie pięknie.
Ale nie widze podstawowej informacji, czy zamiast zgłaszać sprawę do wszystkich świętych rozmawiała Pani z ta kobietą? Tak po ludzku?
Często właściciel nie zdaje sobie sprawy z tego, że pies szczeka. Zapukać, porozmawiać jak człowiek z człowiekiem.
Sama mam psa w bloku, o tym że mój pies przechodzi sydnrom separacyjny dowiedziałam się z anonimowych gróźb wsuwanych pod drzwi!
Oczywiście, natychmiast zaczełam pracę ze swoim psem. Behawiorysta, szkolenia w domu- kartek nie ma, ale niesmak pozostał.
Chociaż do teraz nie wiem czy jest całkowita poprawa, gdyby sąsiad do mnie zapukał, mogłabym z nim porozmawiać, spytać się czy dalej się to zdarza czy może już jest wszystko dobrze.. a tak- czekam na kolejne groźby a może i już interwencje policji.

Pamiętajcie pies jest psem więc szczeka, gdyby był wężem to by syczał!
Jeżeli natomiast pies dlugotrwale wyje i ujada, znaczy że się boi i męczy bo jest sam.
A jak jest sam to znaczy, że włascieil jest nieświadomy.
Pamiętajcie, zaczynając interwencję od "uprzejmie donoszę" sami rozpoczynacie wojnę Smile

Sąsiedzi- "jak to cudownie ich posiadac"
(2016-02-10, 23:19)oleiwiua napisał(a): [ -> ]Wszystko ładnie pięknie.
Ale nie widze podstawowej informacji, czy zamiast zgłaszać sprawę do wszystkich świętych rozmawiała Pani z ta kobietą? Tak po ludzku?
Często właściciel nie zdaje sobie sprawy z tego, że pies szczeka. Zapukać, porozmawiać jak człowiek z człowiekiem.
Sama mam psa w bloku, o tym że mój pies przechodzi sydnrom separacyjny dowiedziałam się z anonimowych gróźb wsuwanych pod drzwi!
Oczywiście, natychmiast zaczełam pracę ze swoim psem. Behawiorysta, szkolenia w domu- kartek nie ma, ale niesmak pozostał.
Chociaż do teraz nie wiem czy jest całkowita poprawa, gdyby sąsiad do mnie zapukał, mogłabym z nim porozmawiać, spytać się czy dalej się to zdarza czy może już jest wszystko dobrze.. a tak- czekam na kolejne groźby a może i już interwencje policji.

Pamiętajcie pies jest psem więc szczeka, gdyby był wężem to by syczał!
Jeżeli natomiast pies dlugotrwale wyje i ujada, znaczy że się boi i męczy bo jest sam.
A jak jest sam to znaczy, że włascieil jest nieświadomy.
Pamiętajcie, zaczynając interwencję od "uprzejmie donoszę" sami rozpoczynacie wojnę Smile

Sąsiedzi- "jak to cudownie ich posiadac"
Właściciele byli świadomi problemu. Wiem, ponieważ inna sąsiadka również zgłaszała wszystko zarówno właścicielom psa jak i spółdzielni mieszkaniowej.
Ja próbowałam rozmawiać raz z właścicielką ale zakończyło się to wielkim fochem z jej strony, więc stwierdziłam, że nie ma co kopać się z koniem. I nie, nie byłam niegrzeczna, wulgarna i głośna. Sama miałam psa kiedy jeszcze mieszkałam w rodzinnym domu, więc wiem co znaczy przywiązanie do zwierzaka.

"Jeżeli natomiast pies dlugotrwale wyje i ujada, znaczy że się boi i męczy bo jest sam.
A jak jest sam to znaczy, że włascieil jest nieświadomy. "

Nieprawda. Przynajmniej w tym, konkretnym przypadku ; )
 
W każdym razie od jakichś dwóch tygodni tego psa nie ma. Słyszałam, że wywieziony na wieś do jakiejś rodziny, więc pozostaje mi mieć nadzieję, że tam jest szczęśliwy.