Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PORODÓWKA W TCZEWIE CO O NIEJ SĄDZICIE???




 
#46

Renioko, moim zdaniem nacinanie to najmniejszy pikuś podczas całej tej "imprezy" Wink
Przeważnie robione umiejętnie, nawet nie poczujesz zaaferowana innym bólem. Zawsze istnieje ryzyko, że jak Ci nie natną, to pękniesz - wybór należy do Ciebie :twisted:
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#47

no wlasnie wiem o tym, ze generalnie samo naciecie nie boli jak sie nacina przy parciu, natomiast slyszalam, ze boli pozniej...

Ogólnie znalazlam takie cos http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,7...07349.html
w tresci mnóstwo ciekawych rzcezy - np ze naciecie ospowiada peknieciu II stopnia a goi sie trudniej niz naturalne pekniecie I i II stopnia (latwiej zszyc co prawda, ale tez latwiej by rana sie rozeszla)

sama juz nie wiem... chlip



Odpowiedz }
Plusy od




 
#48

aga_piet napisał(a):Zawsze istnieje ryzyko, że jak Ci nie natną, to pękniesz - wybór należy do Ciebie Twisted Evil
Albo że jak cię natną i źle zszyją to szwy Ci puszczą.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#49

aga_piet napisał(a):Zawsze istnieje ryzyko, że jak Ci nie natną, to pękniesz - wybór należy do Ciebie Twisted Evil

Lepsze pęknięcie od nacięcia :roll:



Odpowiedz }
Plusy od




 
#50

Lucas napisał(a):Lepsze pęknięcie od nacięcia :roll:
Kwestia gustu :twisted:
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#51

a wiecie przynajmniej czego się trzeba bać przy pęknięciu? bo nacięcie jest w bezpiecznym miejscu...



Odpowiedz }
Plusy od




 
#52

Zastanawiam się dlaczego u nas wykonuje się nacięcia w tak dużym stopniu a na zachodzie tylko 20% albo i mniej. Kwestia kompetencji? A może uwarunkowań biologicznych kobiet w rożnych częściach globu X)



Odpowiedz }
Plusy od




 
#53

Jasne, ale zróbmy eksperyment:
Wez kartkę papieru, złap z dwóch końców i mocno pociągnij - raczej się nie rozerwie tak łatwo... a teraz ta sama kartkę natnij i spróbuj ponownie Wink

Jeszcze jedna sprawa
nacięcie jest oczywiście kontrolowane (odp "kierunek"), jednak przebiega najczęściej ukośnie i obejmuje także przecięcie mięśni, niektórych w poprzek włókien. Tak przecięty mięsień raczej nie wraca od razu do swojej sprawności, bo rana jest niefizjologiczna.
W dodatku nacięcie jest równoznaczne z pęknięciem krocza II stopnia.
Tymczasem najczęściej babki pękaja lekko jedynie I lub II stopnia.

Nacięte babki pękają i tak, tylko często głębiej Sad

jakie korzyści medyczne daje nacięcie?
Główna korzyścią medyczna jest łatwość zszycia (korzyść dla lekarza).
Mnie zastanowiły wypowiedzi niektórych kobiet argumentujących konieczność nacięcia "musiałam być nacięta bo pękłam"... czyli pękła mimo nacięcia, zatem musiało dojść do uszkodzenia III stopnia?
A ciekawe jak bardzo by pękła gdyby nie była nacięta? Może mniej? Trudniej byłoby zszyć, ale to nie lekarzowi ma byc z tym wygodnie ostatecznie to jego praca co nie?
Wiem, że wielu babkom podaje sie niepotrzebnie oksytocynę na wzmocnienie skurczy by szybciej urodziły. Skurcze sa wtedy bardziej bolesne i silniejsze - może w takich sytuacjach babki u nas w Polsce faktycznie częściej pękają? albo muszą byc nacięte - personelowi zależy chyba glownie na tym by urodziła szybko i żeby mogli pójść pic kawkę Sad

Tak sobie myślę, że problem tkwi najbardziej w nastawieniu i w kryteriach decydujących o określeniu porodu jako "dobry".
Dla kogoś dobry poród to taki, który byl szybki (nie ważne ze zastosowano pełno zbędnych czynności ingerujących w naturalne procesy organizmu)
Dla kogoś innego dobry poród to taki, który nic nie boli i nie wymaga większego wysiłku własnego (i zawsze oznacza nacięcie)
A dla kogoś jeszcze innego dobry poród to taki, który trochę trwa i na pewno męczy, ale oznacza jak najmniej obrażeń poporodowych i szybki powrót do formy po porodzie.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#54

renioko, są dwie szkoły... Stara szkoła natnie Ciebie by jak najszybciej wydobyć dziecko. Zrobi to w fazie skurczu, potem zaszyje i najwyżej zrobi Ci się ropień w okolicy cięcia Wink

Nowa szkoła zapyta o nacięcie, czy sobie życzysz itp.. Jak odmówisz, to w najgorszym wypadku pękniesz do odbytu i do końca życia będziesz mieć nietrzymanie stolca. Oczywiście wyolbrzymiam teraz, ale takie rzeczy się niestety zdarzają. Wybór należy do Ciebie. Poza tym, możesz nie pęknąć i problem krocza mieć z głowy na starcie. Jesli pękniesz w odpowiednim kierunku i nie za daleko, to rana "rwana" goi się znacznie szybciej i lepiej.

Ja jestem zdecydowanie za rodzeniem po ludzku... A Porodówkę w Tczewie bardzo polecam... Byłem 2 razy Wink
"Nie boję się przyjaciół - oni mogą mnie tylko zdradzić. Nie boję się wrogów - oni mogą mnie tylko zabić. Boję się ludzi obojętnych - oni nie zdradzają ani nie zabijają, ale to za ich milczącą zgodą dzieje się zdrada i zabijanie."



Odpowiedz }
Plusy od




 
#55

A ja z porodówki w Tczewie mam same złe wspomnienia.
Zaczynając od tego, że pojechałam (dzień przed terminem) tam na planowe badanie KTG, ale skurcze były co 1,5 - 2 minuty więc powiedziałam, że ja to już chyba na porodówkę i kiedy zostałam zbadana przez położną, dostałam OPR, że panikuję, bo rozwarcia nie ma (a skąd miałam wiedzieć czy jest czy nie?!).
Później dostałam kroplówkę i jeszcze zastrzyki, ale nikt mi nie powiedział co to za zastrzyki. Dawała je położna. Po jakimś czasie przyszedł lekarz i powiedział, że dostanę taki zastrzyk, że skurcze się uspokoją i prześpię się do rana i wtedy urodzi się dziecko, albo wszystko się przyspieszy. Niestety położna zapytana o ten zastrzyk powiedziała, że już dawno dostałam. Pytanie proste - dlaczego położna i lekarz nie konsultują się w takich sprawach?
Kolejna kwestia. Kiedy już miałam skurcze parte przyszła jakaś kobieta i zaczęła mi naciskać na brzuch. Powiedziałam, że nie chcę,,,,,, żeby to robiła, bo jest wtedy gorzej, a ona dalej swoje. Kiedy kilka razy prosiłam żeby odeszła, a ona nic sobie z tego nie robiła, kopnęłam ją i poleciała na ścianę. Wyszła obrażona z sali porodowej. Później okazało się, że była to SALOWA, a nie żadna pielęgniarka, położna czy ktokolwiek wykwalifikowany.
Nikt nie zapytał, ani nawet nie poinformował mnie, że będę nacinana. Muszę przyznać, że zrobiono to w idealnym momencie, ale chciałabym, żeby mi chociaż o tym powiedzieli.
Jedzenie, które podawali nie zawsze było odpowiednie dla kobiet karmiących. Mogło powodować wzdęcia i bóle brzuszka u dzieci, co zdarzyło się i Pawłowi i dziecku dziewczyny, która ze mną leżała na sali.
Ostatnia noc była tragiczna. Spokojny Paweł płakał w niebogłosy. Przyszła położna z wyrzutem i zabrała mi dziecko nie mówiąć dokąd. Uspokoiła go i oddała spowrotem, ale nie powiedziała co mu jest. Położyłam Pawła koło siebie i znów krzyk...
Teraz już wiem, że była to kolka (całkiem prawdopodobne, że od niewłaściwego jedzenia, którym faszerują w szpitalu...) i wiem, jak postępować w takim przypadku. Wtedy jednak nie wiedziałam, Paweł to moje pierwsze dziecko - miałam prawo, ale położna powinna powiedzieć co się dzieje i co mam robić w takim przypadku, a nie ochrzaniać mnie za to, że ona nie może spać...
To tyle na temat Tczewskiej porodówki. Może od września 2007 coś się zmieniło, może ja źle trafiłam, chociaż słyszałam od co najmniej kilku dziewczyn złe zdanie na ten temat.
Żałuję, że nie trafiłam podczas porodu i tej feralnej nocy na panie położne ze szkoły rodzenia, bo myślę, że inaczej by to wtedy wyglądało...
"Świadomość tego, że robisz coś złego, tylko pozornie umniejsza płynącą z tego przyjemność".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#56

Hehe.. To co tygryski lubią najbardziej :twisted: :twisted:

Dredziata napisał(a):(a skąd miałam wiedzieć czy jest czy nie?!)....

Ze szkoły rodzenia powinnas wiedzieć, że co 2 minuty to jeszcze nie czas... (zalezy tez ile one trwają.. Wink)

Dredziata napisał(a):Pytanie proste - dlaczego położna i lekarz nie konsultują się w takich sprawach?

Ponieważ zawód Pielęgniarki i Położnej posiada coś takiego jak Prawo Wykonywania Zawodu, ściśle określające zakres leków mogących podawać bez zlecenia. Poza tym... specjalizacja Ginekologia, jest czymś innym jak Położnictwo. Nie każdy jest położnikiem, a położna zawsze jest położną.. Ona odbiera poród Wink Ginekolog wkracza w przypatku patologii porodu Wink To tak dla formalności..

Dredziata napisał(a):kopnęłam ją i poleciała na ścianę. Wyszła obrażona z sali porodowej

No ba! A miała się cieszyć? W cywilizowanym świecie (reszta Europy)zapłaciłabyś 1000 euro kary za napaść na pracownika w trakcie wykonywania czynności służbowej, zostałabyś pozwana przez ofiarę i karnie przesunięta do innej placówki medycznej.

Dredziata napisał(a):Później okazało się, że była to SALOWA, a nie żadna pielęgniarka, położna czy ktokolwiek wykwalifikowany

Nie powinnaś dopuszczać do siebie osób nie posiadających identyfikatorów ze zdjęciem, nazwiskiem i stanowiskiem.

I niech zgadnę.. średniego wzrostu, chuda, krótko ścięta blond chłopczyca :lol:

Dredziata napisał(a):Jedzenie, które podawali nie zawsze było odpowiednie dla kobiet karmiących. Mogło powodować wzdęcia i bóle brzuszka u dzieci, co zdarzyło się i Pawłowi i dziecku dziewczyny, która ze mną leżała na sali.


Przepraszam najmocniej, ale dietetykiem jesteś? Normalnie niech WHO zmieni specjalistów, bo wytyczne dla Szpitali są do pupy..

Poza tym... z Tym jedzeniem podczas karmienia nie przesadzaj.. Wink Na prawdę niewiele jest produktów których powinnaś unikaćw tym czasie Wink

Dredziata napisał(a):chociaż słyszałam od co najmniej kilku dziewczyn złe zdanie na ten temat.

No miesięcznie w Tczewie z 50 urodzeń mamy.. Skoro od 2007 roku kilka dziewczyn Ci mówiło, że jest lipnicka, to i tak jest niezły wynik Wink

Dredziata napisał(a):Żałuję, że nie trafiłam podczas porodu i tej feralnej nocy na panie położne ze szkoły rodzenia, bo myślę, że inaczej by to wtedy wyglądało...

Buahahahaha!!!!

Rozbawiłaś mnie do łez.. :lol: :lol: :lol: Chodziłabyś jak zegarek.

Pozdrów Mateusza Wink hahahahaha



Odpowiedz }
Plusy od




 
#57

Lucas napisał(a):Ginekolog wkracza w przypatku patologii porodu Wink To tak dla formalności..
Tak dla formalności - kolejny przypadek patologii ortograficznej na forum... Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#58

Lucas napisał(a):Dredziata napisał:
(a skąd miałam wiedzieć czy jest czy nie?!)....

Ze szkoły rodzenia powinnas wiedzieć, że co 2 minuty to jeszcze nie czas... (zalezy tez ile one trwają.. Wink)
Na szkole rodzenia twierdzili, że 1,5 - 2 minuty to właśnie TEN czas, by zgłosić się do szpitala.

Lucas napisał(a):Dredziata napisał:
Jedzenie, które podawali nie zawsze było odpowiednie dla kobiet karmiących. Mogło powodować wzdęcia i bóle brzuszka u dzieci, co zdarzyło się i Pawłowi i dziecku dziewczyny, która ze mną leżała na sali.

Przepraszam najmocniej, ale dietetykiem jesteś? Normalnie niech WHO zmieni specjalistów, bo wytyczne dla Szpitali są do pupy..
Nie trzeba było być dietetykiem, wystarczyło przeczytać ulotki które były rozsiane na korytarzu - jako posiłki były podawane DOKŁADNIE te rzeczy, których należy unikać - np. kalafior, duże ilości mleka, smażone kotlety.

Lucas napisał(a):Poza tym... z Tym jedzeniem podczas karmienia nie przesadzaj.. Wink Na prawdę niewiele jest produktów których powinnaś unikaćw tym czasie Wink
Jednak w tym konkretnym przypadku trzeba było odstawić bardzo wiele produktów, bo mały długo cierpiał na kolki... dlaczego generalizujesz nie znając przypadku?

Lucas napisał(a):No ba! A miała się cieszyć? W cywilizowanym świecie (reszta Europy)zapłaciłabyś 1000 euro kary za napaść na pracownika w trakcie wykonywania czynności służbowej, zostałabyś pozwana przez ofiarę i karnie przesunięta do innej placówki medycznej.
Czyli: osoba bez uprawnień i bez zgody pacjenta wykonuje na nim czynności które uważa się za nieprawidłowe, na dodatek nie przestaje mimo próśb, ale to pacjent jest winny "napaści" - bo odepchnął kiedy słowa nie pomagały? Rozumiem, że jesteś związany ze szpitalem, ale to już są klapki na oczach...

Lucas napisał(a):Pozdrów Mateusza Wink
Również pozdrawiam. Wink
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#59

Chrystofor napisał(a):
Lucas napisał(a):Ginekolog wkracza w przypatku patologii porodu Wink To tak dla formalności..
Tak dla formalności - kolejny przypadek patologii ortograficznej na forum... Wink

Oj w całym poście znalazłeś jedną literówkę i już wyzywasz mnie od patologii? Nie ładnie.. :lol:
Czy jak napiszę sobie w stopce "Piszę poprawnie po Polsku" i dam taki guziczek do całej tej akcji, to literówki zostaną mi odpuszczone?

O taki!

[Obrazek: 88x31.gif]

#Manif napisał(a):Na szkole rodzenia twierdzili, że 1,5 - 2 minuty to właśnie TEN czas, by zgłosić się do szpitala.

Kłamali.. Same skurcze co 2 minuty to nie wszystko. Dodać trzeba skurcze trwające 45s-1,5min.

#Manif napisał(a):jako posiłki były podawane DOKŁADNIE te rzeczy, których należy unikać.

Takie rzeczy trzeba zgłaszać, bo jest to działanie wbrew narzuconym zasadom. Nie mówiąc o działaniu na szkodę pacjenta Wink Chociaż powiem Ci w tajemnicy, że od tamtego czasu wiele się zmieniło Wink

#Manif napisał(a):dlaczego generalizujesz nie znając przypadku?

Mogę się pokusić o generalizowanie, ponieważ kolka niemowlęca została już dokładnie zbadana i jej etiologia nie jest jednoznacznie znana. Istnieją teorie psychologiczne, alergologiczne i nawet neurologiczne.. Niekoniecznie związane z rodzajem pożywienia.. Generalizując jest to niedojrzałość bariery jelitowej i koniec - kropka! Współczuję i nie zazdroszczę ciesząc się jednocześnie, że moje dzieci się tego wystrzegły.

#Manif napisał(a):Rozumiem, że jesteś związany ze szpitalem, ale to już są klapki na oczach...

Za daleko wybiegliśmy.. Tutaj mamy do czynienia z dwiema rzeczami. Niewątpliwie mającymi związek przyczynowo skutkowy.

Pierwsza kwestia - badanie przez salową. Błąd żony, że nie sprawdziła kto to.. Ma prawo zapytać i ma prawo wiedzieć. Nie ma jednak prawa traktować jej tak jak to zrobiła.. Chyba że działała w obronie własnej Wink Tak czy inaczej niedługo czynny pracownik Ochrony Zdrowia otrzyma status Funkcjonariusza Publicznego.

Druga sprawa, że mogliście sprawę pociągnąć i głowę daję, że Dyrekcja Szpitala by Was długo przepraszała. Tutaj Wy mieliście rację, jednak pomimo tego reakcja była niewłaściwa.. Tylko o to mi chodziło..

#Manif napisał(a):Również pozdrawiam Wink

No powiedz, że się chociaż odrobinę cieszysz, że mnie "widzisz" ;p
"Nie boję się przyjaciół - oni mogą mnie tylko zdradzić. Nie boję się wrogów - oni mogą mnie tylko zabić. Boję się ludzi obojętnych - oni nie zdradzają ani nie zabijają, ale to za ich milczącą zgodą dzieje się zdrada i zabijanie."



Odpowiedz }
Plusy od




 
#60

Lucas napisał(a):Oj w całym poście znalazłeś jedną literówkę i już wyzywasz mnie od patologii? Nie ładnie.. :lol:
Wiem - nieładnie, nieładnie... :lol:

Lucas napisał(a):Czy jak napiszę sobie w stopce "Piszę poprawnie po Polsku" i dam taki guziczek do całej tej akcji, to literówki zostaną mi odpuszczone?
O taki!
[Obrazek: 88x31.gif]
Nie, jesteśmy okrutni! :twisted: Big Grin



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.