Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła SP11 opinie




 
#1

Zwracam się do was z prośbą o opinie na temat SP 11 na Saperskiej. Szczególnie rodziców maluchów. Zależy mi na informacjach jak wygląda nauka w podczas zajęć szkolnych (w jakich godzinach) jak wygadają zajęcia w świetlicy, opieka nad najmłodszymi, przepełnienie itp.
Miałem sposobność widzieć szkołę od środka więc mam rozeznanie w wyposażeniu i zabudowie sal, brakuje mi jednak faktycznych opinii rodziców dzieci które tam się uczą.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#2

Skoro nie ma żadnego z rodziców, który mógłby Ci odpowiedzieć, to ja postaram się jakoś pomóc. Jakieś 10 lat temu chodziłam do tejże szkoły, teraz już niewiele pamiętam, ale wrażenia ogólne mam dobre. Teraz uczęszcza tam mój brat, jest aktualnie w 3 klasie. W zeszłym semestrze miał lekcje w poniedziałki, środy i piątki do południa, wtorek i czwartek, po południu (najpóźniej do 16.15), w zeszłych latach, z tego co pamiętam było podobnie. Brat nigdy się nie skarżył na nauczycieli, wręcz zachwycony jest swoja Panią wychowawczynią i innymi nauczycielkami, atmosfera w klasie miła, jak ktoś sobie nie radzi, to nauczyciel pomaga. W 1 i 2 klasie chodził na świetlicę i też nie miał większych obiekcji. Także wydaje mi się, że spokojnie można tam posłać swoje dzieckoSmile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#3

Dzięki serdeczne za informacje.
Czekam na kolejne opinie.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#4

Witam, moje dziecko uczęszcza do sp11 od września więc mogę coś powiedzieć na ten temat...
Pierwszy dzień w szkole był dla nas wszystkich (rodziców i dzieci) dużym zaskoczeniem, ponieważ okazało się że dzieci nie mogą wejść do szkoły np 7:40, czy 7:45. Wszystkie dzieci muszą czekać do dzwonka (7:50) ustawione parami przed czerwoną linią przed szkołą. Dyrektor tłumaczył to hasłem ze "dyscyplina" musi być... Po dzwonku wszyskie dzieci wchodzą do szkoły i przebierają się przy swoich szafkach (1 szafka ma ok 30 cm szerokości i jest przeznaczona dla 2-3 dzieci), więc jest totalny ścisk... Po zakończeniu lekcji dzieci mają być odebrane punktualnie , ale nie wolno rodzicom wczesniej wchodzić do szkoły-bo to dezorganizuje pracę nauczycielom... Ze świetlicy też dzieci odebrać najpóźniej 16:30 pod groźbą dzwonienia na policję....Ostatnio dyrektor oznajmił że szkoła będzie zamykana między przerwami w ciągu dnia właśnie po to aby rodzice bądź babcie nie mogły wejść do środka, bo wtedy chodzą po całej szkole i trzeba pokrywać dodatkowe koszty sprzątania. Mało tego parking który jest przy szkole jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla nauczycieli. Rodzice mają zakaz wjechać chociażby na chwilę - aby to było w pełni egzekwowane dyrektor zainstalował bramę na pilota... Przez te pół roku usłyszałam mnóstwo zakazów i nakazów , wdaje mi się że ta szkoła nie jest dla dzieci tylko dzieci dla szkoły...



Odpowiedz }
Plusy od




 
#5

Moja córka chodziła do SP11 w latach 2000-2006. Też rodzice czekali w przedsionku bo nie wolno było wchodzić na teren szkoły, też nie można było korzystać z parkingu. Nie mam z tego powodu żadnych traum, wszak dzieci są przyprowadzane i odbierane tylko w klasach początkowych, potem same chodzą.
Napisałaś "Przez te pół roku usłyszałam mnóstwo zakazów i nakazów , wdaje mi się że ta szkoła nie jest dla dzieci tylko dzieci dla szkoły..." - większość opisanych przez Ciebie zakazów nie ma zwiazku z dziećmi lecz rodzicami. Napisz czy są fajni nauczyciele, jaka jest atmosfera, zajęcia pozalekcyjne, poziom nauczania - rodzice takich informacji oczekują. To dzieci spędzają tam mnóstwo czasu i to one mają mieć komfort.

A z szafkami na ubrania to fakt - zwłaszcza zimą było niefajnie, jak w jednej szafce kisiły się 3-4 pary butów i tyleż kompletów ubrań.
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#6

(2011-01-30, 16:47)franca napisał(a): Wszystkie dzieci muszą czekać do dzwonka (7:50) ustawione parami przed czerwoną linią przed szkołą.
Czy dobrze rozumiem że ta czerwona linia znajduje się poza budynkiem szkoły? Czy dzieci (także maluchy) czekają przed szkołą nawet podczas ujemnych temperatur?

Jeszcze jedno pytanie. Jak wygląda opieka w świetlicy? Czy jest mocno przepełniona i czy dla każdego malucha zapewniona jest tam opieka?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#7

franca napisał(a):Pierwszy dzień w szkole był dla nas wszystkich (rodziców i dzieci) dużym zaskoczeniem, ponieważ okazało się że dzieci nie mogą wejść do szkoły np 7:40, czy 7:45. Wszystkie dzieci muszą czekać do dzwonka (7:50) ustawione parami przed czerwoną linią przed szkołą.

No to widzę, że nic się nie zmieniło od prawie 30 lat Tongue.
Kiedy ostatnio przechodziłam z moją mamą obok tej szkoły, to opowiadała, że jak zaprowadziła mojego brata pierwszego dnia, to nikt nie mógł tam wejść, tylko dzieci czekały ustawione przed szkołą, a nie jestem pewna, czy rodzice czasem nie byli za płotem Tongue.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#8

(2011-01-30, 16:47)franca napisał(a): Po zakończeniu lekcji dzieci mają być odebrane punktualnie , ale nie wolno rodzicom wczesniej wchodzić do szkoły-bo to dezorganizuje pracę nauczycielom... Ze świetlicy też dzieci odebrać najpóźniej 16:30 pod groźbą dzwonienia na policję....
Kiedy chodziłam odbierać mojego brata ze szkoły rok, czy dwa lata temu, to nie miałam takich problemów, normalnie wchodziłam do szkoły i czekałam na dzwonek, ze świetlicą podobnie. Albo miałam takiego farta jak po niego przychodziłam, że nie spotkały mnie nigdy żadne nieprzyjemności, albo mówimy o innej szkole, sama już nie wiem...Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#9

Witajcie,
moja córka zaczeła naukę od września w pierwszej klasie wiec mamy dość aktualne wrażenia Wink
Szkołę wybraliśmy z premedytacją ponieważ jako "górkowcy" z rejonu należymy do Sp 10, ale zbierając opinie znajomych którzy posyłali swoje dzieci do 10 -tki albo do 11- tki wybraliśmy drugą.
Na chwilę obecną jesteśmy zadowoleni, córka również, nauczycielka bardzo zaangażowana, kontaktowa. Szafki są od około miesiąca nowe, jedna na dwie osoby więc już jest trochę lepiej.
Z nakazami dyrektora nie mamy problemu bo z reguły przywozimy młoda na "styk" wiec nie musimy czekać w szkole, a parkujemy z drugiej strony szkoły, strony od bloków.
Dzieci 1-3 chodzą raz w tygodniu na basen, super sprawa.
Gorzej z zajęciami w-f bo mają je na korytarzu...
Są zajęcia pozaszkolne: kółko taneczne, szachowe, teatralne i gazetka szkolna.
W ferie posłaliśmy córkę na zimowisko i to było super posuniecie Wink, mieli dużo atrakcji min: wyjazd do kina, do Sopotu, na kręgle, bal przebierańców.

To na tyle z wrażeń na szybko, jeśli są pytania chętnie w miarę możliwości odpowiem Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#10

Dzięki za te informacje.
Czy twoja córka chodzi do świetlicy? Czy może wiesz jak wygląda tam opieka i czy jest tam miejsce dla każdego zgłaszanego dziecka.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#11

Córka nie chodzi do świetlicy, z tego co wiem to na początku roku były zapisy i nie słyszałam o jakiś ograniczeniach ale nie wiem na 100% Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#12

(2011-01-30, 22:09)Max napisał(a):
(2011-01-30, 16:47)franca napisał(a): Wszystkie dzieci muszą czekać do dzwonka (7:50) ustawione parami przed czerwoną linią przed szkołą.
Czy dobrze rozumiem że ta czerwona linia znajduje się poza budynkiem szkoły? Czy dzieci (także maluchy) czekają przed szkołą nawet podczas ujemnych temperatur?

Jeszcze jedno pytanie. Jak wygląda opieka w świetlicy? Czy jest mocno przepełniona i czy dla każdego malucha zapewniona jest tam opieka?

Tak, czerwona linia znajduje się przed szkołą. Jak jest bardzo zimno to dzieci wpuszczane są do "przedsionka", ale już nie raz byłam świadkiem jak dzieci chciały wejść do środka bo im było zimno, a były przeganiane na zewnątrz. Z wszystkim mogłabym się pogodzić ale żeby te wszystkie zakazy i nakazy były jakoś sensownie uzasadnione. A ja usłyszałam tylko ze tak musi być i już.... bo dyscyplina musi być-- gdzie tu logika. Dzieci tłamszą się najpierw przed wejsciem a potem przy szafkach. a tak mogłyby sukcesywnie wchodzić i przebierać sie...
Jeśli ktoś przywozi dziecko na styk to wiadomo nie będzie miał z tym problemu ale jeśli ktoś przywozi trochę wcześniej to wydaje mi się że powinien o tym wiedzieć zanim posle tam dzieciaka...
oczywiście zakaz wchodzenia wcześniej obowiązuje również najmłodszych....



Odpowiedz }
Plusy od




 
#13

a my staliśmy przed czwórką (i 12-tką) do 7.50 i tłoczyliśmy się w małych szatniach, nikt nas nie przywoził i żyjemy...nawet to sympatycznie wspominam...czy tu przypadniem nie wchodzi w grę pewne przewrażliwienie?? pozdrawiam



Odpowiedz }
Plusy od




 
#14

Może to niepopularne co napiszę , ale uważam, że niektórym rodzicom we łbach się poprzewracało. Traktują swoje dzieci jakby były z cukru. Potem dziwimy sie roszczeniowym postawom małolatów.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#15

(2011-02-04, 00:15)karo napisał(a): Może to niepopularne co napiszę , ale uważam, że niektórym rodzicom we łbach się poprzewracało. Traktują swoje dzieci jakby były z cukru. Potem dziwimy sie roszczeniowym postawom małolatów.

Nie zamierzam tu wdawać się w spory ideologiczne lecz jeśli weźmiemy pod uwagę obecną reformę szkolnictwa gdzie do szkoły mają iść 6-co latki (a jeśli dziecko jest z końca roku to będą to 5-co latki) to przetrzymywanie takich maluchów podczas naprawdę mroźnych poranków przed szkołą nie nastawia pozytywnie do tego co MEN nazwał w swojej reformie "przyjazna szkoła"



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2019 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2019 MyBB Group.