Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozważania o pełnej klatce i obiektywach




 
#16

(2011-04-11, 19:19)mieczyslaw napisał(a):
(2011-04-11, 19:09)Remoo napisał(a): Podsumowanie podsumowaniem, ale w zeszłym roku czytałem w jakimś piśmie test porównawczy pełnej klatki i DX. Dwa zdjęcia końcowe były dla mnie identyczne i dla normalnego człowieka nie do odróżnienia. To tyle jeśli chodzi o porównywanie rozmiarów matryc w odniesieniu do fotografii amatorskiej.

To było w zeszłym roku - od tego czasu się wiele zmieniło ;P

A poważnie - w podanym przeze mnie linku gość w bardzo czytelny sposób przedstawił różnice pomiędzy FF, a cropem. Ja różnicę widzę, choćby w odwzorowaniu kolorów, które może nie wynika bezpośrednio z rozmiaru matrycy, ale w połączeniu z większą GO, sprawia że zdjęcia robione FF są po prostu jakościowo lepsze - i tu się kłania fizyka.

Co do zastosowań czysto amatorskich - oczywiście, że masz rację, ale jest to "oczywista oczywistość", tak samo jak to, że lepszy dzień pogodny niż nie. Niech każdy sam wyciągnie odpowiednie wnioski.

Odwzorowanie kolorów panie mieczysławie, to nie rozmiar matrycy ale właściwości i jakość użytego obiektywu - to szkła wpływają na kolory + oprogramowanie aparatu.
Jeśli wspominasz o jakości, to sprecyzuj o którą jakość chodzi bo strasznie uogólniasz w tym przypadku Smile Jakość odbitki? Jakość bokeh? Jakość czego?

@lukasz35 - laikiem to ja raczej nie jestem. Twoje argumenty na temat plastyki zdjęcia są jedynymi które mnie przekonują co do lepszych zdjęć na pełnej klatce. Lepszych oznacza głównie z ładniej rozmytym tłem bez ciapek , sześciokątów i innych "gwiazdek". Mówisz zapewne głównie o zdjęciach portretowych.
Jeśli chodzi o ogólną jakość zdjęcia, te na DX w niczym nie będą ustępowały tym na pełnej klatce.
I będę się upierał, że zdjęcia które widziałem nie różnią się niczym. Może dlatego że był to o ile pamiętam jakiś krajobraz. Może różnicę rzeczywiście widać na odbitkach w formacie A3, ale kto z nas - amatorów - takie wykonuje. Chociaż tutaj też byłbym ostrożny w osądach bo trzeba wziąć poprawkę na jakość i rozdzielczość druku.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#17

(2011-04-11, 20:42)Remoo napisał(a): Odwzorowanie kolorów panie mieczysławie, to nie rozmiar matrycy ale właściwości i jakość użytego obiektywu - to szkła wpływają na kolory + oprogramowanie aparatu.
Jeśli wspominasz o jakości, to sprecyzuj o którą jakość chodzi bo strasznie uogólniasz w tym przypadku Smile Jakość odbitki? Jakość bokeh? Jakość czego?

Remoo, pewnie gdybyśmy rozmawiali o obiektywach, to Twoja uwaga byłaby słuszna, jednak jeśli nie zdążyłeś zauważyć, to o wielkości matrycy jest dyskusja. I jeśli przeczytałbyś tekst spod podrzuconego linka, odczytałbyś moje słowa w odpowiedni sposób - wszak nie ma sensu, bym pisał raz jeszcze to, co zawarte pod wklejonym adresem, prawda?

Jeśli będziesz miał okazję, porównaj sobie zdjęcie wykonane pełną klatką ze zdjęciem z cropa - naprawdę jest pomiędzy nimi różnica.

I jeśli już jesteś taki drobiazgowy - sam robiłem porównania (nie jedno zdjęcie, a dziesiątki) dwóch następujących aparatów: Canon 5D Mark II (FF) i Canon 40D (crop) - przy podobnych ustawieniach, bez obróbki programem graficznym, nie ma szans na takie odwzorowanie kolorów za pomocą tego drugiego jak przy Marku II. Nie chodzi mi o obiektyw, monitor, jakość odbitki, czy też Twoją drukarkę Big Grin.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#18

(2011-04-11, 21:06)mieczyslaw napisał(a): Jeśli będziesz miał okazję, porównaj sobie zdjęcie wykonane pełną klatką ze zdjęciem z cropa - naprawdę jest pomiędzy nimi różnica.

I jeśli już jesteś taki drobiazgowy - sam robiłem porównania (nie jedno zdjęcie, a dziesiątki) dwóch następujących aparatów: Canon 5D Mark II (FF) i Canon 40D (crop) - przy podobnych ustawieniach, bez obróbki programem graficznym, nie ma szans na takie odwzorowanie kolorów za pomocą tego drugiego jak przy Marku II. Nie chodzi mi o obiektyw, monitor, jakość odbitki, czy też Twoją drukarkę Big Grin.

Zgadzam się z "mieczysławem". Robię zdjęcia DX (D90} i FX{D700) Nikona i różnica po pierwszych zdjęciach FX była bardzo zauważalna dla mojego niewyczulonego oka.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#19

To co napisałem to wyłącznie moja opinia i nie zamierzam nikogo do niej przekonywać. Tym bardziej że jest ona oparta na cudzych fotografiach a nie moich własnych. Opisałem tylko to co widziałem.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#20

(2011-04-12, 06:28)Remoo napisał(a): To co napisałem to wyłącznie moja opinia i nie zamierzam nikogo do niej przekonywać. Tym bardziej że jest ona oparta na cudzych fotografiach a nie moich własnych. Opisałem tylko to co widziałem.

Rozumiem, jednak to trochę jak opowiadać o czymś, czego się w rękach nie miało.
Jest różnica, spora i osobiście choruję na pełną klatkę Big Grin.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#21

(2011-04-11, 20:00)colnet napisał(a): Prosty przykład: ISO 6400, F1.8 1/100 w Lightroom automatycznie usunął trochę kolorowego szumu, plus do tego podciągnięty kontrast, trochę kolory. Takie zdjęcie przy odbitce 30x20cm daje lekkie ziarno na papierze bez żadnych ciapek.
http://img203.imageshack.us/i/iso6400.jpg/

Miałem Fujifilm S5 Pro i według mnie takie zdjęcie jest na nim nie do osiągnięcia.

No tak , bo S5 nie posiada ISO 6400.....



Odpowiedz }
Plusy od




 
#22

Nie, ponieważ w S5 Pro ISO3200 wyglądało gorzej niż te ISO6400 z D700, a według mnie S5 Pro miało najlepszą matrycę APS-C, ze względu na rozpiętość i niskoszumność.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#23

(2011-04-12, 19:42)colnet napisał(a): Nie, ponieważ w S5 Pro ISO3200 wyglądało gorzej niż te ISO6400 z D700, a według mnie S5 Pro miało najlepszą matrycę APS-C, ze względu na rozpiętość i niskoszumność.

Bo ma matrycę super CCD, a nie CMOS.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#24

No i trzeba dodać, że s5 jest starszą puchą od d700, ale na swoje latka to nadal zacny sprzęt. No nie jest demonem szybkości, ale można nim nadal robić foty.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#25

(2011-04-13, 10:09)baku127 napisał(a): No i trzeba dodać, że s5 jest starszą puchą od d700, ale na swoje latka to nadal zacny sprzęt. No nie jest demonem szybkości, ale można nim nadal robić foty.


Myślałem kiedyś o nim lub o Nikonie D200 - mają wspólne body, jednak pewne kwestie przeważyły o nie zakupie, m.in. powalająca cena nie nowych już używek.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#26

Jako że nie ma głupich pytań, czym się tak na chłopski rozum różnią zdjęcia z pełnej klatki od tych z nie?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#27

(2012-03-02, 11:46)geo napisał(a): Jako że nie ma głupich pytań, czym się tak na chłopski rozum różnią zdjęcia z pełnej klatki od tych z nie?

pierwsza rzecz to większa rozpiętość tonalna i dużo niższe szumy własne matrycy przy dużych czułościach.

Najlepiej jak spojrzysz na zdjęcia wykonywane pełna klatką i cropem tego samego ujęcia. Chyba sa takowe w necie , wujek google pomoże.
FOTOGRAFIA TAK, ONANIZM SPRZĘTOWY NIE
http://pasjonacifoto.tczew.pl



Odpowiedz }
Plusy od




 
#28

(2012-03-02, 10:35)rafalek_tcz napisał(a): No i jest
5d mark III

A jednak to w tym roku Smile
No i AF zmienili, pięknie Smile


geo, jak zapinasz do swojego cropa obiektyw 1000mm to masz w rzeczywistości ekwiwalent 1600mm dla pełnego obrazka, czyli innymi słowy - gdybyś chciał uzyskać to samo powiększenie na FF co na cropie za pomocą 1000mm, musiałbyś pod FF podpiąć 1600mm. Do fotografii, w którą się bawisz, zdecydowanie lepszy jest crop. Wielu fotoreporterów właśnie dlatego pozostaje przy crop'ach, ponieważ niepełny rozmiar matrycy skraca dystans do obiektu, dzięki czemu mogą nosić "krótsze" szkła, by uzyskać efekt naprawdę potężnych tele, jakie byłyby potrzebne dla pełnej klatki.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#29

Dzięki mieczyslaw, teraz już wszystko jasne :-)



Odpowiedz }
Plusy od




 
#30

(2012-03-02, 14:59)geo napisał(a): Dzięki mieczyslaw, teraz już wszystko jasne :-)

Tak na prawdę, to to jest czysta demagogia. Smile
Postaram się krótko i zrozumiale.
1. Obraz padający na matryce jest dokładnie tej samej wielkości dla pełnej i niepełnej klatki.
2. Na matrycy niepełnoklatkowej jest on pozornie większy, bo zajmuje procentowo (!) większą powierzchnię.
Stąd wyświetlając obraz np. na monitorze "staje" się on większy, bo cały ekran monitora jest odwzorowaniem matrycy, więc dopiero w tym momencie możemy mówić o przelicznikach 1,5, czy też 1,6. Zdaje się, że poprzednio zamieściłem stosowne rysunki (odręczne).

Co do mniejszych szumów matrycy pełnoklatkowej. Jest to stwierdzenie prawdziwe, ale wynikające (prawdopodobnie) jedynie z faktu, że matryca pełnoklatkowa ma mniejszą ilość elementów światłoczułych na jednostkę powierzchni. Np.: Canon EOS 5 D Mark III, który dzisiaj pokazał się na rynku, ma matrycę 22,3 megapikselową. Przyjmując w uproszczeniu, że niepełnoklatkowy to półklatkowy, to 22,3/2 wychodzi 11,15 megapikseli. Tymczasem np. Canon EOS 60 D ma matrycę nawet mniejszą niż pół klatki, a ma 18 mln pikseli. Czyli prądy płynące w matrycy niepełnoklatkowej są rzędu 1,5 raza większe, niż w matrycy pełnoklatkowej. Większe są więc straty, a straty to ciepło, a ciepło to szumy.

Jak to jeszcze się przenosi na "wielkość" obrazka? Otóż jeżeli na niepełnej klatce obrazek będzie od ramki do ramki, to na pełnej klatce będzie margines o powierzchni wynikającej ze znnego przelicznika (1,5; 1,6). Jednak w niepełnej klatce odraz będzie zapisany na większej ilości pikseli, niż na pełnej klatce. Paranoja? Pewnie tak, ale tak jest.
Cool Mam masę minusów od pseudo prawicowców i jestem z tego dumny. Cool



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.