Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Zapomniany" środek transportu.




 
#31

Skąd domniemujesz, że akurat ja powinnam wiedzieć najlepiej? Big Grin

http://www.msz.gov.pl/files/Informator%2...a%2004.pdf

Wiem, ale tym razem nie z mojej branży, tylko bardziej od tej stoczniowej.
Tongue

A umowy wyglądają podobnie.
http://isap.sejm.gov.pl/KeyWordServlet?v...me=Wietnam



Odpowiedz }
Plusy od




 
#32

(2011-06-24, 23:20)Memory napisał(a): oj mieciu zawsze Ci źle - sam niedawno pisałeś, że Unimor powinien był kupić monitor LG rozebrać go na części pierwsze i złożyć własne monitory. Tu mamy podobny przypadek tylko, że na tym zarobi nasza stocznia. Tak Polska wykłada kasę, którą Wietnam odda w takiej czy innej postaci. Stocznia zbuduje statki, które Wietnam i tak by kupił u nas czy u Niemców na przykład. Polacy będą mieli pracę.

O co Ci biega? Nie mamy produkować na obce rynki? To już chyba było i się nie sprawdziło,

Memory, może trochę to "mentalnością Kalego zalatuje", ale podałem sztandarowy przykład jak właśnie tak Unimor mógłby zdobyć technologię - Wietnamczycy Ci to pokazują. A Tobie z tym dobrze?
Wiesz ile statków zbudujemy? 1 albo 2 i koniec. Dobrze się zastanów nad tym co napisałeś. Nasza stocznia na tym nie zarobi - jak mogło Ci przez myśl przejść coś tak absurdalnego? Oni by zarobili, gdyby budowali te statki sami i technologia ich budowy została w Polsce lub została ewentualnie sprzedana za grube pieniądze - tak jak podsunęła Ci k00rba - budowa będzie kredytowana przez rząd - gdzie Ty widzisz zysk stoczni, prócz tego że kilkaset osób popracuje rok dłużej? Gdzie są plusy "tej całe imprezy"?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#33



Odpowiedz }
Plusy od




 
#34

ładunek wygląda jak kostka rubika, tylko mniej kolorów. Big Grin



Odpowiedz }
Plusy od




 
#35



Odpowiedz }
Plusy od




 
#36

k00rba, czytałem dziś że lodołamacze miały problem by dopłynąć do Gdańska - musieli wpierw zwiększyć przepływ wody na zaporze we Włocławku - a co zrobią kiedy będzie niski stan wody, lodołamacze nie będą w stanie pracować, rzekę skuje lód od ujścia po źródło, a potem przyjdą nagłe roztopy? Powódź lodowa to najgorsza z możliwych jaki mogą się przytrafić. Ubiegłoroczne trzy się w żaden sposób do takiej nie równają - woda płynie po lodzie, a łatwo wychodzi z koryta i szybko spływa, dodatkowo niesie dużo lodu, śryżu, itp. więc z łatwością niszczy wszystko co spotka po drodze, jak mosty, budowle hydrotechniczne, itp.

A wszystko to skutkiem złej polityki naszego Państwa.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#37

(2011-12-02, 21:45)mieczyslaw napisał(a): A wszystko to skutkiem złej polityki naszego Państwa.

Poniekąd tak, ale naturę możemy jedynie ujarzmiać, nie uda się nią w 100%-ach sterować Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#38

Ale można jej pomóc "nie szkodzić". Kiedy ostatni fraz widzieliście pogłębiarki na Wiśle?
"Czasem człowiek sądzi, że ujrzał już dno ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna."
Stephen King



Odpowiedz }
Plusy od




 
#39

Pogłębiarki nic nie dadzą, kiedy wysychają nawet studnie. Deszczu nam trzeba. Wink
Regulacja rzek, oczyszczanie i pogłębianie to temat gospodarczy nie matki natury.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#40

(2011-12-02, 21:53)k00rba napisał(a): Poniekąd tak, ale naturę możemy jedynie ujarzmiać, nie uda się nią w 100%-ach sterować Wink

Można pójść krok dalej - wieki temu ludzie żyli w zgodzie z naturą, na zasadzie pewnej symbiozy, rozumiejąc i szanując jej zachowania, cykliczność, a nawet nieprzewidywalność.
Dzisiaj mamy pozory powrotu do tego stanu, gdzie zostawia się praktycznie bez opieki dużą rzekę, licząc na to że nie pozalewa siedlisk ludzkich, które zostały zbudowane tam, gdzie nigdy nie powinny. Dlatego w pewnym stopniu należałoby tę rzekę zagospodarować i zacząć jednocześnie czerpać wymierne korzyści z jej posiadania, co wpłynęłoby również na minimalizację zagrożenia powodziowego.
Dlaczego teraz mamy tak niski poziom wód w rzekach? Odpowiedź jest prosta, bo nie potrafimy zatrzymać na dłużej wody, której podczas mokrych "lat" jest w nadmiarze, a której brakuje w latach "suchych". Ale do tego potrzeba odpowiedniej polityki, podejścia, a nie gościa, który kiedy tylko poczuł jak realne jest zagrożenie kryzysem w Polsce, poleciał przytulić się do Niemiec - wcześniej przez 4 lata się tylko uśmiechał i jakoś wystarczało, teraz może być to za mało.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#41

W tej sytuacji faktycznie potrzeba wody, ale w przeciwnej sytuacji, takiej jak w ubiegłym roku, pogłębiarki na pewno by pomogły, ale użyte odpowiednio wcześnie.
"Czasem człowiek sądzi, że ujrzał już dno ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się, że ta studnia jednak nie ma dna."
Stephen King



Odpowiedz }
Plusy od




 
#42

(2011-12-02, 22:00)mieczyslaw napisał(a):
(2011-12-02, 21:53)k00rba napisał(a): Poniekąd tak, ale naturę możemy jedynie ujarzmiać, nie uda się nią w 100%-ach sterować Wink

Można pójść krok dalej - wieki temu ludzie żyli w zgodzie z naturą, na zasadzie pewnej symbiozy, rozumiejąc i szanując jej zachowania, cykliczność, a nawet nieprzewidywalność.
Dzisiaj mamy pozory powrotu do tego stanu, gdzie zostawia się praktycznie bez opieki dużą rzekę, licząc na to że nie pozalewa siedlisk ludzkich, które zostały zbudowane tam, gdzie nigdy nie powinny. Dlatego w pewnym stopniu należałoby tę rzekę zagospodarować i zacząć jednocześnie czerpać wymierne korzyści z jej posiadania, co wpłynęłoby również na minimalizację zagrożenia powodziowego.
Dlaczego teraz mamy tak niski poziom wód w rzekach? Odpowiedź jest prosta, bo nie potrafimy zatrzymać na dłużej wody, której podczas mokrych "lat" jest w nadmiarze, a której brakuje w latach "suchych". Ale do tego potrzeba odpowiedniej polityki, podejścia, a nie gościa, który kiedy tylko poczuł jak realne jest zagrożenie kryzysem w Polsce, poleciał przytulić się do Niemiec - wcześniej przez 4 lata się tylko uśmiechał i jakoś wystarczało, teraz może być to za mało.

Boskiej rzeki nie zrobimy bez decyzji graniczących z cudem decyzji i głębokiego wora.
O ile wór mógłby się znaleźć, o tyle o cudotwórcę trudno przy obecnym panowaniu. Wink Nawet jeśli mamy na myśli cud maleńki jako początek domina.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#43

mieczyslaw ma racje - gdyby kilkanaście lat temu (bo to chyba o taki okres trzeba się cofnąć) nie doszło do zaniechania regulacji rzek poprzez budowę zbiorników retencyjnych i zapór, to teraz sytuacja wyglądałby inaczej. Niestety na kierowniczych stołkach w Wa-wie siedzą politycy a nie fachowcy no to niestety jest jak jest.
Rozmowa czasem boli...



Odpowiedz }
Plusy od




 
#44

Na potwierdzenie tego co napisałeś Memory, wklejam link gdzie każdy z Was może sobie sprawdzić jakie jest podejście Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz w jak wielu punktach jest ono niezgodne z obowiązującym prawem i nałożonymi na ów zarząd obowiązkami, a już na pewno jest polityką zaniedbań, co się obecnie mści na nas wszystkich - naprawdę będziemy mieli szczęście jeśli w tym roku nie dojdzie do tragedii na rzekach, ale z drugiej strony jakie to ma znaczenie, skoro jest to tylko odwlekaniem w czasie tego co nieuniknione, chyba że któryś rząd się zreflektuje:

http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=1049



Odpowiedz }
Plusy od




 
#45

Tak wiem, że to "Fakt"....

http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,Ur...caid=1e21a

ciekawe ile w tym jest prawdy

inne źródło http://www.sfora.pl/Statki-z-gdanskiej-s...ony-a41709

tu chyba bardziej wiarygodne źródło http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1..._tona.html
Rozmowa czasem boli...



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.