Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ratujmy maluchy - ostania szansa




 
#1

Od dłuższego już czasu aktywnie staram się walczyc z katastrofalnie wręcz przeprowadzona reformą oświaty.
Kieruje zatem do was apel płynący od Rzecznika Praw Rodziców, akcji Ratuj maluchy i mnie samego, o zbieranie podpisów pod Ustawą Społeczną mającą na celu uratowanie tego co jeszcze jest możliwe.

Drodzy rodzice
Potrzeba dziś na nowo naszego zaangażowania!

Gdyż moje dziecko jak i wiele innych z rocznika 2005/2006 znajdzie się w podwójnym roczniku dzieci posyłanych do szkoły (co oznacza pracę 3 zmianową dla maluchów) – do szkoły która na to nie jest przygotowana.
21 marca, został złożony w sejmie obywatelski projekt ustawy, który:

1) pozwala pozostać sześciolatkom w zerówkach (jeśli rodzice tego będą chcieli posłać je także do szkoły dając im prawo wyboru a nie zmuszając do tego ustawą),
2) blokuje likwidację szkół (dziś nie wymagana jest do tego zgoda nawet Kuratorium Oświaty)
3) zapewnia państwowe subwencje na przedszkola (obecnie to gminy je zapewniają a oznacza to że przedszkola są likwidowane gdyż nie jest to dla nich priorytetem).

Jeśli nie obojętny jest ci los Twoich lub innych dzieci oraz raport Głównego Inspektoratu Sanitarnego
„Z raportu Głównego Inspektoratu Sanitarnego, wynika, że z 14 tysięcy skontrolowanych podstawówek (na 21 tysięcy działających w Polsce) 6 tysięcy nie jest gotowe na przyjęcie sześciolatków”
Poprzyj obywatelski program ustawy oświatowej (pełny projekt ustawy dostępny na http://www.rzecznikrodzicow.pl/oswiatowa.php) potrzeba 100tys podpisów które zbierane są w całym kraju.

W Tczewie podpisy można złożyć w:
Twoja Niania - Edukacyjne Centrum dla Dzieci
ul.Piaskowa 10/1

lub proszę o kontakt na priv.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#2

a czy podpis będzie można złożyć w najbliższą sobotę w miejscowości na B? Tongue
nie kryję się pod nickiem

nazywam się Sławomir Kussowski



Odpowiedz }
Plusy od




 
#3

Podpisałam Smile.
Jednak teraz to trochę za późno , gdyż nawet jesli nasze 6 - latki nie pójdą do szkoły teraz to gdy pójdą jako 7 - latki będa przerabiac program dla 6 - taków . I Niby to nic, ale dzieci sie poprostu nudzą w szkoel . Moja córka chodzi teraz do kl. I. ( poszła normalnie jako 7 latke ) ale program został zmieniony i dostosowany do 6 latków - czyli robią to co się kiedyś robiło w zerówce Sad.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#4

W zerówce też się czasem dzieci nudzą.
Tak naprawdę to spora część sześciolatków szła do zerówki z umiejętnością czytania, pisania i podstaw liczenia, więc ich jedyną rozrywką była zabawa z innymi dziećmi.

Oczywiście to co napisałam wyżej nie oznacza, że jestem za tym aby odbierać rok dzieciństwa.
Poza tym, nawet teraz spora część młodzieży, która kończy szkołę średnią ma problem z wyborem studiów, bo tak naprawdę nie wiedzą jeszcze co dokładnie chcą robić w życiu. Idą później na studia, które jak się okazuje im nie odpowiadają, przenoszą się, albo męczą się na nich, bo "jak już się zaczęło...", a teraz będzie to przyspieszone jeszcze o rok.
Ta ustawa jest chyba tylko po to, żeby dostosować wygląd dzieci (zwłaszcza dziewczyn, a nawet pokusiłabym się o słowo dziewczynek) do lat spędzonych w szkole (nie wiem jak to napisać, bo się zakręciłam, ale mam nadzieję, że zrozumiecie Tongue).



Odpowiedz }
Plusy od




 
#5

Wszystko to prawda Sad i najgorsze jest to że teraz żadne wyjście nie jest dobre Sad. Niestety ktoś podjął nie przemyślaną decyzję za którą przyjdzie zapłacic Naszym dzieciakom .



Odpowiedz }
Plusy od




 
#6

(2011-04-14, 10:53)Dredziata napisał(a): Ta ustawa jest chyba tylko po to, żeby dostosować wygląd dzieci (zwłaszcza dziewczyn, a nawet pokusiłabym się o słowo dziewczynek) do lat spędzonych w szkole (nie wiem jak to napisać, bo się zakręciłam, ale mam nadzieję, że zrozumiecie Tongue).
Niestety prawda jest o wiele brutalniejsza i chodzi w niej nie o dobro edukacyjne naszych dzieci ale o łatanie "młodym mięsem" dziury w systemie emerytalnym - czego nomen omen nasz rząd wcale nie ukrywa.
Cytat:"Ale sześciolatki muszą iść do szkół. Bo chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. To element polityki rynku pracy, bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury".
minister Michał Boni
Gazeta Wyborcza, 24 listopada 2008




Odpowiedz }
Plusy od




 
#7

Do akcji włącza się coraz więcej osób i instytucji - ostanio dołączył kabaret Mumio
http://www.youtube.com/watch?v=PYe6XobnK2A
Wiele się dzieje w akcji zbierania podpisów - lecz wciąż ich potrzeba więcej.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#8

Reforma edukacji ujawniła kolejną ciemna stronę.

W ostatnich dniach wypłynął kolejny temat związany z obowiązkiem posyłania dzieci do szkoły do szóstego roku życia: dla dzieci objętych rehabilitacją skraca się o 1 rok okres opieki w ośrodkach wczesnej interwencji. Od 2012 roku opieka będzie się odbywać tylko do szóstego roku życia - czyli do momentu przystąpienia dzieci do pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Obecnie dzieci z różnymi deficytami mają zapewnioną kompleksową opiekę (opieka fizjoterapeutów, psychologów, pedagogów, logopedów, lekarzy rehabilitacji, urologów, integracja motoryczna - sensoryczna, terapie widzenia itp.) w Ośrodkach Wczesnej Interwencji o rok dłużej (czyli do siódmego roku życia).



Odpowiedz }
Plusy od




 
#9

(2011-04-14, 14:43)Max napisał(a): Niestety prawda jest o wiele brutalniejsza i chodzi w niej nie o dobro edukacyjne naszych dzieci ale o łatanie "młodym mięsem" dziury w systemie emerytalnym - czego nomen omen nasz rząd wcale nie ukrywa.
Cytat:"Ale sześciolatki muszą iść do szkół. Bo chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. To element polityki rynku pracy, bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury".
minister Michał Boni
Gazeta Wyborcza, 24 listopada 2008

Problem jest z pewnością wielowymiarowy. Najgorsze, co może być, to ciągłe zmienianie reguł. Nie sądzę, aby tak na prawdę była to wielka rewolucja. Dzieciaki dzisiaj biegle władaja różnymi sprzętami (komputery, piloty do telewizorów, hulajnogi, itp) podczas gdy my mieliśmy co najwyżej wystrugane z patyków pistolety. Uczą się języków obcych już od przedszkola. Chcą czytać i pisać - czego dzisiaj uczą się w szkole. Mają zajęcia tylko z jedną wychowawczynią, czas dzielą między naukę i zabawę. Nie wychodzą na przerwy ze starszymi dziećmi. Więc czy musimy tak demonizować szkołę?

Już KK wprowadził obniżenie wieku I komunii. Przy wprowadzaniu gimnazjów też zgłaszano takie zastrzeżenia - że będzie to destrukcyjne dla dzieci, a jednak nic takiego nie miało miejsca. Za parę lat w ogóle nie będzie dyskusji. O ile oczywiśćie ktoś nie będzie znowu zmieniał systemu oświaty.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#10

marti napisał(a):Już KK wprowadził obniżenie wieku I komunii. Przy wprowadzaniu gimnazjów też zgłaszano takie zastrzeżenia - że będzie to destrukcyjne dla dzieci, a jednak nic takiego nie miało miejsca. Za parę lat w ogóle nie będzie dyskusji. O ile oczywiśćie ktoś nie będzie znowu zmieniał systemu oświaty.

Z I Komunii Św. większość dzieciaków rozumie, że dostaną fajne prezenty-nie zegarki czy inne takie, ale np. laptopy.
A gimnazjum to chyba największa porażka systemu edukacji. Zbiorowisko młodzieży w najgorszym przedziale wiekowym.

Jeśli szkoły byłyby odpowiednio przystosowane do rok młodszych dzieci, to jeszcze nie byłoby tragedii. Chociaż kończąc szkołę średnią będą rok młodsi. Czy aby na pewno będą wiedzieli, co chcą robić dalej? Już teraz jest z tym czasami problem.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#11

marti napisał(a):Przy wprowadzaniu gimnazjów też zgłaszano takie zastrzeżenia - że będzie to destrukcyjne dla dzieci, a jednak nic takiego nie miało miejsca. Za parę lat w ogóle nie będzie dyskusji.
Do prawdy? Gimnazjum to wylęgarnia degeneratów. Nie mówię oczywiście, że w 100%.
Psy szczekają, karawana idzie dalej.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#12

Zgadzam się w 100%, wynalazek gimnazjów to chybiony pomysł.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#13

(2011-06-01, 20:48)Ari napisał(a):
marti napisał(a):Przy wprowadzaniu gimnazjów też zgłaszano takie zastrzeżenia - że będzie to destrukcyjne dla dzieci, a jednak nic takiego nie miało miejsca. Za parę lat w ogóle nie będzie dyskusji.
Do prawdy? Gimnazjum to wylęgarnia degeneratów. Nie mówię oczywiście, że w 100%.
W 99. Gimnazjum to jedno z większych gówien jakie można było wymyślić.
Duchy: wywoływanie, usuwanie, instalacja, przegląd, serwis.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#14

(2011-06-01, 07:18)marti napisał(a): Nie sądzę, aby tak na prawdę była to wielka rewolucja. Dzieciaki dzisiaj biegle władaja różnymi sprzętami (komputery, piloty do telewizorów, hulajnogi, itp) podczas gdy my mieliśmy co najwyżej wystrugane z patyków pistolety. Uczą się języków obcych już od przedszkola. Chcą czytać i pisać - czego dzisiaj uczą się w szkole. Mają zajęcia tylko z jedną wychowawczynią, czas dzielą między naukę i zabawę. Nie wychodzą na przerwy ze starszymi dziećmi. Więc czy musimy tak demonizować szkołę?
I tu się mylisz.
Mój 6-cio letni syn mówi biegle 2 językami, potrafi czytać i w zakresie 20 liczyć, posługuje się sprawnie komputerem.... ale jest dalej dzieciakiem.
Dzieciakiem które zaczyna płakać gdy nie może zawiązać butów, beczy gdy ktoś powie mu coś przykrego, bardzo łatwo poddaje się w ogniu krytyki jednym słowem nie dorósł jeszcze emocjonalnie.
Intelektualnie tak, ale emocjonalnie to dalej dzieciak który w zderzeniu ze szkolnym drylem łatwo może się do niej zniechęcić.
Problem polega na tym że do tych czas aby 6-cio letnie dziecko poszło do szkoły musiało przejść pozytywnie badania dojrzałości szkolnej (skupione przede wszystkim na rozwoju emocjonalnym dziecka) - badania takie przechodziło pozytywnie jedynie 10-15% dzieci. Dziś badań tych nie ma a ten sam 6-cio latek został uznany za "dojrzałego do systemu oświaty" mocą ustawy.
MEN nie przeznaczył kompletnie żadnych środków na dokształcanie nauczycieli (budżet reformy obcięto o 90%) tak wiec jeśli nauczyciel przez 20 swoich lat uczył 7-latki to w ten sam sposób będzie podchodził i do 6-co latka.
A pamiętać trzeba że podstawowym założeniem pedagogiki jest stawianie celów zgodnie z możliwością poznawczą a te są inne dla 7 i 6-cio latków.

Nie chcę być złym prorokiem ale podobny eksperyment edukacyjny odbył się w Mołdawi (brak przygotowania i środków). Rząd po roku musiał się z niego wycofać gdyż 6-cio latki nie podołały założeniom reformy. Dzieci wobec postawionych wymagań niezgodnych z ich możliwościami, zaczęły popadać w nerwicę, zamykać się w sobie, epatować agresją czy moczyć się w nocy.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#15

Max, nie masz racji.
Porównujesz sytuację sześciolatka, który maiał wejść w środowisko siedmiolatków i realizować program klasy pierwszej wg dawnej podstawy programowej.
Obecna sytuacja jest zupełnie inna. Obowiązuje nowa podstawa programowa, nauczyciele są przeszkoleni (żadna filozofia dla kogoć po nauczaniu początkowym). Nikt nie będzie wymagał od dziecka takiej dojrzałości jak dotąd, a grupa będzie jednorodna (tak jak to możliwe).
Nic złego się twojemu synkowi nie przydarzy.
W wielu krajach tak to właśnie funkcjonuje.



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.