Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła Rodzenia i Porodówka w Tczewie




 
#1

Witam. Możecie mi coś powiedzieć na temat Szkoły Rodzenia w Tczewie? Wart akurat do tej szkoły się zapisać? To samo odnośnie porodówki. Jakie są warunki, personel jakiś ludzki? Czy może lepiej poszukać szpitala poza Tczewem? Poradźcie coś Sad



Odpowiedz }
Plusy od




 
#2

O porodówce w Tczewie był już wątek Smile
Ja na warunki nie narzekam, oddział bierze udział w akcji "rodzić po ludzku" i przestrzegają jej założenia. Położne są miłe, lekarze fachowi. Wszyscy pomocni- od salowych po położną laktacyjną. Jest ładna sala do porodów rodzinnych. Wg moich wspomnień czysto i schludnie.
Jedynie co można mieć dyskomfort to wieloosobowe sale (3-4), ale to też ma swoje plusy, jest do kogo gębę otworzyć Wink Jak trafisz na fajne dziewczyny to przypilnują malucha w czasie wizyty mamy w łazience np Wink
i ten brak sali wizyt, które odbywają się na korytarzu... nota bene przy szkole rodzenia Wink Ale to wszystko do przeżycia, chyba że ktoś ma wymagania Smile
Natomiast jeśli chodzi o szkołę rodzenia to uważam że warto. Co zajęcia mierzony jest puls maluszka można posłuchać bicia serduszka. Poznaje się nowych ludzi, personel, podstawy pielęgnacji dziecka, sposoby uśmierzania bólu porodowego, a przede wszystkim jest "wycieczka" po oddziale, a to pomaga sie psychicznie oswoić Smile
Ja w każdym razie polecam poświęcenie czasu.

Szczęśliwego rozwiązania Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#3

Do szkoły rodzenia chyba warto iść, ale trzeba podchodzić do pewnych informacji z dystansem.

Porodówka? Bardzo zachęcam, jeśli masz skłonności sado - masochistyczne (z naciskiem na to drugie Smile). A tak poważnie... 4 lata temu było beznadziejnie, w tym roku wybraliśmy Starogard i różnica była OGROMNA. W tym roku tam nie zawitaliśmy więc ciężko się ustosunkować, ale z relacji znajomych - zdecydowanie na minus, unikać. Nie słyszałem ani jednej pozytywnej opinii od osób które znam i rodziły w Tczewie.
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#4

W Tczewie rodziłam, do sali rodzinnych porodów nie dotarłam rodziłam a za pół ścianką działowa inna dziewczyna się darła. Przy mnie mąż, przy niej też. Komfort żaden.

W tym roku, będąc na zajęciach praktycznych na studiach miałam okazję dość dobrze obejrzeć Szpital Miejski w Elblągu. Powiem, że robi wrażenie, nowo wyremontowany.
Oddział zamknięty, wejście na domofon. Sala wizyt (ale nie jak w Tczewie - właźta ile się da na ten korytarz, bo inaczej nie można tego nazwać) jedna osoba może wejść do matki z dzieckiem. Sale 2 osobowe. A co najważniejsze 3 sale porodowe, każda w innym kolorze, jedna z wanną. Łóżka takie, że szczena opada. Takie łóżkowe mercedesy.

Dziewczyny tam pracujące bardzo zachęcały do przybycia do nich na poród, ale to trochę daleko, ale godny uwagi szpital.

Kiedyś oglądałam w "rozmowach w toku" o porodach i jedna babka chodziła po szpitalach, bo chciała wybrać jakiś. Spodobał jej się bardzo Wojewódzki w Gdańsku, jak chciała obejrzeć salę czy coś tam, to powiedzieli, że absolutnie nie, bo odbywają się porody itd, kobiety muszą czuć się komfortowo. I to zaważyło.
Co do szkoły rodzenia w Tczewie, leżała ze mną dziewczyna co do niej chodziła, no to wiedziała jak przewijać, jakie wyprawki, co sobie przygotować p porodzie, obejrzała oddział. Pani położna która ją wtedy prowadziła (nie wiem jak teraz) za x zł była przy porodzie, nie powiem, że przychylniejsze były dla niej cudowne panie pielęgniarki.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#5

Dziękuję za odpowiedzi Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#6



Odpowiedz }
Plusy od




 
#7



Odpowiedz }
Plusy od




 
#8

(2011-11-17, 20:29)Aturi napisał(a): PORODÓWKA W TCZEWIE CO O NIEJ SĄDZICIE???

Witam. Moja obiektywna ocena jest taka- JEST TO NAJGORSZA PORODÓWKA!!!!!!!!!! Na dzień dzisiejszy jest tam moja kobieta,w skrócie opowiem- Urodziła w piątek,dziecko dostała dopiero po 40 godzinach dodam,że urodziła naturalnie,zdrowe dziecko,zdrowa ona. To był jej pierwszy poród,jest młodą mamą. Na drugi dzień po porodzie na obchodzie zero informacji o dziecku kompletna paranoja ten szpital,mało tego dosyć mocno krwawiła po porodzie,a na drugi dzień lekarz nawet jej nie zbadał, nie skontrolował jak się goi rana czyli szycie. Druga sprawa taka-Dziecko od urodzenia karmione było z butli sztucznym mlekiem,gdzie miała pokarm i można było po prostu ściągnąć i nakarmić maleństwo,mało tego gdy w końcu po moim telefonie tam poszła do dziecka (oczywiście nikt nie poinformował gdzie jest dziecko) i zobaczyła,że ma smoczka w buzi... długo by wytykać błędy... teraz dziecko złapało infekcje i rodzi się pytanie dla czego ???? Moim zdaniem i nie boję się tego stwierdzić to zwykłe lenistwo i zaniedbanie... Jak można karmić dziecko sztucznym mlekiem,skoro matka ma pokarm??!! Jak można bez wiedzy matki dawać smoczka??!! Jak można nie zbadać i udzielić informacji pacjentce po porodzie... To jest paranoja,chłam nie szpital.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#9

Czyli zmieniło się na gorsze... A myślałam, że gorzej być nie może.
Niestety już nie pierwszy raz słyszę, że dziecko jest karmione butlą, a matka ma pokarm.

Ja polecam szpital w Starogardzie. Tak jak napisał wyżej Manif - byliśmy bardzo zadowoleni. Tam nawet salowe były "do rany przyłóż".
W szpitalach można wpłacić cegiełki. W Tczewie ciągle ktoś się niby delikatnie upominał, że cegiełka, a ja i tak nie zapłaciłam, bo stwierdziłam, że się nie należy.
Powiem krótko- w Tczewie, to powinni kobietom płacić za to, że u nich rodziły, a nie jeszcze o cegiełkach wspominać.
"Świadomość tego, że robisz coś złego, tylko pozornie umniejsza płynącą z tego przyjemność".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#10

Czemu dostała dziecko dopiero po takim czasie??? Przeciez dziecko jest z matką od razu po porodzie, no chyba, że cos niedobrego działo się z dziecki, ale to tym powinniście być poinformowani. Co do mleka i smoczka przegięcie na maksa. Myslę, że warto złożyc skargę.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#11

hm.. ze mną rodziła znajoma, która miała dobre 120 kg, poród nie należał do najlżejszych, więc małą zabrali, żeby odpoczęła. Też po 6 godz oddali.

Uważam, ze opinię taty z 2 postów wyżej należy podzielić na pół i jeszcze odjąć. To gdzie żeście byli, ty kolego, dziadkowie i inna bliska rodzina przez te 40 godz?? Bo mój mąż i moja mama by pół porodówki roznieśli gdzie jest dziecko.
Jeśli chodzi o butlę to się również dziwię, bo po swoich doświadczeniach wiem, że rygorystycznie do naturalnego karmienia podchodzą.

Jak ludzie są źli to kwoty, czas im się znacznie podwyższają. Jak co kolega zrobi w tej sprawie, może skargę to zmienię zdanie.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#12

Ja rodziłam tam 5 lat temu i stwierdziłam ,ŻE WIĘCEJ TAM NIE WRÓCĘ! Dlatego zdecydowałam się przy drugim dziecku na porodówkę na Zaspie, byłam z lekarzem umówiona,że przyjmie mnie tam bez problemu,jednak i tak chcąc nie chcąc zlądowałam na Tczewskiej porodówce.Powiem wam,że mile się zaskoczyłam, tym razem dziecko dostałam juz po godzinie od cesarki, i było ze mną parę ładnych godzinSmile nie posiadałam się ze szczęścia, położne przynosiły mi malenstwo do karmienia a w nocy dokarmiały butelką,żebym mogła odpocząć, na drugi dzień także miałam dziecko tyle ile chciałam, pytały czy juz mogą zabrać czy jeszcze chcę się nim nacieszyćSmile
Doszły nowe salowe, bardzo miłe, ale te stare wredne także są,na szczęście trafiłam akurat jak konczyła jedna zmianę, drugą widziałam tylko "przelotem".
O dziwo środki przeciwbólowe dawały mi "na życzenie" bez żadnych problemów,
pościel zmieniały codziennie także "na zyczenie"
Tym razem się nie dałam,przekonałam się,że jesli nie walczysz o swoje ,jesteś zastraszona,to zbywają i olewają. W końcu to one są dla Ciebie a nie ty dla nich, więc łaski nie robią.
Lekarze badali codziennie, pytali o samopoczucieSmile
Jedno co daje wiele do zyczenia to odwiedziny...nadal na korytarzu , gdzie jest tłum ludu , nie kazdy ma gdzie usiąść, zero prywatności. Poza tym higiena bez zmian, sale nie do konca czyste, ale to nie przeszkadza aż tak bardzo gdy ma sie przy sobie kruszynkę, którą nosiło się przez 9 miesięcy.
Ktosktobył, myslę,że faktycznie jesli było tak jak mówisz powinniście z dziewczyną złozyć skargę, może faktycznie trzeba ich tam trochę "przykrucić" może jak po pensjach dostana to zaczną się bardziej z ludzmi liczyć.
pozdrawiam



Odpowiedz }
Plusy od




 
#13

Czy mógłby ktoś napisać coś więcej o tczewskiej szkole rodzenia? Planujemy rodzić w Gdańsku, a szkołę rodzenia zaliczyć w Tczewie.
Listen old soldier to the sound in your ears
Of too many battles of too many years
But there's only one thing you've learned in defeat:
That losing is bitter and victory is sweet

_________________________________
Lista ignorowanych osób:
1. marti
2. znawczyni_bikini



Odpowiedz }
Plusy od




 
#14

Ja chodziłam na szkołę rodzenia 2,5 roku temu, wtedy prowadziły ją dwie babeczki, bardzo sympatyczne, położne z oddziału.
Polecam z wielu względów:
-zwiększa się świadomość dot. przygotowania do porodu, co zabrać do szpitala, jak niwelować bóle porodowe, jakie się ma prawa w szpitalu w związku z akcją rodzić po ludzku, jak przeżyć pierwsze chwile z maluchem
-a przede wszystkim co będę podkreślać- jest (a przynajmniej była Wink) wycieczka po oddziale, można się oswoić z salą porodową (dla mnie osobiście to był szok, ale potem już wiedziałam czego mam się spodziewać mniej więcej i było dużo łatwiej)
-można zawrzeć nowe, ciekawe znajomości
-regularnie mierzony jest puls malucha- można posłuchać
-uczęszczając z tatusiem zacieśnia się więź między przyszłymi rodzicami a maluchem
Fajna sprawa Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#15

Byłem z moją kobietą w szkole rodzenia trochę ponad 4 lata temu. Wiele to nam nie wniosło, bo i świadomość zagadnienia u nas była duża i wiedza przekazywana podczas tego kursu nie porażała. Nie było wycieczek po oddziale, do dziecka nikt się nawet nie zbliżał, piłki do ćwiczeń widzieliśmy z daleka i ogólnie się to nie przydało. Pewnie teraz się zmieniło.

Za to bardzo miło wspominam porodówkę. Salkę mieliśmy ciasną, ale własną. Do dyspozycji prysznic, toaleta. Cały czas byliśmy razem. Zarówno lekarz jak i pielęgniarki były praktycznie na każde zawołanie, mimo że była niedziela wieczór. Nie wybaczę im tylko tego, że mojej córce dali punktów 9/10 - powinna dostać 10, ale już nie miałem zdrowia się kłócić. Big Grin



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2021 MyBB Group.