Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co masz dzisiaj na obiad?




 
#46

(2012-01-17, 23:05)karo napisał(a): Kurczaki ze sklepu? NiejadalneSad Hormony i nie wiem, co tam jeszcze w karmie). Jak można wyhodować kurczaka w 6 tygodni?!

Wkurza mnie, bo przez to prawie ich nie jem. Huh
Z drobiu jedynie gęsi i kaczki są jadalne, a szkoda...
Chciałabym miec stały dostęp do dobrego, hodowanego na wsi drobiu.

Najlepiej to nic nie jeść ;P

Rozmawiałam kiedyś z hodowcą drobiu na wsi, śmiał się z podejścia miastowych i ich mniemania o rzekomym zdrowym drobiu hodowanym na wsi, bo dostęp do niemodyfikowanych pasz często graniczy z cudem i nie ma się co oszukiwać, że to takie do końca wszystko zdrowe.

Ale fakt taki- moje dziecko bardzo rzadko je drób w postaci kurzęcej, jako dziewczynka im później zacznie tym lepiej. Stąd zazwyczaj mam dwa obiady w domu- jeden dla nas drugi dla córki, ale to tak na marginesie, bo się offtop robi



Odpowiedz }
Plusy od




 
#47

karo, mogę Ci załatwić kontakt do hodowców szczęśliwych kur. Kura to jednak nie typowy kurczak, te bojlery też nie do końca mi pasują.
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#48

p. aga_piet ja tez prosze o numer do tych kur,wole jesc jednak te szczesliweSmile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#49

Aga, tylko na PW, bo będzie reklama ;P

zibiern - jedz nieszczęśliwe, one pewnie i tak mają depresję i chcą się zabić Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#50

(2012-01-17, 23:29)aga_piet napisał(a): karo, mogę Ci załatwić kontakt do hodowców szczęśliwych kur. Kura to jednak nie typowy kurczak, te bojlery też nie do końca mi pasują.

Aga, a młoda kura to nie kurczak?
Kury kupuję jak mi się uda, różnie z nimi bywa. Z niektórych to zjadliwy jest tylko rosół (nie lubię).
Namiary chętnie wezmęSmile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#51

teraz zaszaleje.Ach wspominam te czasy gdy za mlodosci jezdzilo sie do dziadkow na wies i tam byly te kurki.Zwawe,szczesliwe o poranku wypuszczane na wolnosc z kurnika, dziobaly tylko robaczki i trawke i troche pszenicy co dziadek na podworko wysypal.A pozniej babuszka je ta siekierka w....ach jak pyszne one byly.Kocham te wspomnienia(nietylko o kurach)

Mieczyslaw-mam bardzo dobre serce i faktycznie mimo niesmaku moze powinienem ulzyc w cierpieniu tym nieszczesliwymSmile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#52

(2012-01-18, 01:00)zibiern napisał(a): teraz zaszaleje.Ach wspominam te czasy gdy za mlodosci jezdzilo sie do dziadkow na wies i tam byly te kurki.Zwawe,szczesliwe o poranku wypuszczane na wolnosc z kurnika, dziobaly tylko robaczki i trawke i troche pszenicy co dziadek na podworko wysypal.A pozniej babuszka je ta siekierka w....ach jak pyszne one byly.Kocham te wspomnienia(nietylko o kurach)

Mieczyslaw-mam bardzo dobre serce i faktycznie mimo niesmaku moze powinienem ulzyc w cierpieniu tym nieszczesliwymSmile

Ale jak smakowały... zupełnie inny smak, chyba już nie do odtworzenia, jak wiele zresztą...



Odpowiedz }
Plusy od




 
#53

(2012-01-17, 23:48)zibiern napisał(a): p. aga_piet ja tez prosze o numer do tych kur,wole jesc jednak te szczesliweSmile

Popracuj nad spacją po znakach interpunkcyjnych bo niefortunnie zlepiają się wyrazy. Smile

Cytat:Ale fakt taki- moje dziecko bardzo rzadko je drób w postaci kurzęcej, jako dziewczynka im później zacznie tym lepiej.

Z ciekawości - dlaczego?


Żeby nie było offtopu - podsmażane wczorajsze ziemniaki, jajka sadzone i buraczki ze chrzanem. Wink
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#54

(2012-01-18, 09:34)Manif napisał(a):
(2012-01-17, 23:48)zibiern napisał(a): p. aga_piet ja tez prosze o numer do tych kur,wole jesc jednak te szczesliweSmile

Popracuj nad spacją po znakach interpunkcyjnych bo niefortunnie zlepiają się wyrazy. Smile

Cytat:Ale fakt taki- moje dziecko bardzo rzadko je drób w postaci kurzęcej, jako dziewczynka im później zacznie tym lepiej.

Z ciekawości - dlaczego?


Żeby nie było offtopu - podsmażane wczorajsze ziemniaki, jajka sadzone i buraczki ze chrzanem. Wink

Kurczaki są faszerowane hormonami, co pozwala w szybkim czasie osiągnąć przyrost masy i daje szybki zysk. Ale tylko dla przedsiębiorcy niestety...
Dla dzieci jest to bardzo niebezpieczne Sad
Lekarze często ostrzegaja przed podawaniem kurczakow dzieciom, szczególnie dziewczynkom. Ogólnie wpływa to na szybkość dojrzewania, dziewczynki nawet w wieku 10 lat dostają np. owlosienia w miejscach intymnych lub na twarzy oraz wcześnie miesiączkują.
Ale i chłopcom rosną np. piersi (wypukłe sutki)...
Wystarczy przyjrzeć się dziciom/młodzieży- wzrostem często odbiegają wzwyż od młodszych pokoleń. Wszystko to sztucznie napędzone...

Kurczaki najlepsze swoje bądź od dobrego gospodarza, choć jak już wcześniej pisałam i to nie tak całkiem do końca. Ale zawsze to bezpieczniejszeSmile

A dzisiaj jak wrócę z pracy chyba zrobię krupnik na żeberkach Wink Mniam Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#55

Bardzo inspirujący watek Smile u mnie dziś zwyczjny, banalny rosół na kurzęcych zwłokach faszerowanych hormonalno-antybiotykową mieszanką. Warzywa również pełne chemii, ale jeszcze nie świecimy Wink
Wszyscy musimy żyć ze swoimi porażkami... Ja muszę ze swoją sypiać!
by Al Bundy



Odpowiedz }
Plusy od




 
#56

Z tymi hormonami największy szał był za komuny, kiedy nikt tego nie kontrolował. Nie przesadzałabym z paniką.
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#57

Ja dzisiaj robię moje ulubione danie.
Cycki w kosteczkę i na patelnie, warzywa na patelnię, potem zalewam to sosem (w Carrefourze na dziale z orientalnymi rzeczami są takie 4 rodzaje płynnych sosów w paczuszkach, ja używam zielonego, nie pamiętam jak się nazywa, bo muszę go kupić dopiero), gotuje makaron do spaghetti. Mieszam wszystko razem.
Da mnie boskie



Odpowiedz }
Plusy od




 
#58

Hormony, antybiotyki i nie wiem co jeszcze...
Efektem ubocznym, prócz zdrowotnego, jest wyczuwalny, "chemiczno-rybowy" posmak takiego kurczaka. Raz mnie zwalił z nóg i odtąd zawsze go wywuwam, raz mocniej raz słabiejSad
Może to taka moja paranoja? Nie wiem.

U mnie dziś to co przywlokę z manhattanu. Stawiam na rybę, jakkolwiek to brzmi, he, he.
Manif, może zibiern TO własnie miał na myśli, a spacje są ok?Big Grin



Odpowiedz }
Plusy od




 
#59

Aga, wiele norm żywieniowych właśnie za komuny było dużo bardziej rygorystycznych niż obecnie - niestety. Wystarczy przypomnieć, jak smakowały - jeszcze na początku lat 90-tych - tanie polskie kiełbasy, a jak smakują obecnie - to jest przepaść. Podobnie z napisem na wielu produktach spożywczych obecnie "bez konserwantów" - to nie dlatego, ze konserwantów brak, ale dlatego że środek użyty do konserwacji, nie jest już definiowany jako konserwant, tak samo jak z rybą lądową we Francji i wieloma innymi rzeczami, ot UE.

A przemysłowe "pędzenie" mięsa - choroba wściekłych krów - to bardziej domena EU, niż dawnego systemu w Polsce. Wbrew pozorom, wtedy było bezpieczniej, jeśli chodzi o jakość jedzenia - o ile była szansa na zdobycie tego "kurczaka".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#60

No pacz, mieczy, zgadzam się z TobąWink

Kto ma tyle wiosenek, że pamięta smaki sprzed powszechnego używania "zachodnich" technologii w produkcji np. słodyczy, wędlin, mięsa ten wie co straciliśmy.
No, ale coś za coś pewnieSad



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.