Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
6cio latek w 1wszej klasie- co Ty na to?




 
#1

Moim dylematem jest wybór czy posłać dziecko do 1wszej klasy, w tym roku będzie mieć 6 lat (rocznik 2006) i od roku chodzi do zerowki w szkole . Weszły znowu nowe zasady i zniesiono obowiązek posłania 6cio latka do szkoły, pokrzyżowało mi to teraz wszystkie plany , ponieważ niewiem czy drugi raz dać dziecko do zerowki czy "iść za ciosem". Pani stwierdziła ,że dziecko prawdopodobnie poradzi sobie w szkole, lecz wcale mnie to nie uszczęśliwiło nie wiadomo jak, gdyż nie chcę zabierać dzieciństwa dziecku, jednak z drugiej strony nie wiem czy rozwój mojej córci nie stanie w miejscu gdyby miała powtarzać zerówkę.... ale czy poradzi sobie w szkole? przyjdą nowe obowiązki, nauka, 45 minut w ławce... Confused Co robić?? Czy jest ktoś w podobnej sytuacji?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#2

Jeśli Cię to pocieszy twoje dziecko nie jest jedyną ofiarą chorej polityki MEN.
Obecna sytuacja daje jednak wybór którego MEN chciało pozbawić rodziców pomimo licznych zaniedbań i ignorancji mających miejsce podczas tej reformy oraz uchroniła przed "podwójnym rocznikiem".
Tczewskie szkoły są w miarę przygotowane do przyjęcia 6-co latków choć nie obyło się bez zgrzytów (brak ciepłej wody i po eskalacjach uruchomienie na ten cell rezerw budżetowych) więc i tak jesteśmy w dobrej sytuacji. (Raport GUS jest przerażający bo 6 tyś. podstawówek nie spełnia podstawowych wymogów sanitarnych)
Wiele pisałem już na temat tego dylematu na tym forum, jednak pamiętać musisz o jednym. Decyzja o posłaniu 6-co latka do szkoły działa tylko w jedną stronę. W razie gdyby dziecko jednak miało problem z opanowywaniem materiału, zachowaniami społecznymi czy rozwojem emocjonalnym nie ma możliwości cofnięcia go do zerówki. To co go czeka to nie otrzymanie promocji w klasie pierwszej (Wiele takich sytuacji miało miejsce w całym kraju w zeszłym roku szkolnym i brak promocji w I-szej klasie jest dla dziecka niezłym kopem w d..ę i skutecznie zniechęca go do dalszej edukacji).
Ja zdecydowałem się aby moje dziecko posłać do szkoły w wieku 7 lat (jest z końca roku) i widzę że była to bardzo dobra decyzja. Moje obawy nie stanowił rozwój intelektualny (gdyż posługuje się 2 językami, czyta, pisze i liczy bardzo sprawnie) lecz dojrzałość emocjonalna. Jeszcze 1/2 roku temu nie był w stanie skupić uwagi, nie potrafił panować nad swoimi emocjami na każdą drobną przeszkodę reagował bardzo emocjonalnie, często płakał. Obecnie widzę że jest gotowy zmierzyć się z nowymi wyzwaniami i obowiązkami, stał się dojrzalszy i emocjonalnie stabilny jedynym słowem potrzebował tego roku aby dorosnąć. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć że po prostu potrzebował po raz drugi powtarzać zerówkę (podobnie jak i 90% jego kolegów z przedszkola) aby mieć czas na harmonijny rozwój.
Podejmując tą decyzję pamiętaj także że twój 6-cio latek będzie musiał zmierzyć w klasie z 7-latkami (faktyczny rozrzut dzieci to 2 lata w jednej klasie) i jedynie od nauczyciela zależeć będzie jak zindywidualizuje program nauczania - a to w polskich realiach jest fikcją.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#3

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź Max. Czy Twój syn powtarzając zerówkę rozwinął się w znacznym stopniu czy raczej stanął na tym samym etapie?
Nauczycielka mojej córki twierdzi,że mała idąc do 1wszej klasy będzie z samymi 6cio latkami i ,że jest gotowa,gdyż zna juz literki,ładnie sylabuje,literuje wyrazy i liczy, ale pozostaje własnie ta dojrzałość emocjonalna, niby zuch dziewczyna , ale wiadomo,jak to dziecku, czasem zdarzą się łzy.
Czy w Tczewie mozna sprawdzić w jakiejs poradni gotowośc dziecka do pójścia do szkoły?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#4

(2012-03-21, 22:25)Małgo napisał(a): Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź Max. Czy Twój syn powtarzając zerówkę rozwinął się w znacznym stopniu czy raczej stanął na tym samym etapie?
Nauczycielka mojej córki twierdzi,że mała idąc do 1wszej klasy będzie z samymi 6cio latkami i ,że jest gotowa,gdyż zna juz literki,ładnie sylabuje,literuje wyrazy i liczy, ale pozostaje własnie ta dojrzałość emocjonalna, niby zuch dziewczyna , ale wiadomo,jak to dziecku, czasem zdarzą się łzy.
Czy w Tczewie mozna sprawdzić w jakiejs poradni gotowośc dziecka do pójścia do szkoły?

Małgo, raczej nie mam doświadczenia w temacie "6latek w I klasie" bo mam na to jeszcze czas, ale może pomocy poszukasz w naszej poradni psychologiczno-pedagogicznej? 12 kwietnia będzie dzień otwarty w poradni, będą różne wykłady i spotkania z psychologami, pedagogami. Ja się wybieram z ciekawości, jako rodzic. Może znajdę tam coś ciekawego dla siebie, wiedzy i doświadczenia nigdy za dużo Wink Chętnie będę śledzić ten watek.
Wszyscy musimy żyć ze swoimi porażkami... Ja muszę ze swoją sypiać!
by Al Bundy



Odpowiedz }
Plusy od




 
#5

(2012-03-21, 22:25)Małgo napisał(a): Czy Twój syn powtarzając zerówkę rozwinął się w znacznym stopniu czy raczej stanął na tym samym etapie?
To trudne pytanie (choć na pewno nastąpił znaczny rozwój bo ten 1 rok to prawie 20% jego życia) bo nie bardzo jestem w stanie stwierdzić na ile ten rozwój był zasługa powtarzania zerówki a na ile jego wewnętrznym zainteresowaniem wiedzą. Mój syn to typowy mały ciekawski więc od zawsze interesowały go książki, eksperymenty i nowe rzeczy które w większości samodzielnie poznawał. Jeśli do tego dodać dwujęzyczność to zarówno my jak i nauczyciele nie mogą narzekać na nudę. Jak już wspomniałem zaczął czytać dosyć wcześnie (miał 5 lat) więc w tej materii zerówka mu nie pomogła (gdyż nauka czytania 6-co latków w przedszkolu/zerówce wg nowej podstawy programowej jest NIELEGALNA i grozi naganami dla nauczycieli w przypadku kontroli z kuratorium) – chore ale prawdziwe.
Jednak ten dodatkowy rok w przedszkolu (a została cała grupa – jedynie 2 dzieci poszła do szkoły) dał mu czas na rozwój emocjonalny oraz wykształcenie  grafomotoryki (szlaczki, pisanie po śladzie itp.) z którą miał rok temu problemy. Niebagatelne znaczenie miała też nauczycielka w przedszkolu która przewidując sytuację potarzania materiału wprowadziła w kolejnym roku inny zestaw podręczników tak więc dzieci nie nudziły się przez kolejny rok.
W twoim przypadku wybór wydaje się łatwiejszy gdyż twoje dziecko już jest w szkole ale dylemat gdy dziecko jest w przedszkolu (mając 3 posiłki,opiekę w wakacje/ferie itp.) jest dramatyczny.
(2012-03-21, 22:25)Małgo napisał(a): Czy w Tczewie mozna sprawdzić w jakiejs poradni gotowośc dziecka do pójścia do szkoły?
Zanim wprowadzono reformę każdy 6-cio latek musiał pozytywnie przejść badanie dojrzałości szkolnej(40% ich nie przechodziło) aby iść do szkoły. Dziś każdy 6-co latek jest gotowy do szkoły MOCĄ USTAWY.
W związku z tym opinia psychologiczna w żadnym stopniu nie jest wiążąca i może być jedynie informacją dla rodziców.
Z tego co wiem każde dziecko w przedszkolu poddawane jest takim badanom i rodzice otrzymują opinię z takiego badania. Zapewne takie badania można także wykonać w Tczewskiej Poradni Pedagogicznej – zadzwoń i zapytaj lub tak jak wspominała Szanony Patison wybierz się na dni otwarte 12 kwietnia.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#6

Małgo, moja córcia również chodzi do zerówki w szkole, do dziesiątki i myślę posłać ją do pierwszej klasy. Co za tym przemawia? Moje małe dziewcze łatwo i szybko przystosowało się do szkolnej zerówki, dydaktycznie jest przygotowana do pierwszej klasy wg nauczyciela, co w tym przypadku i my rodzice potwierdzamy, mała chce do 1 kl i wie co się będzie z tym wiązało, ona kocha szkołę Wink , nie zamierzam marnować jej kolejnego roku na powtarzanie materiału. Uważam że jeśli już nasz najmilejszy rząd pragnie wyedukować nam małych geniuszy, to w moim przypadku będzie miał okazję. Rozumiem i widzę, że nie każdy 6-latek powinien iść do klasy I, bo nie tyle dydaktycznie, ile emocjonalnie nie jest na to gotowy. Moja rada brzmi następująco: to Ty oceń Twoją latorośl i jej dojrzałość. Czy da radę usiedzieć 45 min w ławce i choć połowę tego czasu skupić na konkretnym zadaniu? Bo wg mnie, to największy problem naszych maluchów sześciolatków pierwszaków, którego chyba nasi rządzący nie przewidzieli.
W naszej szkole pojawiła się dziwna tendencja do posyłania najlepiej wszystkich rocznikowych sześciolatków do pierwszej klasy i tylko wyraźny sprzeciw rodzica studzi trochę te zapędy. I nie jest prawdą, że owy obowiązek wchodzi od przyszłego roku kalendarzowego (i tylko pechowy rocznik 2006 padł ofiarą pomyłki rządowej), gdyż o co najmniej dwoje pięciolatków moich znajomych upomniała się teraz szkoła (zerówka)
Jestem upośledzonym umysłowo homofobem. Islamofobem też.
Jestem z tego dumna.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#7

(2012-04-25, 09:18)niunia9970 napisał(a): I nie jest prawdą, że owy obowiązek wchodzi od przyszłego roku kalendarzowego (i tylko pechowy rocznik 2006 padł ofiarą pomyłki rządowej), gdyż o co najmniej dwoje pięciolatków moich znajomych upomniała się teraz szkoła (zerówka)
Akurat ten fakt nie ma nic wspólnego z ogłoszonym odroczeniem obowiązku szkolnego - gdyż ten dotyczy wyłącznie 6-cio latków i ich posyłania do I-szej klasy.
Obowiązek zerówkowy dla 5-cio latków został wprowadzony od 2011 roku i nie został objęty odraczającym rozporządzeniem min. Szumilas.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#8

Max ale to bez sensu, bo oznaczałoby, że jeśli 5-latek musi iść do zerówki, to to samo dziecko jako 6-latek nie musiałoby iść do pierwszej klasy??
Kurde chyba za głupia jestem na te rządowe projekty...
Jestem upośledzonym umysłowo homofobem. Islamofobem też.
Jestem z tego dumna.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#9

(2012-04-27, 23:40)niunia9970 napisał(a): Max ale to bez sensu, bo oznaczałoby, że jeśli 5-latek musi iść do zerówki, to to samo dziecko jako 6-latek nie musiałoby iść do pierwszej klasy??
I dokładnie tak jest...
Jeśli decydujesz się na odroczenie 6-cio latkowi obowiązku szkolnego oznacza to dla niego przymusowe powtarzanie zerówki.
Ot taki MEN-owski kolejny chory pomysł.
Jeśli dodać do tego programowy zakaz nauki czytania (zagrożony kuratoryjnymi naganami dla nauczycieli próbujących wprowadzać tą naukę) wtedy ukazuje się całościowy obraz szkolnictwa zaczerpnięty z literatury Kafki.
Nie jestem osobiście zwolennikiem spiskowych teorii dziejów ale w tym wypadku rząd sukcesywnie realizuje polityke min. Boniego
Cytat:Ale sześciolatki muszą iść do szkół. Bo chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. To element polityki rynku pracy, bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury
minister Michał Boni
Gazeta Wyborcza, 24 listopada 2008
Tak więc MEN mydląc oczy rodzicom o zaletach wczesnej edukacji natomiast w rzeczywistości łatając emerytury- postanowił w maksymalny sposób utrudnić wybór i "siłowo" przepychać maksymalną liczbę dzieci do szkół - choć na ich przygotowaniu GIS nie zostawił suchej nitki.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#10

Nie rozumiem tylko jednego - kiedy były zapisy dzieci do zerówek i poszłam do przedszkola nr 8 dowiedziałam się, że nie wiadomo, czy w ogóle zostanie utworzona grupa dla nowych pięciolatków, bo nie wiadomo, czy będzie możliwość. No i oczywiście jest płatność jak za przedszkole i dziecko siedzi tam około 8 godzin.
To jak to jest, że dziecko musi iść do zerówki, a tam nie ma miejsc?
"Świadomość tego, że robisz coś złego, tylko pozornie umniejsza płynącą z tego przyjemność".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#11

(2012-04-28, 08:49)Dredziata napisał(a): To jak to jest, że dziecko musi iść do zerówki, a tam nie ma miejsc?
Każdy 5-cio latek musi odbyć przygotowanie szkolne - czyli tzw "zerówkę".
Nie oznacza to jednak że musi ta grupa zostać utworzona w przedszkolu - gdyż jak wiadomo w Polsce brakuje ponad 170 tys miejsc w przedszkolach i te 5-cio latki dla których nie ma miejsca muszą zostać przyjęte do rejonowej szkoły podstawowej.
Nowa ustawa nakłada obowiązek na tworzenie zerówek w szkole i ten fakt wykorzystując władze wielu polskich miast masowo likwidując zerówki w przedszkolach zmuszając tym samym rodziców do posłania 5-cio latków do szkolnych zerówek gdyż za tymi idzie subwencja MEN.
Jeśli taki stan potrwa dłużej to w niedługim czasie dla 5-cio latków pozostaną albo prywatne przedszkola albo zerówki w szkole (gdzie o opiece jak w przedszkolu można zwyczajnie pomarzyć).



Odpowiedz }
Plusy od




 
#12

Hm, dostałam właśnie takie wezwanie z pobliskiej szkoły że mam obowiązek wysłać moje 5 letnie dziecko na zajęcia przedszkolne , co ciekawe ona od 2 roku życia uczęszcza do przedszkola i to państwowego więc zakładam że nie istnieje żadna baza danych tylko szkoły według jakiejś nieistniejącej rejonizacji rozsyłają takie wezwania .W szkole zapisali dane placówki do której uczęszcza dziecko i poinformowali że za rok znowu napiszą , już nie mogę się doczekać Big Grin



Odpowiedz }
Plusy od




 
#13

Max napisał(a):i te 5-cio latki dla których nie ma miejsca muszą zostać przyjęte do rejonowej szkoły podstawowej.
A pani w SP 12 (mój rejon) powiedziała na dniu otwartym szkoły, żeby szybko zapisywać, bo przecież nie mają miejsc dla wszystkich dzieci.
Paweł pójdzie do zerówki szkolnej przy SP 2. Czy ktoś może powiedzieć coś na temat tamtejszego przedszkola?
"Świadomość tego, że robisz coś złego, tylko pozornie umniejsza płynącą z tego przyjemność".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#14

(2012-04-29, 09:15)Dredziata napisał(a): A pani w SP 12 (mój rejon) powiedziała na dniu otwartym szkoły, żeby szybko zapisywać, bo przecież nie mają miejsc dla wszystkich dzieci.
Miała chyba na myśli dzieci z poza rejonu lub świadomie wprowadzała w błąd.
Dyrektor placówki w myśl ustawy ma obowiązek zapewnienia miejsca w zerówkach dla wszystkich dzieci (5-cio letnich) z rejonu.
Gdyby jednak faktycznie brakowało miejsc myślę że zgłoszenie sprawy w kuratorium powinno problem rozwiązać gdyż łamie to w sposób oczywisty zapisy ustawy o obowiązku przygotowania szkolnego.
Nie mniej jednak sytuacja wśród 6-cio latków wygląda nieco inaczej. Większość dyrektorów straszy brakiem miejsc i dwuzmianowości i w sztuczny a wręcz siłowy sposób (np. brak świetlicy dla zerówkowiczów)wymusza decyzje o posłaniu takiego dziecka do pierwszej klasy a nie pozostawieniu go w zerówce. Zwiększając w dalszym ciągu bardzo słaby odsetek 6-cio latków w I-szej klasie (obecnie to zaledwie 11%).



Odpowiedz }
Plusy od




 
#15

Chodziło o dzieci z rejonu.
Nie chcę nigdzie dzwonić, bo nie chcę wcale posyłać mojego dziecka do SP 12.
Z tego co mówiły panie przedszkolanki (tak się chyba nazywają?), to np. nikt z dziećmi nie wychodzi do toalety (przez pierwszy miesiąc tylko), a później chodzą parami. Powiedziały, że uważają, że jeśli ktoś posyła dziecko do szkoły, to to dziecko jest w pełni samodzielne.
Słyszałam o przypadku, gdzie starsze dzieci zamknęły takiego malucha w toalecie. Dla mnie jest to nie do przyjęcia. Nie dam sobie nawet paznokcia uciąć za to, że mój Paweł, pewnego pięknego dnia nie zrobiłby sobie spaceru po całej szkole. Raczej by się nie zgubił, ale nie wiem co może przyjść do głowy starszym dzieciakom.
"Świadomość tego, że robisz coś złego, tylko pozornie umniejsza płynącą z tego przyjemność".



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.