Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy czytamy książki??




 
#16

Tak siedzę i czytam piekielnych.pl i przypomniała mi się historia z przed dwóch lat. Otóż byłam w naszym tczewskim Empiku i chciałam kupić książkę. Próbowałam znaleźć ją samodzielnie, ale jakoś mi nie szło, więc podeszłam do pani przy kasie i pytam czy jest Państwo Platona. A pani na to: "Platon, Platon a jak na imię?" Szczęka mi opadła:-)



Odpowiedz }
Plusy od




 
#17

Kazimierz Smile
Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa. J. Tuwim
Offfotopiki



Odpowiedz }
Plusy od




 
#18

(2015-03-30, 23:18)aga_piet napisał(a): Kazimierz Smile

Dobre:-)



Odpowiedz }
Plusy od




 
#19

U dzieci to normalne, ale dorosła osoba w sklepie z książkami i inna kulturą to już niezły cyrk. W wykonaniu pani ekspedientki z e...k " Czy jest Pan Tadeusz? Pan Tadeusz, Tadeusz a jak na nazwisko?" Żartuję



Odpowiedz }
Plusy od




 
#20

Z kategorii fantastyka którą lekko się czyta. Ostatnio przeczytałam Abercrombiego "Pół króla" i mam niedosyt. Do tej pory autor pisał tomiszcza po 800 stron a tym razem takie sobie 393. Książka lekko naiwna, ale nie w stopniu rażącym, parę zwrotów akcji występuje, ale mało się przyłożył Joe Abarcrombie. Jeśli ktoś nie czytał nic tego autora to doradzam rozpocząć właśnie od "Pół Króla" a potem cyknąć trylogię "Pierwsze Prawo" (samo ostrze, Zanim zawisną na szubienicy, Ostateczny argument królów) a na końcu "Zemsta najlepiej smakuje na zimno", "bohaterowie" "Czerwona Kraina" ostatnie trzy zdecydowanie najlepsze.
Kolejna nowość wydawnicza to pierwszy tom Trylogii Kruczy cień "Pieśń Krwi" Antony Ryan Czyta się dobrze, ale szlag mnie trafiał na nieudolność tłumacza i redaktora. Co i rusz muszę czytać że puścił konia cwałem a potem popędził i zmusił go do galopu. No rzesz w mordę jeża! Dla nie wtajemniczonych otóż koń posiada cztery chody: stęp, kłus, galop i cwał. A więc nie można konia do niczego ponad cwał popędzić, bo szybciej się nie da. Ewidentnie tłumacz mylił kłus z cwałem. Ściągają też lejce zamiast wodze i inne tego typu hipiczne wpadki. A że w książce dużo na tych koniach jeżdżą, a stron liczy sobie 796, więc wściec się można, kolejne niedoróbki redakcyjne to liczba mnoga słowa broń, no wyobraźcie sobie że oni tu mają bronie i np: "odłożył swoje bronie na stojak" a nie odłożył broń na stojak. Te bronie kojarzyły mi się z licznymi kobietami o imieniu Bronisława i zastanawiałam się na jakich to stojakach on je trzymał. Pojawiły się parę razy żółte przebiśniegi:-) i cudeńka w postaci "pospieszyć konia", "drzwi były otworzone", "a któraś z bohaterek znikła zamiast zniknęła" Ale czyta się dobrze, akcja dobrze zawiązana, z ciekawymi przesunięciami w czasie i dobrze wprowadzoną retrospekcją prowadzoną przez osobę trzecią w dialogu z głównym bohaterem. Jak na debiut naprawdę świetne. Polecam



Odpowiedz }
Plusy od aga_piet




 
#21

A dzisiaj Fantastyka Polska. Skończyłam siódmy tom Oka Jelenia Pilipiuka pt."Sowie Zwierciadło" i serdecznie polecam. Seria miała skończyć się na szóstym tomie, ale ogólna cukierkowatość zakończenia w hollywoodzkim stylu "i żyli długo i szczęśliwie" musiała mocno nie przypaść do gustu wiernym czytelnikom (mnie osobiście zaczął martwić stan umysłu autora), gdyż Andrzej Pilipiuk może nie słynie z mrocznych zakończeń w stylu Piekary czy choćby Komudy, no ale też nie lubuje się w wywracającej od słodyczy żołądek prozie Trudi Canavan, gdzie happy end jest gwarantowany. No więc Pilipiuk musiał sam dojść do wniosku, że coś tu było nie tak i naprawił swój błąd. Siódmy tom, podobno ostatni i rzeczywiście odpowiedni na zakończenie likwiduje definitywnie słodycz i w jej miejsce wprowadza zdrowe proporcje, których jego miłośnicy raczej oczekują. Aby ostatni tom "Sowie zwierciadło" miał sens należy jednak przeczytać całą serią. Bardzo lubię Pilipiuka i polecam jego twórczość, jeśli chcecie zapowietrzać się ze śmiechu i martwić się czy nie popuścicie w trakcie czytania to polecam serię o Jakubie Wędrowyczu. Pierwszy tom serii o tym skrajnie patologicznym wiejskim osobniku nosi tytuł "Kroniki Jakuba Wędrowycza". W podobnym klimacie ogólnego śmiechu, ale z innymi bohaterami są również "Wampir z M3" i "Wampir z MO". Pozostałe książki są już, że tak powiem poważne, ale lekkość pióra, którą posiada Pilipiuk sprawia, że czyta się naprawdę przyjemnie. PS wiem co mówię czytałam wszystkie jego książki PS2 Należy zaznaczyć, że tak jak pozostałe książki Pilipiuka nadają się dla nastoletniego czytelnika tak cała seria "Oko Jelenia" a w szczególności pierwszy tom "Droga do Nidaros" są przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Poziom przemocy wszelakiej jest tam dość duży. Więc prezent na komunię to to z pewnością nie jest!



Odpowiedz }
Plusy od




 
#22

Coś mocnego. Według mnie jest to pisarz przełomowy dla nurtu zwanego cyberpunk. Tak jak Gibson swoim Neuromancerem wyodrębnił z nurtu Sci-Fi nową przestrzeń twórczą, którą później nazwano właśnie cyberpunkiem, tak Ian MacDonald Rzeką Bogów zrobił to samo, tylko właśnie z cyberpunkiem. Nazwy dla tego nurtu jeszcze nie ma, ale patrząc po liczbie naśladowców czy też osób podchwytujących idę i zasady go tworzące na pewno w końcu powstanie. Autor łamie monopol na wyobrażenie o tym, iż przyszłość technologiczna i kulturowa należy do świata zachodu. Kreuje spójny i niebywale hermetyczny świat roku 2047, w którym dominację przejmuje druga najliczniejsze kultura świata czyli Indie. Nieprawdopodobna mieszanka kultury i religii hinduskiej z technologią w pełni utożsamioną ze swymi odnośnikami w sferze ducha. Wybaczcie, ale rzecz całkowicie nie do opowiedzenie. Świat wykreowany w Rzece Bogów, odkrywamy również w kolejnej powieści autora pt.: Dom Derwiszy. Dni Cyberabadu. Po prostu uczta wyobraźni polecam



Odpowiedz }
Plusy od




 
#23

Zachęcające to o tym hindupunku. A masz coś do polecenia z takiego brudnego dieselpunku? Albo coś, co byłoby jak najbardziej podobne do projektu 1920+ Jakuba Różalskiego. Wiem - dużo wymagam.
Zabrania się parobkom przesiadywania nad piwem latem po godzinie dziewiątej, a zimą po godzinie ósmej oraz wznoszenia okrzyków na ulicach, pod karą wieży.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#24

Hindupunk - racja nazwa już jest. Bardzo lubię obrazy Różalskiego i II Rzeczpospolitą zresztą I też. Tak na szybko z dieselpunku nie przychodzi mi nic do głowy, ale pomyślę, Za to klasyczna robotyka, ale z ważnym elementem społecznym i socjologicznym w postaci przejęcia indywidualnej wolności jednostki po przez pozorne nadanie jej wolności społecznej. Coś jak w hasłach bolszewickich bardzo wzniosłych a jak było wszyscy wiemy jest u Tomasza Kołodziejczaka w cyklu Dominium Solarne "Kolory sztandarów", "Schwytany w Światła", "Głowobójcy".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#25

A z innej beczki: Wiesz może czy książka Ernesta Beckera The Denial of Death została wydana w języku polskim?
Zabrania się parobkom przesiadywania nad piwem latem po godzinie dziewiątej, a zimą po godzinie ósmej oraz wznoszenia okrzyków na ulicach, pod karą wieży.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#26

Przykro mi nie wiem. A co mógłbyś polecić tego autora na start jego twórczości?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#27

Nic. Wink Jeszcze nie czytałem, ale ponoć The Denial of Death to jego życiowe dzieło, za które pośmiertnie dostał Pulitzera.
Trafiłem na jego cytaty w serii Shots of Awe:
https://www.youtube.com/watch?v=Yb-OYmHVchQ

Najwyżej poczytam w oryginale.
Zabrania się parobkom przesiadywania nad piwem latem po godzinie dziewiątej, a zimą po godzinie ósmej oraz wznoszenia okrzyków na ulicach, pod karą wieży.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#28

Brzmi pysznie. Uczta ducha. :-)



Odpowiedz }
Plusy od




 
#29

Kupiłam sobie książkę Max'a Kolonko "Odkrywanie Ameryki". Lubię jego kanał na youtube i te krótkie felietony dla superstacji. Książka przyszła w środę. Tylko i wyłącznie z poczucia obowiązku przemęczyłam połowę. Tragedia! Koleś przekroczył level narcyz przebijając go 1000 razy. Takiej masturbacji własną osobą w życiu nie widziałam, nie czytałam nawet nie wyobrażałam sobie, że istnieje! Stanowczo odradzam! Chyba, że psychiatrom piszącym pracę doktorską z samouwielbienia to polecam świetny materiał badawczy!



Odpowiedz }
Plusy od




 
#30

Dobrze, że to odkryłaś  Smile  Choć dziwię się, że dopiero w czasie lektury.



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.