Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ERROR w aparacie




 
#1

Witam, mam NIKONA D90.
Od pewnego czasu po zrobieniu kilku zdjęć wyskakuje mi ERROR. Wyjmuję baterię, wkładam, robię kilka zdjęc i znowu ERROR. Zmieniłem kartę SD, ale bez rezultatu. Co prawda obie maja po kilka lat, ale to chyba nie ich wina. Jak zresetować aparat na twardo, bo przywracanie ustawień fabrycznych nic nie daje. Ewentualnie gdzie oddać go w Tczewie do naprawy, bo wlaśnie wyszla mi gwarancja. Ktoś miał podobny problem ?








Odpowiedz }
Plusy od




 
#2

Ja stawiam na błąd karty.Może jakaś Ultre lub Extreme trzeba włożyć. Może uda Ci się od kogoś pożyczyć i zobaczysz co dalej. Co do serwisu to raczej Gdańsk.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#3

Czy obie karty wkładałeś ostatnio do komputera?
Wstaw kartę/ty do aparatu i zrób w aparacie ich format/czyszczenie.
NIE WKŁADAJ ich do kompa.
Dla mnie to wirus na kracie.
Miałem podobnie, tylko, że nie wyświetlał errorów tylko zamulał aparat, po naciśnięciu spustu robił zdjęcie po 4 sekundach Big Grin
Formatowanie karty W APARACIE pomogło no i potem czyszczenie komputerów z syfu.
Ewentualnie kup nową kartę.
A nie wyświetla Ci numeru erroru?



Odpowiedz }
Plusy od




 
#4

Skoro zmieniałeś kartę to wkładanie następnej nie ma większego sensu...

Wyskakuje sam ERROR, czy numer błędu też? Raczej niemożliwe jest aby aparat nie wyświetlił kodu błędu.
Jeśli jednak tak jest, proponuję serwis, ale nie w Tczewie. Diagnoza to koszt rzędu 50 złotych, więc nie majątek.

Spróbuj jeszcze przeczyścić styki karty za pomocą gruszki albo sprężonego powietrza. Może coś się tam dostało i blokuje przepływ prądu. Tylko nie pchaj tam żadnych patyczków, szpatułek albo innego ustrojstwa Smile



Odpowiedz }
Plusy od




 
#5

geo dokładnie, jak opisałeś
zdjęcie robi po kilku sekundach, potem zgłasza błąd E r r . .
myślałem, że bateria uszkodzona, ale ładowałem kilka godzin i bez zmian
kartę rzeczywiście wkładałem do kompa wielokrotnie i kopiowałem zdjęcia
nawet formatowałem na kompie,
jadę po nową, zobaczymy








Odpowiedz }
Plusy od




 
#6

(2013-07-25, 19:55)Zbigniew Urban napisał(a): ... wielokrotnie i kopiowałem zdjęcia
nawet formatowałem na kompie,

Kartę należy sformatować w urządzeniu, w którym będzie używana do zapisu danych, czyli w tym wypadku w aparacie. Formatowanie na kompie a potem używanie w aparacie to trochę dziwna praktyka, która również może skutkować błędami lub utratą danych.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#7

Formatowanie, a w wątpliwych przypadkach zapuszczenie jakiegoś programu testującego na pececie, to wcale nie jest głupi pomysł. Większość w miarę cywilizowanych aparatów, zaraz po włożeniu karty i tak ją sprawdza, i jeśli cokolwiek mu nie pasuje (np. system plików, brak "aparatowych" katalogów i plików), to je po prostu sam tworzy. Muszę jednak przyznać, że znajdują się czasami takie wybryki (a niektóre egzemplarze D90 nimi są), że dla właściwej współpracy potrzebują formatowania przez aparat i sprawdzonej, firmowej i szybkiej karty pamięci - potrafią być nawet wybredne co do producenta lub modelu. Najlepiej wtedy zapodać jakiś SanDisk Extreme, kupiony wcześniej w znanym miejscu, by nie trafić na podróbę. Proszę też zwrócić uwagę, że D90 nie jest najnowszym aparatem i może mieć pewne ograniczenia co do współpracy z dzisiejszymi najbardziej pojemnymi i najszybszymi kartami.

Nie ma co się obawiać, jeśli jakimś ogromnym cudem na karcie jest wirus (jeszcze nie spotkałem takiego, działającego w otoczeniu PC, który miałby wpływ na firmware aparatu), to jest on tam z naszego komputera i ponowne włożenie karty do niego wiele szkody nie zrobi. Dlatego też sformatowanie na PC, przejrzenie odpowiednim programem pod kątem błędów zapisu i odczytu, i następnie sformatowanie w Nikonie, aż takim złym pomysłem nie jest.

Nie ma też klawiszologii innej niż w menu aparatu, która przywraca ustawienia fabryczne. Można to tylko zrobić z poziomu specjalnego oprogramowania serwisowego, ale z tym to już inna bajka i raczej nie na domowy sposób.

Z czystej ciekawości poproszę o info, czy pomogła wymiana karty oraz śmiem zapytać, czy połączenie między obiektywem a body zostało sprawdzone pod kątem styku/czystości.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#8

SanDisk Extreme to karty przeznaczone głównie do nagrywania filmów. Drogie i niekoniecznie muszą się sprawdzić z danym modelem aparatu, który nie potrafi ogarnąć ich prędkości. Do fotografii nawet przy zdjęciach seryjnych JPEG+RAW wystarczy standardowa karta Class 10



Odpowiedz }
Plusy od




 
#9

Seria kart SanDisk Extreme ma swoje lata, są też różne modele i w związku z tym ich ceny. Jak się dobrze rozejrzeć, to można dopłacić pewnie z dwie dyszki i przejść z noname'a na SE.
Nie pisałem, że trzeba zaraz łapać się za wersje Pro i inne takie - wręcz zwróciłem uwagę, żeby nie przedobrzyć. Zdarzają się D90 bardziej "wybredne" od innych i wtedy "standardowa karta Class 10" nie musi być kompatybilna.

Ale niech każdy ma swoje zdanie - nie zamierzam polemizować, tylko delikatnie zwrócić uwagę. Ja swoje zdanie mam, nie tylko jako dawny ogromny i wieloletni pasjonat fotografii, ale też jako elektronik, który kiedyś miał w łapach i naprawiał multum sprzętu, w tym i aparaty i to z kartami w środku...Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#10

Hmmm...ciekawa teoria z tymi "bardziej wybrednymi" aparatami w obrębie jednego modelu Big Grin
Wszystkie mają ten sam czytnik i tę samą elektronikę więc w przypadku problemu z jakimś rodzajem karty, będzie on występował we wszystkich egzemplarzach a nie tylko w tych "wybrednych" Wink
Mógłbym się zgodzić co do tej teorii tylko w przypadku dwóch aparatów tego samego modelu, ale wyprodukowanych w dwóch różnych krajach. A akurat w przypadku Nikona... wszystko jest "made in Thailand".



Odpowiedz }
Plusy od




 
#11

Remoo, skąd wiesz że mają dokładnie ten sam czytnik? Nie znam się na aparatach, ale wiem że w elektronice często są określone zamienniki dla poszczególnych części - czasem jeden taki sam scalak, ale innego producenta może robić różnicę. Masz pewność, że wszystkie użyte czytniki są robione z dokładnie tych samych części, najlepiej jeszcze z identycznym datecodem? Smile
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#12

Nie ma co wdawać się w naukowe polemiki - mogą mieć nawet całe flaki takie same, ale wystarczy, że mają różne wewnętrzne oprogramowania (firmware) i już przeciętny Kowalski nie wpadnie na pomysł, by raz na jakiś czas sprawdzać uaktualnienia, a w niektórych sprzętach "domowe" jego wgranie jest niemożliwe. Nowe FW poprawia często jakieś wcześniejsze błędy, o których wspomniany Kowalski może nie mieć pojęcia - on chce fotografować, a nie zagłębiać się w tajniki elektroniki...



Odpowiedz }
Plusy od




 
#13

(2013-07-29, 02:45)Harry napisał(a): (...) mogą mieć nawet całe flaki takie same, ale wystarczy, że mają różne wewnętrzne oprogramowania (firmware) (...)
Dokładnie o tym samym chciałam wspomnieć Blush



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2020 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2020 MyBB Group.