Redakcja serwisu Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych na forum. Publikowane tutaj treści są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników forum.tcz.pl.





  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"SZACH, MAT", czyli jak bardzo władza ma nas w d*pie




 
#16

Jak dla mnie powinien decydować rodzic i tyle.
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze.
Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."

"Nie chcemy takiego społeczeństwa, w którym państwo odpowiada za wszystko,
a nikt nie odpowiada za państwo."

M. Thatcher



Odpowiedz }
Plusy od




 
#17

(2015-03-11, 23:20)zaratustra napisał(a): Jak dla mnie powinien decydować rodzic i tyle.

To ja, np. zadecyduję, że dziecko pójdzie do I klasy mając 15 lat. Mój sąsiad, że od 9. Nie życzę sobie lekcji wf, a sąsiad religii. Chcę 6 godz. matematyki, sąsiad 2.
Przestańcie opowiadać bajki, są pewne sprawy, które muszą być regulowane ustawowo.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#18

(2015-03-12, 00:00)karo napisał(a):
(2015-03-11, 23:20)zaratustra napisał(a): Jak dla mnie powinien decydować rodzic i tyle.

To ja, np. zadecyduję, że dziecko pójdzie do I klasy mając 15 lat. Mój sąsiad, że od 9. Nie życzę sobie lekcji wf, a sąsiad religii. Chcę 6 godz. matematyki, sąsiad 2.
Przestańcie opowiadać bajki, są pewne sprawy, które muszą być regulowane ustawowo.

No jak chcesz potam na starośc mieć w postaci dzieci ciężar zamiast wsparcia no to naprawdę logiczna decyzja.
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze.
Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."

"Nie chcemy takiego społeczeństwa, w którym państwo odpowiada za wszystko,
a nikt nie odpowiada za państwo."

M. Thatcher



Odpowiedz }
Plusy od




 
#19

(2015-03-12, 00:15)zaratustra napisał(a):
(2015-03-12, 00:00)karo napisał(a):
(2015-03-11, 23:20)zaratustra napisał(a): Jak dla mnie powinien decydować rodzic i tyle.

To ja, np. zadecyduję, że dziecko pójdzie do I klasy mając 15 lat. Mój sąsiad, że od 9. Nie życzę sobie lekcji wf, a sąsiad religii. Chcę 6 godz. matematyki, sąsiad 2.
Przestańcie opowiadać bajki, są pewne sprawy, które muszą być regulowane ustawowo.

No jak chcesz potam na starośc mieć w postaci dzieci ciężar zamiast wsparcia no to naprawdę logiczna decyzja.
Ale która? Ta o wf czy o wieku rozpoczęcia edukacji?



Odpowiedz }
Plusy od aga_piet




 
#20

(2015-03-12, 00:00)karo napisał(a): Przestańcie opowiadać bajki, są pewne sprawy, które muszą być regulowane ustawowo.

Tak... zwłaszcza to ustawa zadecydowała że 6cio latek z rocznika 2005 do szkoły się nie nadawał a z 2009 już tak - nowa ustawa była pisana prze Nostradamusa?
Nawet poprzednia ustawa dawała rodzicom wybór - jeśli chcieli posłać dziecko wcześniej (jako 6-co latek) musiał przejść badania dojrzałości szkolnej  - problem w tym że prawie 40% 6-cio latków takich badań nie przechodziła pozytywnie. A dziś mocą ustawy 100% 6-cio latków z automatu rozwojowo dojrzało do obowiązku szkolnego.
Być może to ja i moje dzieci jesteśmy dziwni... ale wierz mi żadna ustawa nie jest w stanie przyspieszyć ich rozwoju... nawet jeśli MEN tak napisze w ustawie!!!
A może to wiceminister edukacji ma coś nie po kolei bo gdy wprowadzono tą ustawę powiedział

Cytat:"Nie ma co robić dramatu w sprawie sześciolatków, bo różnica między nimi a siedmiolatkami jest tylko pozorna".


Jeśli jesteś rodzicem to wiesz że rok rozwojowy w wieku 6-iu lat to prawdziwa przepaść - więc jeśli minister twierdzi inaczej to widzisz na jakiej podstawie powstała ta ustawa.

Ciekawe jest także to że MEN wpisał do ustawy jedynie wiek dzieci, jednak o standardach szkół, kształceniu nauczycieli w ramach nowego programu, realizacji programu opieki poza szkolnej już odmówił tego zapisu - gdyż wiedziano że za tymi zapisami musiałby by iść fundusze których nie ma.


Cytat:"Zaplanowana na ten rok rezerwa celowa na dostosowanie szkół do potrzeb dzieci 6-letnich zostanie zmniejszona z 347 mln zł do około 40 mln zł. Ograniczenie środków nie zakłóci całego procesu obniżania wieku obowiązku szkolnego".
minister Michał Boni

Z całym szacunkiem dla rządzących lecz gdybym ja powiedział mojemu przełożonemu że pomimo obcięcia budżetu mojego projektu o 90% cele, terminy i założenia projektu nie zmienią się i projekt będzie realizowany zgodnie z pierwotnym planem - wyleciałbym z roboty na zbity pysk... ale jak widać nie pracuje w MEN.
Moja słodka pasja - Bajeczny Torcik



Odpowiedz }
Plusy od Manif




 
#21

Ja się nie upieram, że sześciolatki powinny rozpocząć naukę szkolną. Nie znoszę jednak przemycania bzdur przy okazji tej dyskusji. Bzdury plotą ku uciesze gawiedzi Elbanowscy (i wg mnie ze szkodą dla sprawy), bzdety opowiada zaratustra...
Z tego co się orientuję całkiem sporo dzieciaków z przedszkola, które mam na myśli, nie rozpocznie edukacji w wieku 6 lat, bo nie osiągnęły dojrzałości szkolnej. Dotyczy to zwłaszcza dzieciaków, które nie uczęszczały do przedszkola, zaczęły dopiero od zerówki. Podobno duża grupa nawet dobrze kredki nie potrafiła trzymać, współpracować z innymi, a nawet samodzielnie jeść (!). Takie dobrodziejstwa otrzymały na start od mam i babć Smile
Inna sprawa to tzw. baza czyli przygotowanie placówek. Tu można podyskutować czy środki aby zrobić to właściwie były wystarczające... Ale na pewno nie jest to klasa + trzy rzędy ławek + przerwy ze starszymi - tak jak było kiedyś...
A tak nawiasem: ci sami rodzice, którzy tak ubolewają nad zabieraniem pociechom dzieciństwa nie mają oporów, by obciążać dziecko godzinami zajęć dodatkowych (często wbrew ich woli) zamiast po ludzku zająć się nim w domu, spędzać czas rodzinnie. Maluch przesiaduje z opiekunkami, babciami albo w przedszkolu, potem późnym popołudniem lub wieczorem, zjawia się stęskniony rodzic i pędem na angielski, basen, piłkę czy jakąś inną rytmikę. Z matką lub/i ojcem spędza 2 godziny, w tym kolacja i kąpiel oraz oczywiście telewizja.
Tak, wiem, że od reguły są wyjątki, ale znam mnóstwo takich domów jak ten, o którym napisałam. Niestety.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#22

(2015-03-12, 12:14)karo napisał(a): Z tego co się orientuję całkiem sporo dzieciaków z przedszkola, które mam na myśli, nie rozpocznie edukacji  w wieku 6 lat, bo  nie osiągnęły dojrzałości szkolnej.

Zgadza się... jednak w wyniku "negatywnej" procedury diagnostycznej. Kiedyś musiałeś udowodnić że twoje dziecko jest "zdolne" aby posłać 6-cio latka do szkoły, dziś poradnia musi uznać go za "niedojrzałe" - jako rodzic nie wiem jakie skutki w przyszłości może nieść za sobą taka negatywna opinia.
Tego typu diagnostyka to nie tylko weryfikacja nabytych umiejętności (trzymanie kredki, nożyczek czy ubieranie) a przede wszystkim badanie rozwoju emocjonalnego (wykonywanie poleceń, znoszenie porażek, radzenie sobie z emocjami itp) których szkoła wymaga już na starcie.

Dodatkowo pojawiają się informację że PPP niechętnie weryfikują "negatywnie"  6-cio latki gdyż stoi to w sprzeczności z organem prowadzącym, dla którego pozostawienie 6-cio latka w przedszkolu jest finansowym strzałem w stopę.

Nikt jednak nie widzi tych konfliktów interesów.
Pozostają jednak prywatne PPP (skoro MEN gra po bandzie)- jednak nie wszystkich rodziców będzie na nie stać na taką diagnostykę.

A wtedy może się wydarzyć największa edukacyjna tragedia w życiu takiego dzieciaka - gdy na samym początku edukacji postawi się mu wymagania których z rozwojowego punktu widzenia nie jest w stanie osiągnąć.

Takie dziecko nigdy nie polubi nauki, edukacji i zdobywania wiedzy...
Moja słodka pasja - Bajeczny Torcik



Odpowiedz }
Plusy od




 
#23

(2015-03-12, 12:14)karo napisał(a): Ja się nie upieram, że sześciolatki powinny rozpocząć naukę szkolną. .... Tak, wiem, że od reguły są wyjątki, ale znam mnóstwo takich domów jak ten, o którym napisałam. Niestety.

Kiedyś na tym forum była możliwość przyznania plusa za posta. Szkoda, że już tego nie ma, bo bym Ci Karo dała, nawet dwa Wink jedyny głos rozsądku w tej dyskusji.
Rodzice i tylko rodzice mają decydować o tym co dla dziecka najlepsze. Nooo, niektórzy z tej miłości i opieki swoje dzieci katują i zamykają w beczkach po kapuście, a wymagamy aby wiedzieli kiedy posłać dziecko do szkoły. I tak jak Karo pisała, dzieci przedszkolne w wieku 5-6 nie posiadają umiejętności, które dziecko powinno posiadać w tym wieku, bo rodzice "przedłużali" im dzieciństwo.
Wszyscy musimy żyć ze swoimi porażkami... Ja muszę ze swoją sypiać!
by Al Bundy



Odpowiedz }
Plusy od karo




 
#24

Cytat:Rodzice i tylko rodzice mają decydować o tym co dla dziecka najlepsze. Nooo, niektórzy z tej miłości i opieki swoje dzieci katują i zamykają w beczkach po kapuście, a wymagamy aby wiedzieli kiedy posłać dziecko do szkoły.

Czyli z uwagi na to, ze jakiś psychopata zatłukł i zamknął swoje dziecko w beczce po kapuście, ja nie mogę mieć prawa zadecydować czy puścić swojego syna w wieku sześciu czy siedmiu lat?
Ręce opadają...

To powiedz mi, szalony patisonie - Ty poszłaś do szkoły w wieku lat sześciu, czy też rodzice Cię w beczce z kapustą zamknęli?

Żaden z rodziców nie walczy tu o jakieś 'ekstra' uprawnienia, których kiedyś nie było. My zwyczajnie widzimy, że reforma nie zdaje egzaminu, szkoły nie są na to gotowe - tak samo jak i dzieci, i chcemy mieć możliwość puszczenia dziecka do szkoły W WIEKU W JAKIM PUSZCZANO DZIECI JESZCZE 2 LATA TEMU!

Już nawet nie wspominając, że w chwalonym gdzieniegdzie 'zachodzie' wiek pójścia do szkoły jest obniżany po to, by WYDŁUŻYĆ okres edukacji i POLEPSZYĆ jej jakość.
Natomiast w Polsce, za rządów PO wiek został skrócony by PRZYSPIESZYĆ edukację, bez zwracania uwagi na to, że pociąga to OBNIŻENIE jej jakości!
Już między rocznikami gimnazjalnymi, a tymi 'przed reformą' dało się zauważyć wyraźne różnice na korzyść tych drugich (a wcale mi to nie na rękę przyznać, bo jestem pierwszym gimnazjalnym..).
Po obecnej reformie dzieci będą przychodziły do szkoły nieprzygotowane zarówno emocjonalnie jak i intelektualnie (kiedyś w zerówce uczyło się pisać i czytać - teraz jest zakaz!), nie trzeba być geniuszem by dojść do tego jak to będzie rzutować na jakość edukacji młodych ludzi.

Ale co tam, społeczeństwo głupie łatwiej kontrolować, prawda? No i w końcu to siła robocza gotowa o rok szybciej do pracy...
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#25

@Manifie

- organ prowadzący dla PPP powiat, dla szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkoli - miasto. PPP nie sugeruje się żadnymi "wytycznymi", uwierz. Jeśli dziecko jest niedojrzałe, dostaje taką opinię. Nie jest to żaden stygmat, nie koloryzuj.

- upierasz się, żeby edukacja Twojego dziecka odbywała się trybem, jaki obowiązywał dwa lata temu - MASZ taką możliwość, jeśli są podstawy.

- między bajki włóżcie porównania dawnej klasy pierwszej i obecnej. To dwie różne historie. Program zbliżony jest do zerówki, cały cykl edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej jest teraz zupełnie inny. Czy lepszy? Nie wiem, ale patrząc na bliskie mi dziecko i jej koleżanki widzę, że dają radę Smile

- czasy są inne, wszystko prze do przodu a Ty się upierasz...


@Szalony Patisonie

Dzięki za słowa otuchy Smile, bo już myślałam, że tylko ja jestem taką "wredną babą", która nie zgadza się na "wolną amerykankę" w systemie oświaty i rządy/nie-rządy rodziców Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#26

@Manifie

- organ prowadzący dla PPP powiat, dla szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkoli - miasto. PPP nie sugeruje się żadnymi "wytycznymi", uwierz. Jeśli dziecko jest niedojrzałe, dostaje taką opinię. Nie jest to żaden stygmat, nie koloryzuj.

- upierasz się, żeby edukacja Twojego dziecka odbywała się trybem, jaki obowiązywał dwa lata temu - MASZ taką możliwość, jeśli są podstawy.

- między bajki włóżcie porównania dawnej klasy pierwszej i obecnej.  To dwie różne historie. Program zbliżony jest do zerówki, cały cykl edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej jest teraz zupełnie inny. Czy lepszy? Nie wiem, ale patrząc na bliskie mi dziecko i jej koleżanki widzę, że dają radę Smile

- czasy są inne, wszystko prze do przodu a Ty się upierasz...


@Szalony Patisonie

Dzięki za słowa otuchy Smile, bo już myślałam, że tylko ja jestem taką "wredną babą", która nie zgadza się na "wolną amerykankę" w systemie oświaty i rządy/nie-rządy rodziców  Wink



Odpowiedz }
Plusy od




 
#27

Cytat:- upierasz się, żeby edukacja Twojego dziecka odbywała się trybem, jaki obowiązywał dwa lata temu - MASZ taką możliwość, jeśli są podstawy.
Zrozum, że jest diametralna różnica między 'nie posyłam swojego dziecka teraz, ponieważ mam taką możliwość wyboru', a 'nie posyłam swojego dziecka teraz, ponieważ załatwiłem mu papiery, że się nie nadaje (ergo: w jego odczuciu jest gorsze od swoich rówieśników)'. Naprawdę tego nie czujesz?

Cytat:- między bajki włóżcie porównania dawnej klasy pierwszej i obecnej. To dwie różne historie. Program zbliżony jest do zerówki, cały cykl edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej jest teraz zupełnie inny. Czy lepszy? Nie wiem, ale patrząc na bliskie mi dziecko i jej koleżanki widzę, że dają radę Smile
Czyli przyznajesz, że globalnie przyspieszając pójście dzieci do szkoły i dostosowując pod nich program nauczania, obniżamy poziom edukacji?
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od




 
#28

(2015-03-12, 15:55)karo napisał(a): - między bajki włóżcie porównania dawnej klasy pierwszej i obecnej.  To dwie różne historie. Program zbliżony jest do zerówki, cały cykl edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej jest teraz zupełnie inny. Czy lepszy? Nie wiem, ale patrząc na bliskie mi dziecko i jej koleżanki widzę, że dają radę Smile
Zgadza się program się zmienił... ale nie zauważyłem aby szkoła, klasy czy nauczyciele... bo na to nie starczyło pieniędzy (uprawnienia nauczycieli nauczania wczesnoszkolnego i początkowego zrównano ustawą - tak było taniej).
Nie wspominając już o takich drobnych szczegółach chociażby jak to że szkoła jest placówką feryjną.


(2015-03-12, 15:55)karo napisał(a): - czasy są inne, wszystko prze do przodu a Ty się upierasz...
... i dlatego Finlandia z najlepszym systemem edukacyjnym w Europie 6-cio latkom "marnuje" dzieciństwo pozostawiając je przedszkolach Smile
Moja słodka pasja - Bajeczny Torcik



Odpowiedz }
Plusy od




 
#29

Chyba się wyłączę z tej dyskusji.
Co odpowiedzieć na to, że "szkoła,klasy i nauczyciele się nie zmienili"??? Otóż zmieniło się wszystko. Można się spierać czy wystarczająco, ale bzdetów nie umiem odeprzeć Sad

Ferie są problemem dla wielu, oczywiście. Ale powiedzcie jak to jest, że potem dyrekcja ogłasza że spośród kilkuset uczniów tylko garstka zamierza brać udział w zajęciach organizowanych przez szkołę? Co z resztą??? Tego nie kumam Sad
Zresztą w przedszkolach też tak jest: przychodzi mniej niż 30% dzieci, jakieś grupy łączone itp. Było i tak że na ok. 250 dzieci przychodziło 10!
Dlaczego rodzice na siłę organizują domową opiekę??? Dlaczego nie egzekwują od placówek sprawowania opieki?

Głośno w tym roku o tym było, a jak znam życie znowu pięcioro dzieci z grupy X w przedszkolu Y w czasie ferii wiosennych będzie brało udział w zajęciach... Sad Gdzie reszta? W szkołach pewnie jeszcze gorzej.



Odpowiedz }
Plusy od




 
#30

Cytat:Chyba się wyłączę z tej dyskusji.
Co odpowiedzieć na to, że "szkoła,klasy i nauczyciele się nie zmienili"??? Otóż zmieniło się wszystko. Można się spierać czy wystarczająco, ale bzdetów nie umiem odeprzeć

Karo, być może nasze różnice zdań są spowodowane różnymi doświadczeniami w tej kwestii.
Czy mogłabyś wypunktować - na przykładzie którejś z tczewskich szkół podstawowych (prosiłbym o wskazanie - której) - jakie zaszły zmiany w przygotowaniu nauczycieli, formy prowadzenia zajęć oraz przystosowania szkoły jako budynku w celu ułatwienia startu maluchom?
"There is only one God, and his name is Death. And there’s only one thing we say to Death… not today"



Odpowiedz }
Plusy od


Facebook Twitter RSS


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


  © 2015, Motyw "Duende" iAndrew. Modyfikacja i spolszczenie McB 
Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.